8. kadencja, 31. posiedzenie, 3. dzień (01-12-2016)

41. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy Przepisy wprowadzające ustawę o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz ustawę o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego (druk nr 1059).

Poseł Krzysztof Brejza:

    Szanowny Kolego! Jeżeli my mieliśmy problem z akordem, to wasz pianista pozrywał wszystkie struny w fortepianie i uciekł na L4. To jest kompromitujące. (Oklaski)

    (Poseł Wojciech Wilk: Zniszczył fortepian.)

    Fortepian stoi i jest nie do użytku.

    Szanowni Państwo! Kolejny raz spotykamy się, by PiS mógł przegłosować ustawę zmieniającą ustrój Trybunału Konstytucyjnego. Wy mówicie: ustawa naprawcza, ale wszyscy wiedzą, że to kolejna ustawa rozbijacka, demolująca trybunał. Dziwi tak wczesna pora, godz. 20, ale jeśli chodzi o opinię - standard, opinii co do tej ustawy brak. To, co osiągacie, to, co udało wam się, towarzyszu Piotrowicz, prokuratorze, zrobić konstruktywnego przez tych 12 miesięcy, to kolejne zmiany - co 60 dni kolejna ustawa o Trybunale Konstytucyjnym.

    Konsekwentnie niszczycie zasadę podziału władz, zasadę szczególnej separacji władzy sądowniczej od dwóch pozostałych. Niszczycie tak naprawdę tradycję polskiego konstytucjonalizmu, tradycję polskiego ustroju, tradycję XVIII-wieczną, bo to, o czym mówiła Konstytucja 3 maja, to było to, że: ˝Władza sądownicza nie może być wykonywaną ani przez władzę prawodawczą, ani przez króla, lecz przez magistratury, na ten koniec ustanowione i wybierane˝. Wy odchodzicie od tradycji, tradycji zachodniej, która od XVIII w. towarzyszyła ustrojowi Polski. To jest wschód, kierunek wschód.

    Ale tą ustawą osiągacie dno w stanowieniu prawa. Ta ustawa jest świadectwem waszej nieudolności, nieumiejętności tworzenia, stanowienia dobrych przepisów. To jest jedna wielka kompromitacja. Oto grupa posłów PiS-u podpisuje się pod ustawą ustrojową uchylającą własną ustawę ustrojową. Uchylacie w art. 3 ustawę z dnia 22 lipca 2016 r., nie ustawę Platformy Obywatelskiej, ale ustawę przyjętą przez PiS. PiS po 130 dniach - to jest trwałość, to jest żywotność waszych mechanizmów ustrojowych - uchyla własną ustawę. Takiego absurdu jeszcze nie było. (Oklaski)

    Likwidujecie biuro trybunału, stanowisko szefa - wiemy, o co chodzi, Pisiewicze, Pisiewicze, trochę jest tam różnych stanowisk - ale nie interesuje was to, że w biurze pracują pracownicy administracyjni, ludzie, którzy ciężko pracują od lat. Nie obchodzi was ich los.

    Wprowadzacie też jako pierwsi przepis korupcyjny. W art. 10 proponujecie, że sędzia będzie mógł odejść w terminie miesiąca od wejścia w życie ustawy w stan spoczynku. To jest przepis skrajnie patologiczny, przepis niemoralny, nie było takiego przepisu w ciągu ostatnich 26 lat, może za komuny, panie pośle Piotrowicz, takie przepisy były przyjmowane, chociaż też chyba bardziej subtelnie sobie tamta władza, władza PZPR-owska, radziła. Ale sięgacie po ostateczne środki - zachęty finansowe.

    To nie koniec absurdów. Jest jeszcze postanowienie o powierzeniu pełnienia obowiązków prezesa wydawane przez prezesa... przez prezydenta - może prezesa PiS-u - z kontrasygnatą premiera. Ale oczywiście nie ma przypadkowości. Nie ma być wyboru dowolnego kryterium. To jest sędzia trybunału o najdłuższym stażu pracy w sądownictwie powszechnym lub w administracji państwowej szczebla centralnego na stanowiskach związanych ze stosowaniem prawa. Wydawałoby się, że przepis jest jasny, tak na pierwszy rzut oka chodzi chyba o panią sędzinę Przyłębską. Ale mamy też problem z panem sędzią dublerem, niejakim sędzią Muszyńskim. Chcieliśmy popytać o jego życiorys rok temu. Pan, panie prokuratorze, uniemożliwił nam zadanie pytań podczas posiedzenia komisji sprawiedliwości. Media donoszą, że pan sędzia Muszyński robił karierę w Urzędzie Ochrony Państwa, być może Agencji Wywiadu. Niestety nie wiemy, bo do tej chwili Sejm nie uzyskał informacji, kogo powołał na stanowisko sędziego dublera. Może chodzi o sędziego Muszyńskiego. Może to jest przepis, żeby prezesem trybunału nie została wcale sędzina Przyłębska, ale sędzia dubler Muszyński. Bo jak zweryfikować staż pracy w organie administracji państwowej szczebla centralnego? UOP - jeżeli był on funkcjonariuszem UOP - jak najbardziej podchodzi pod administrację państwową. No ale to jest sytuacja skrajnie patologiczna i kompromitująca was.

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Biuro studiów i analiz podkreśliło, że częste zmiany w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym nie sprzyjają rzetelnemu i sprawnemu działaniu tej instytucji, a taki sposób działania godzi w podstawy demokratycznego państwa prawa, do których preambuła konstytucji zalicza współdziałanie władz i dialog społeczny. Trzeba naprawdę się postarać, by robić coś niezgodnego z treścią preambuły konstytucji. Wam to się udaje. Ale trzeba wprowadzać wschodnie, komunistyczne standardy w demokratycznym państwie prawa. (Dzwonek) Na to zgody Platformy Obywatelskiej nigdy nie będzie. Dziwna jest ta naprawdę epidemia, ucieczka na L4 wybranych przez was sędziów. Zwykły, szary obywatel na pewno miałby już kontrolę ZUS-u, ale wy tworzycie kastę nowych sędziów.

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Proszę kończyć, panie pośle.

    Poseł Krzysztof Brejza:

    W imieniu klubu Platformy składam wniosek o odrzucenie w całości tego skandalicznego i patologicznego projektu ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia