8. kadencja, 32. posiedzenie, 3. dzień (15-12-2016)

Oświadczenia.

Poseł Aleksander Mrówczyński:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić oświadczenie dotyczące kolejarzy i kolei w Chojnicach.

    W listopadzie minęło 145 lat od wjazdu pierwszego pociągu na stację w Chojnicach. W ramach królewskich kolei wschodnich pruski zaborca przez Chojnice poprowadził linię kolejową z Berlina do Gdańska i Królewca. Po wybudowaniu linii do Człuchowa w 1877 r. Chojnice stały się węzłem kolejowym. W kolejnych latach zaborów nastąpił dalszy rozwój węzła i stacji w Chojnicach, powstały linie do Nakła i Kościerzyny. Przez Chojnice kursował Nord Express z Paryża na wschód Europy, do Rygi i Sankt Petersburga, ówczesnej stolicy Rosji.

    Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę Chojnice stały się miastem granicznym, a stacja w Chojnicach była przejściem granicznym.

    To dworzec w Chojnicach, pracownicy kolei przyjęli pierwsze uderzenie Niemców podczas II wojny światowej. W dniu 1 września 1939 r. o godz. 4.23 na stację w Chojnicach zamiast zapowiadanego pociągu relacji Berlin - Chojnice - Tczew - Królewiec wjechał pociąg pancerny, z którego zaatakowano dworzec. Wśród pierwszych ofiar i jeńców II wojny światowej znaleźli się chojniccy kolejarze.

    W latach PRL-u węzeł kolejowy w Chojnicach należał do Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Gdańsku. Lokomotywownia wraz z pracownikami jednostek pomocniczych - wagonówka, drogówka, jednostki ruchowo-handlowe, obsługa dworca - była przez wiele lat największym zakładem pracy w powiecie chojnickim, zatrudniającym ponad 2,5 tys. osób. Ciężka praca, szczególnie drużyn trakcyjnych obsługujących najpierw lokomotywy parowe, później spalinowe, dzisiaj, po latach, zasługuje na szacunek i podziw. 18-letni chłopcy pracujący na parowozach w ciągu 12-godzinnej służby przerzucali 10 t węgla do paleniska kotła. Kilkudniowe służby, spanie w noclegowniach na terenie całej Polski w trakcie prowadzenia składów towarowych - to była codzienność maszynistów i pomocników oraz drużyn konduktorskich. W latach 70. węzeł chojnicki przyjmował ok. 100 par pociągów dziennie, składy towarowe szły tranzytem z NRD przez Działdowo i Braniewo do Związku Radzieckiego. Wśród pociągów prowadzonych przez Chojnice były również składy wojskowe z ładunkami głowic jądrowych.

    W okresie pomiędzy sierpniem a wrześniem 1980 r. na węźle PKP w Chojnicach zawiązały się komisje zakładowe NSZZ ˝Solidarność˝. Pierwszym przewodniczącym był Zbigniew Reszkowski, maszynista, jego zastępcami byli Maria Chrapkiewicz, Janusz Rolbiecki i Jan Buczek. Kolejarze z Chojnic aktywnie włączyli się w działalność ˝Solidarności˝, działali w duszpasterstwie ludzi pracy. Wielu członków organizacji związkowej po wprowadzeniu stanu wojennego było zatrzymanych, doznawało szykan ze strony pracodawcy. Zbigniew Reszkowski został internowany w Potulicach pod absurdalnymi zarzutami ˝organizowania akcji zbrojnej w zmilitaryzowanym zakładzie pracy˝.

    Po odzyskaniu niepodległości w 1989 r. dzięki bardzo dobrym kontaktom chojnickich kolejarzy z decydentami udało się znacznie zwiększyć znaczenie węzła kolejowego. Został przemianowany na zakład taboru kolejowego, który zatrudniał ponad 4,5 tys. pracowników. Powołano do życia Zakład Przewozów Regionalnych w Chojnicach, który zatrudniał ok. 2 tys. pracowników. Powstały nowe obiekty zakładu taboru kolejowego, które zostały oddane do użytku w przeddzień święta kolejarzy 23 listopada 1991 r. Uroczystego poświęcenia dokonał śp. bp Marian Przykucki. Niestety po transformacji ustrojowej i terapii szokowej zafundowanej Polakom przez Leszka Balcerowicza kolej i transport kolejowy w Polsce znacznie straciły na znaczeniu. Zjawisko to nie ominęło też chojnickich kolejarzy.

    Dzisiaj, po wielu latach historii kolei w Chojnicach, kolejarze ze smutkiem mówią, że nie mają następców. Młodzi ludzie nie mają możliwości uczenia się zawodów związanych z obsługą i prowadzeniem pociągów, szkoły kolejowe podzieliły los wielu szkół szkolnictwa zawodowego w Polsce. Praca na kolei jest trudna i odpowiedzialna, a przez to mało atrakcyjna dla młodych ludzi wchodzących na rynek pracy.

    Wiele rodzin utrzymywało się z pracy ojców na kolei, wiele chojnickich rodzin jest związanych z koleją.

    Oddając cześć i pamiętając o tragicznych wydarzeniach (Dzwonek) związanych z chojnickim dworcem, kolejarzami w Chojnicach, w dniu jubileuszu związanego z koleją w Chojnicach składam z tego miejsca hołd kolejarzom, ofiarom zdradzieckiej niemieckiej napaści na Chojnice 1 września 1939 r., ich ciężkiej pracy w latach powojennych, aktywności w NSZZ ˝Solidarność˝ i zaangażowaniu w rozwój węzła kolejowego w Chojnicach. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia