8. kadencja, 31. posiedzenie, 4. dzień (02-12-2016)
48. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (druk nr 1061).
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak:
Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Cóż, może zacznę od tej haniebnej insynuacji, którą tu wygłosił nieobecny w tej chwili poseł. To nieprawda, to jest wręcz draństwo, kiedy mówi o rodzinie funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu, który jest ofiarą tragedii smoleńskiej. To jest draństwo, ale widać, że w przypadku tego człowieka nie ma żadnych hamulców, nie ma żadnej sprawy, której by nie poruszył, byle by tylko co osiągnąć? Właśnie zastanawiam się, jaki był cel wypowiadania tak haniebnej insynuacji, o co temu człowiekowi chodzi, czy nienawiść nim kieruje. Chyba tylko to.
Proszę państwa, pan marszałek Morawiecki przedstawił istotę sprawy. Ta ustawa nikogo nie krzywdzi. Ta ustawa odbiera nienależne przywileje. Przecież ci ludzie przez 27 lat pobierali wysokie uposażenia, przecież ci ludzie mimo tego, że byli na etatach esbeckich, że byli esbekami, że ciemiężyli swoich rodaków, jeszcze w poprzedniej epoce dostawali mieszkania, talony na samochody, mieli dacze, żyli kilka poziomów wyżej niż zwykli obywatele naszego kraju.
A co ma powiedzieć, proszę państwa, nauczyciel, lekarz, pielęgniarka, bibliotekarz, kierowca? Też pracowali na rzecz demokratycznego państwa, ale nigdy nie byli na etacie w SB, nigdy nie wykonywali rozkazów, bo dziś słyszymy te historie, że oni tylko wykonywali rozkazy, oni znaleźli się przypadkiem, oni nie mieli świadomości, że SB jest tym, czym jest. Nie mieli świadomości. Przylecieli z Marsa do PRL-u i przystąpili do SB. Nie wiedzieli, z czym to jest związane. Tak jak powiedziała pani poseł Zwiercan, przecież tych ludzi nie brano z łapanki. Ci ludzie wiedzieli, do czego przystępują. Gdyby nie przełom w Polsce, to nadal korzystaliby z tych przywilejów, nadal by z tych przywilejów korzystali. Niestety po weryfikacji, która okazała się w wielu przypadkach fikcją, nadal z tych przywilejów korzystają. Pan poseł Furgo mówił o weryfikacji, mówił, że ona była taka skuteczna, ale jednocześnie w drugim zdaniu powiedział, że nie, że nie była skuteczna.
Komisji weryfikacyjnej nie powoływał Sejm, komisja była powołana na podstawie decyzji Rady Ministrów. I tu też takie uwagi, elementarna niewiedza, proszę państwa, kiedy poseł na Sejm Rzeczypospolitej mówi, że ta ustawa obejmuje funkcjonariuszy straży pożarnej, dlatego że w tytule jest Państwowa Straż Pożarna. Przecież gdyby miał odrobinę poczucia wstydu, to takich dyrdymałów by nie opowiadał. No to już ręce opadają.
Proszę państwa, to jest ustawa, tak jak mówiłem, przywracająca sprawiedliwość społeczną. To jest ustawa, która naprawia to, czego nie zrobiono w 2009 r. To jest ustawa, która jest pierwszym krokiem w przywracaniu sprawiedliwości społecznej, również jeżeli chodzi o inne dziedziny życia społecznego. Ja odpowiadam za tę sferę, w związku z tym prezentuję projekt ustawy dotyczący właśnie tej sfery. A są inne sfery, o których tu wspominano. Mam nadzieję, że również w tych sferach zostaną przedłożone Wysokiej Izbie projekty ustaw i że ta sprawiedliwość społeczna zatryumfuje w pełni. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia