8. kadencja, 32. posiedzenie, 2. dzień (14-12-2016)

20. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji Europejskiego porozumienia w sprawie głównych śródlądowych dróg wodnych o znaczeniu międzynarodowym (AGN), sporządzonego w Genewie dnia 19 stycznia 1996 r. (druki nr 1015 i 1087).

Poseł Tadeusz Aziewicz:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu klubu Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie sprawozdania Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji Europejskiego porozumienia w sprawie głównych śródlądowych dróg wodnych o znaczeniu międzynarodowym, sporządzonego w Genewie dnia 19 stycznia 1996 r.

    Wysoka Izbo, omawiany projekt ustawy to de facto upoważnienie prezydenta Rzeczypospolitej do ratyfikacji umowy międzynarodowej, w której zobowiązujemy się do zapewnienia na drogach wodnych objętych porozumieniem warunków nawigacyjnych spełniających kryteria właściwe dla śródlądowych dróg wodnych o znaczeniu międzynarodowym, tzw. klasy E odpowiadającej co najmniej IV klasie żeglowności. Uprzednia zgoda wyrażona w ustawie jest konieczna, gdyż umowa dotyczy znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym. Nie ma szczegółowych danych finansowych odnośnie do planowanych inwestycji, ogólnie szacuje się je na ok. 70 mld zł.

    Pan minister Gróbarczyk bryluje w mediach, zapowiadając potężne inwestycje. Z drugiej strony obecny tu pan wiceminister Materna niedawno skarżył się w Senacie, cytuję: W obecnym, przyszłym budżecie nie mamy środków na studia wykonalności dla dużych inwestycji dla Odry, dla Wisły, dla Kanału Śląskiego. Zaprosiliśmy wszystkie porty, żeby nas wsparły. Mowa jest też o tzw. lewarowaniu, o wehikułach, w których mają uczestniczyć nasze porty. Budzi to niepokój, panie ministrze. Pojawia się pytanie, czy zapowiadane z tak wielką tromtadracją inwestycje znajdą rzeczywiste źródła finansowania i czy nie odbędzie się to kosztem innych sektorów gospodarki, przedsiębiorstw, w tym portów, które mają własne, bardzo duże potrzeby inwestycyjne, lub konsumentów, np. w postaci wygórowanych opłat za wodę.

    Słuchając ministra, mam nierzadko wrażenie braku poczucia ograniczonych zasobów. Przeczuwam, że zderzenie z ziemią nastąpi prędzej czy później, tak jak z Komisją Europejską w przypadku tzw. ustawy styczniowej. Na pewno byłoby ono mniej bolesne, gdyby zapowiadane inwestycje były od początku w większym stopniu powiązane z konkretnymi źródłami finansowania, tak abyśmy mogli głosować z pełną świadomością tego, co robimy, i związaną z tym odpowiedzialnością. W obecnej sytuacji pozostaje nam tylko przyjąć do wiadomości, że termin realizacji zobowiązań opisanych w porozumieniu nie jest określony, czyli możemy gonić królika praktycznie w nieskończoność.

    Dzisiaj mamy do czynienia z deklaracją intencji, a wszyscy chcemy, aby drogi wodne były żeglowne, więc zagłosujemy za tym projektem. Do szczegółów planów inwestycyjnych pana ministra odniesiemy się, kiedy zaprezentuje nam (Dzwonek) realne źródła finansowania. Dziękuję za uwagę.


Przebieg posiedzenia