8. kadencja, 33. posiedzenie, 1. dzień (16-12-2016)
1. punkt porządku dziennego:
Informacja ministra rolnictwa i rozwoju wsi z realizacji ˝Programu działań Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na lata 2015-2019˝ za okres 18 listopada 2015 r. - 17 listopada 2016 r. (druk nr 1077).
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krzysztof Jurgiel:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Najpierw kilka wyjaśnień i odkłamanie tego, o czym mówił pan Sawicki. Po pierwsze, żadnego dokumentu programowego urzędnicy nie podkładali, bo już w 2003 r., 2004 r., powstał program rolny Prawa i Sprawiedliwości. Wtedy panowie też rządziliście i od tego czasu te sprawy, które są zawarte w programie, są aktualne. Podczas tych 8 lat, o których pan mówi, nie załatwiliście wielu spraw, których załatwienie obiecywaliście. Pan obiecywał np. ocenę pozycji rolnika w łańcuchu żywnościowym. Powołaliście, pan premier Tusk powołał, zespół międzyresortowy, który pracował 3 lata. Wydaliście jakiś modlitewnik w tym zakresie i na tym się skończyło.
My realizujemy obietnice, o których pan mówi. Przygotowaliśmy ustawę, która została przyjęta, o sprzedaży kontraktowej. Przygotowałem właśnie wykaz obietnic, które pan składał przez 8 lat, zasadniczych było 25. W ciągu roku zrealizowaliśmy 17 waszych obietnic w ramach programu, bo to są potrzeby polskiego rolnictwa, ale panowie, zapowiadaliście, nie robiliście tego. Nie będę tego cytował, jest to na stronie internetowej ministerstwa, radzę się z tym zapoznać.
Każda obietnica obejmuje konkretne działania. W większości są to działania ustawowe. Obiecywał pan przez 8 lat, że skonsolidujecie inspekcję. Przyszła minister - tak jest przedstawiana - pani Niedziela już skierowała do Sejmu projekt ustawy, ale niestety nic w tym zakresie konkretnego nie zostało zrobione. Tak więc bardzo bym prosił, szanuję pracę urzędników, ale proszę mi wierzyć, różnica jest taka, że my mówimy, co urzędnicy mają robić, a za waszych rządów urzędnicy mówili, co wy macie robić. To jest taka mała różnica, ale mająca znaczenie. (Oklaski)
Teraz kilka spraw. Jeśli chodzi o kary mleczne. Rząd przyjął, w 2013 r. przyjęliście takie prawo w ramach wspólnej polityki rolnej, pakiet legislacyjny, który praktycznie uzależnia od decyzji Komisji Europejskiej, rząd narodowy nie ma nic do powiedzenia, wszystko jest w rękach urzędników, a powinno być takie prawodawstwo, zgodnie z którym w przypadku wystąpienia kryzysu i złożenia wniosku przez rząd narodowy decyzja powinna być pozytywna, tylko ze szczególnych względów nie powinna być zatwierdzana. Ale zaraz przygotowaliśmy program 10-letnich pożyczek, bezprocentowych, tak że ten problem też, panie ministrze, został w jakimś sensie rozwiązany.
Jeśli chodzi o kwestię owoców i warzyw, to 100 tys. jedzie do Chin z tych 270, które były w wycofaniu. Musi pan odjąć 100, 100 rzeczywiście wynegocjowaliśmy, ale więcej potrzeb nie było, nie były one do mnie zgłaszane.
Ponadto kwota, która została przez państwa wynegocjowana, była wykorzystywana często w sposób niezgodny z tym, co miało być zrealizowane. Wracając do rynku owoców i warzyw, przypomnę, że wydaliście 7 mld pieniędzy unijnych przez okres 2 czy 3 lat, ale wprowadziliście taką procedurę, że do większości środków Komisja zgłasza zastrzeżenia. Musimy wydawać decyzje, które stwierdzają nieważność decyzji marszałków, i odzyskiwać środki - w innym przypadku zostaną one Polsce cofnięte. Nie są to moje opinie, to jest wynik kontroli Komisji Europejskiej. Jeśli chodzi o otwarcie rynków, to tutaj muszę przyznać, że wasza polityka, tamtego rządu i pana w tamtym okresie, była aktywna. Chiny otwarto, dlatego że włączył się w to także pan prezydent Andrzej Duda. Była wizyta w Chinach i u nas, ten proces został przyspieszony. Działania z waszej strony oceniam pozytywnie, jeśli chodzi o promocję i otwieranie czy udostępnianie rynków rolnych.
Jeśli chodzi o słupy i o to, że jak pan mówi, są przypadki... Szereg przypadków zostało skierowanych do organów ścigania. Organy ścigania też nie mogą podejmować decyzji pochopnie, potrzebne są opinie i ekspertyzy, i te czynności, panie pośle, trwają. Wierzę, że zostaną za jakiś czas zakończone. Jeśli chodzi o model polaryzacyjno-dyfuzyjny, pan mówił o strategii. Trzeba było... Wasze dokumenty są przerabiane - w pierwszej kolejności przez ministerstwo rozwoju, przez cały rząd. Wymaga to zmiany średniookresowej strategii, która będzie najprawdopodobniej przyjęta przed świętami, i całkiem innego modelu rozwoju. Stawiamy na rozwój zrównoważony. Większość środków była przeznaczana na duże miasta, na metropolie...
(Poseł Artur Dunin: Ha, ha, ha.)
...my ten trend odwracamy i otrzymacie państwo strategię odpowiedzialnego rozwoju skierowaną w części do obszarów wiejskich. Będą tam jasne zapisy, działania, będzie można sprawdzić, jak to wygląda. Ale to jest tylko jeden element oddziaływania rządu na obszary wiejskie, na rolnictwo, bo każdy resort, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji otwiera nowe posterunki, te przez was zlikwidowane. Małe szkoły też będą w ramach programu edukacji utrzymywane, nie będą likwidowane, jak za waszych rządów, chyba ze 2,5 tys. szkół zostało zlikwidowanych. To jest polityka społeczna, która ma prowadzić do żywotności obszarów wiejskich. To wymaga czasu, ale będzie realizowane. Jeśli chodzi o to, że pan mówił, że pan zrealizował, w tym dokumencie, który pan pokazywał, trzeba jasno powiedzieć: polityka, którą realizowaliście, była w części, bo potem zmieniliście ją niestety na niekorzystną, realizacją rozwiązań przyjętych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, bo już w 2006 r. przyjęliśmy strategię średniookresową do 2020 r. - do 2015 r., przepraszam - i ten PROW, który był realizowany, był przygotowany i przyjęty przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Wy tylko konsumowaliście to, co było pozytywne, wprowadzając jeszcze szereg rozwiązań w 2008 r., zmieniając ustawę o zasadach prowadzenia polityki rozwoju i eliminując możliwość rozwoju obszarów wiejskich w zakresie infrastruktury, szczególnie społecznej i technicznej.
Pan Plocke dużo mówił o ziemi. NIK kontrolował, panie pośle, sprzedaż przy zakupie ziemi przez cudzoziemców. To jest ustawa, którą realizuje minister spraw wewnętrznych i administracji. Natomiast ustawa o Agencji Nieruchomości Rolnych to jest ustawa dotycząca ziemi rolniczej. Panie pośle, mówił pan o liczbach - ile słupów, ile osób nielegalnie kupiło ziemię. Takie informacje trudno już będzie ustalić, bo złodziej, jak ukradnie, a nie ma dowodów, to po prostu trudno go znaleźć. Jak prokuratura znajdzie, to wtedy jest ukarany. Natomiast zahamowaliśmy te słupy. Ciekaw jestem, oceniamy teraz... Pewnie za jakiś czas ci, którzy kupili ziemię jako osoby podstawione - oni nie sprzedadzą jej zagranicznym osobom, jeśli my będziemy mieli władzę, chyba że znowu zmienicie ustawę, jak dojdziecie do władzy. Skutki będą widoczne za rok, 2 lata, bo będą musieli coś z tą ziemią robić.
(Poseł Ryszard Wilczyński: Pytania będą, panie marszałku?)
Jeśli chodzi o wystąpienie pana posła Kaczmarczyka: to, co się tyczy projektów, jest w gestii parlamentu, my wydajemy opinie na temat tych przesłanych przez pana marszałka...
(Poseł Robert Telus: I przewodniczącego komisji.)
...i przewodniczącego komisji, który jest przecież z klubu Kukiz’15. Dziękuję panu przewodniczącemu, bo jeśli chodzi o relacje legislacyjne, to tutaj współpraca komisji z rządem jest dobra. Tak że jeśli chodzi o samą legislację, dziękuję, chociaż nie uważam, że należy tak często nagłaśniać inne sprawy, które są w interesie państwa, a niekoniecznie są zawinione przez ministra rolnictwa. Jeśli chodzi o umowy międzynarodowe, panie pośle, to trzeba pamiętać, że tamta koalicja to zatwierdziła w 2014 r. Chociaż wiem, że miała mały wpływ, bo z tych informacji, które mam, wynika, że rząd nie widział ostatecznego tekstu tej umowy z Kanadą przed podpisaniem jej przez Komisję Europejską, tylko dopiero po podpisaniu została ona przekazana. My do tego przedstawialiśmy uwagi i dalej podtrzymujemy stanowiska, które powinny być korzystne dla polskiego rolnictwa.
Jeśli chodzi o panią poseł Hennig-Kloskę, to jeśli chodzi o wyrównywanie dopłat, do końca roku następnego jest przegląd wspólnych ram finansowych. My tam zgłaszamy projekty, stanowiska, że jednym z naszych celów negocjacyjnych jest właśnie wyrównanie warunków konkurencji, przez co rozumie się oczywiście równe dopłaty, czyli wpływ na koszty, które wynikają z produkcji. Jeśli chodzi o opłacalność cen, to, pani poseł, mleko - z tego, co słyszę, w różnych częściach kraju jest różnie, mamy informacje, zbieram też informacje od rolników - obecnie jest po 1,35 zł, tak że ta opłacalność wzrosła. Oczywiście był czas, kiedy były ceny ok. 2 zł, ale to, mam nadzieję, nastąpi.
Tutaj jest to zależne od relacji światowych i też od podejmowanych zadań. Mamy program, tak jak powiedziałem, dla wszystkich dziewięciu rynków podstawowych będziemy opracowywali szczegółowe programy. Ale to trzeba jednoznacznie podkreślić: Współpracujemy ściśle ze środowiskami. Jeśli chodzi o mleko, to są to dwa związki mleczarskie, czego poprzednio, jak się spotykam, słyszę, nie było, nie chciano słuchać tych, do których to prawo jest kierowane.
Jeśli chodzi o ˝Młodego rolnika˝, to mamy możliwości w zakresie 27 tys., czyli na tyle jesteśmy przygotowani na tym etapie. 6 tys. młodych rolników złożyło wnioski. Jeśli będzie potrzeba i zainteresowanie, to jesteśmy gotowi tę pulę zwiększyć.
Ubezpieczenia zostaną wzmocnione w następnym roku o towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych. Chcemy, żeby jeden podmiot Skarbu Państwa funkcjonował w tym zakresie. Myślę, że zwiększy to konkurencyjność i te firmy, które często stawiały warunki nie do przyjęcia, będą miały konkurenta, który ustabilizuje tutaj ceny.
Jeśli chodzi o sprzedaż detaliczną, to rozporządzenia są, dlatego spieszyliśmy się z ustawą, żeby właśnie móc uruchomić proces legislacyjny związany z uzgadnianiem rozporządzeń, bo przed uchwaleniem przez Sejm nie można oficjalnie kierować do uzgodnień zewnętrznych czy też wewnętrznych projektów tych aktów normatywnych.
Jeśli chodzi o zaliczki, to nie jest mi znany fakt, żeby to była jakaś skala, liczba tych osób, które nie otrzymały. Może są pojedyncze przypadki, ale one są wyjaśniane i na pewno... Przynajmniej do dzisiaj do mnie żadna skarga...
(Poseł Marek Sawicki: Ale wybiórczo i punktowo skierowane, poza programem.)
Bardzo proszę, panie ministrze, jestem gotowy przyjąć każdą krytykę, jeśli jest ona zasadna. Mówię, że to nie jest jakieś odczuwalne zjawisko, a że tam są przypadki, że ktoś wniosku jeszcze nie złożył albo ma postępowanie jakieś związane ze zwrotem kar...
Tak że tak w skrócie odpowiedziałem na te państwa wątpliwości. Dziękuję za wypowiedzi klubów i teraz oczywiście czekam na ewentualne pytania. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia