8. kadencja, 34. posiedzenie, 3. dzień (25-01-2017)

9. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo ochrony środowiska (druk nr 1127).

Poseł Krzysztof Maciejewski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości rekomenduję państwu projekt poselski dotyczący zmian w ustawie Prawo ochrony środowiska, zawarty w druku nr 1127, w części ustawy dotyczącej składu oraz trybu powoływania członków rad nadzorczych oraz zarządów narodowego i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej.

    W założeniu zmian do ustawy tryb powoływania członków rad nadzorczych funduszy ochrony środowiska ma zostać uproszczony, a ich skład ograniczony z 12 do 11 osób w przypadku narodowego funduszu ochrony środowiska, a w przypadku funduszy wojewódzkich z siedmiu do pięciu osób. Liczebność zarządów funduszy wojewódzkich ma zostać ograniczona z czterech do jednej, maksymalnie dwóch osób.

    Narodowy fundusz ochrony środowiska oraz wojewódzkie fundusze ochrony środowiska to powołane w drodze ustawy Prawo ochrony środowiska instytucje ochrony środowiska, a faktycznie państwowy fundusz celowy stworzony do finansowania zadań ze środków publicznych, które uznano jednak za na tyle ważne, iż postanowiono finansować je w ramach oddzielnej struktury. Podobnym funduszem jest np. Fundusz Pracy, Fundusz Ubezpieczeń Społecznych czy też Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. W obecnym stanie prawnym w radach nadzorczych wojewódzkich funduszy zasiadali regionalni dyrektorzy ochrony środowiska bądź ich zastępcy będący regionalnymi konserwatorami przyrody, wojewódzcy inspektorzy ochrony środowiska, przewodniczący regionalnych rad ochrony przyrody, przewodniczący właściwych do spraw środowiska komisji sejmików wojewódzkich, dyrektorzy departamentów do spraw ochrony środowiska urzędów marszałkowskich, wreszcie przedstawiciele organizacji ekologicznych. Innymi słowy, w skład rad nadzorczych wchodziły te same osoby, które pełnią w różnych instytucjach funkcje związane z ochroną środowiska, co stanowczo nie jest dobrym rozwiązaniem.

    Teraz kilka zdań w kwestii zmian dotyczących zmniejszenia składu zarządów funduszy. Nie ma żadnych przeszkód, by zarząd nawet dużej firmy lub spółki publicznej wykonywany był jednoosobowo, choć praktyką, np. w różnego rodzaju spółkach, jest, że wykonywany jest on dwuosobowo. W zasadzie nie ma potrzeby, by zarządy spółek publicznych były wieloosobowe, w razie dokonywania czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu obok prezesa swój podpis składa prokurent. To samo dotyczy wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, w których w przypadku zarządu jednoosobowego podpis obok prezesa funduszu może złożyć powołany przez niego pełnomocnik, co jest zresztą zgodne z obecnie obowiązującymi rozwiązaniami.

    Innymi słowy, obecnie istniejące zarządy wieloosobowe, nawet pięcioosobowe, to rozwiązanie niespotykane nawet w dużych spółkach publicznych. Pięcioosobowa może być rada nadzorcza, a nie zarząd. Z praktyki wynika zresztą, iż jest to liczebność optymalna. Zmniejszenie liczby osób zarządzających funduszami ochrony środowiska oraz nadzorujących je ma więc na celu nie tylko oszczędności związane z kosztami niepotrzebnego mnożenia stanowisk w tych organach, ale przede wszystkim chodzi o usprawnienie ich działania.

    Podobny cel ma uproszczenie trybu powoływania członków zarządów oraz rad nadzorczych funduszy. Oczywiście w tym miejscu opozycja zawoła, że odebranie możliwości powoływania członków rad nadzorczych przez sejmik wojewódzki to kolejny zamach na demokrację w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości.

    (Poseł Krzysztof Paszyk: Ależ skąd!)

    W rozumieniu opozycji każde, nawet najbardziej uzasadnione działanie Prawa i Sprawiedliwości to zamach na demokrację oraz naruszenie konstytucji. Jednakże tym, co faktycznie determinuje działania Prawa i Sprawiedliwości, jest racjonalizm i zdrowy rozsądek.

    (Poseł Krzysztof Paszyk: O!)

    Pamiętajmy, że to minister koordynuje wszystkie działania w obszarze kompetencji swojego resortu...

    (Poseł Piotr Zgorzelski: Prezes i minister.)

    ...i bierze za nie personalnie odpowiedzialność. Zatem dlaczego nie może mieć on wpływu na obsadę stanowisk w tak ważnej, żeby nie powiedzieć kluczowej, strukturze dla funkcjonowania tego resortu, jaką są wojewódzkie fundusze ochrony środowiska? Nawiasem mówiąc, skoro na gruncie obecnych uregulowań prawnych minister właściwy do spraw środowiska posiada kompetencje do odwoływania członków rad nadzorczych, czymś nielogicznym jest pozbawienie go uprawnień do ich mianowania.

    Obecny projekt zmian ustawy Prawo ochrony środowiska upraszcza i racjonalizuje zarówno procedury powoływania zarządów oraz członków rad nadzorczych wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, jak również zmierza do usprawnienia działania tych organów. Dlatego w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości bardzo proszę panie i panów posłów o przyjęcie zarekomendowanych tutaj zmian i rozwiązań. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński)


Przebieg posiedzenia