8. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (16-12-2016)

2. punkt porządku dziennego:

Poprawione sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (druki nr 1061 i 1159).

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak:

    Bardzo dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To było rzeczywiście bardzo charakterystyczne, kiedy politycy dzisiejszej opozycji wchodzili tu na mównicę i dobrze, że powiedzieli, że nie chcą bronić esbeków. Dobrze, że to powiedzieli, bo później z ich wywodów wynikało coś zupełnie odwrotnego. Mówili, że funkcjonariusze SB są ludźmi honoru. Słyszeliśmy to już, że są ludźmi honoru. Mówili o tym, że są uczciwi, 2 dni temu pani poseł z Platformy Obywatelskiej, pani Pępek, mówiła o tym. Dziś usłyszeliśmy, że są krzywdzeni. Są krzywdzeni dlatego, że ich emerytury nie będą przewyższały średnich emerytur z systemu ZUS-u. To jest wielka krzywda. Tak, tu pod Sejmem słyszeliśmy tych ludzi, którzy mówili, że za 2 tys. zł nie będą w stanie się utrzymać, bo oni przywykli do tego, że ich dochody miesięczne były kilkakrotnie wyższe, a więc za 2 tys. zł nie będą mogli się utrzymać. Inny mówił, że urodził się dużo później po wojnie, ale jest wdzięczny esbekom za to, że go nauczyli kultury. Tak tu pod Sejmem powiedział. Powiedział, że jest wdzięczny esbekom, że go nauczyli kultury. To jest taka mentalność, to są tacy ludzie.

    Kogo dotyczy ta ustawa? Ta ustawa dotyczy tych, którzy są objęci zaopatrzeniem emerytalnym realizowanym przez Zakład Emerytalno-Rentowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a więc nie dotyczy wojskowych, nie dotyczy prokuratorów, nie dotyczy innych funkcjonariuszy. Ta ustawa dotyczy funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i rzeczywiście warto rozważyć, tak jak mówił pan poseł Kaleta, żeby Służba Bezpieczeństwa była określona mianem organizacji przestępczej, bo ona w istocie taka była. Ona w istocie taka była. Rzeczywiście, to jest rozwiązanie warte zastanowienia, żeby w obiegu prawnym w ten sposób ją scharakteryzować. Katalog stanowisk i funkcji, których dotyczy ta ustawa, został określony przez Instytut Pamięci Narodowej, a więc przez naukowców, przez specjalistów w tej dziedzinie. Podczas pierwszego czytania wyjaśniałem obszernie, jakie to zabiegi były podejmowane przez Kiszczaka, żeby ukryć, żeby zmienić szyld, żeby ukryć, żeby zmienić nazwę, żeby tylko wpisać gdzieś tych funkcjonariuszy, żeby później nie podlegali weryfikacji. Ale przypominam, że ta ustawa nie dotyczy funkcjonariuszy MO, nie dotyczy funkcjonariuszy Straży Pożarnej, nie dotyczy słuchaczy szkół milicyjnych. Natomiast dotyczy...

    (Poseł Marek Wójcik: Dotyczy, panie ministrze.)

    Nie dotyczy. Jeżeli byli na etacie SB, to ich dotyczy, a jeżeli byli na etacie milicyjnym albo...

    (Poseł Marek Wójcik: Nie, szkół policyjnych.)

    ...straży pożarnej, to ich nie dotyczy. To zostało doprecyzowane. Ale rzeczywiście dotyczy Biura Ochrony Rządu. Biuro Ochrony Rządu w 1956 r. przeszło z Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, czyli odpowiednika później istniejącego KGB, do MSW.

    Nawet w latach 80., już pod koniec lat 80., kiedy ministrem spraw wewnętrznych był Kiszczak, BOR był zaliczany do SB. BOR był zaliczany do SB. Takie są fakty historyczne. Takie są fakty historyczne, proszę państwa.

    Weryfikacja. Słusznie powiedział pan poseł Jan Mosiński, że weryfikacja była fikcją. Weryfikacja po prostu była fikcją. Ktoś z państwa użył słowa: płaszczyli się. Pewnie się płaszczyli, może tak to przebiegało, ale w gruncie rzeczy to był automat. Służby były tworzone na podstawie SB. To było jądro służb. I czy to jest w porządku? Czy to daje gwarancję tego, że te służby rzeczywiście służą wolnej Rzeczypospolitej? Nad tym trzeba się zastanowić. To jest bardzo poważne wyzwanie. Poprawka została przyjęta przez połączone komisje, dotyczyła możliwości wyłączenia z tej ustawy w przypadkach ściśle określonych, a więc dotyczących krótkotrwałej służby przed dniem 31 lipca 1990 r. Dlaczego ten dzień? Dlatego że to był ostatni dzień funkcjonowania Służby Bezpieczeństwa. SB przestała istnieć od 1 sierpnia 1990 r. Wyłączenie dotyczy także tych, którzy rzetelnie wykonywali swoje zadania i obowiązki po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia. Skąd 12 września 1989 r.? Wtedy został powołany rząd Mazowieckiego. Jakaś część ludzi przystępowała do SB ze szlachetnych pobudek, ale to wciąż było SB. SB przestało istnieć z końcem lipca 1990 r. A więc można uznać, że ci, którzy po raz pierwszy przystępowali do niej po 12 września 1989 r., mogli mieć rzeczywiście szlachetne pobudki. Ci, którzy przystępowali do niej po 4 czerwca 1989 r., do końca nie wiadomo, z jakich pobudek przystępowali, bo przypominam, tamte wybory były częściowo wolne. Nie wiadomo było, co się wydarzy. Nie wiadomo było, co się wydarzy, jaki będzie bieg zdarzeń, jaki będzie rozwój wypadków.

    Proszę państwa, ta ustawa przywraca elementarną sprawiedliwość. Ta ustawa jest oczywiście dużo spóźniona, ale to nie znaczy, że należy z niej zrezygnować. To nie może być tak, że ludzie, którzy pracowali na równorzędnych stanowiskach tylko poza SB, mają emerytury kilkakrotnie niższe od tych, którzy mieli przywileje wtedy i mają przywileje dziś. Z tym trzeba skończyć. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia