8. kadencja, 34. posiedzenie, 4. dzień (26-01-2017)
14. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Adam Lipiński:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rząd nie kłamał. Szkoda, że pani poseł wpierw nie sprawdziła tych spraw, a teraz wysuwa takie oskarżenie. Ja odpowiem na te pytania po kolei.
Dlaczego rząd rozpoczął prace nad wypowiedzeniem konwencji antyprzemocowej - to było pierwsze pytanie. Rząd nie prowadzi prac zmierzających do wypowiedzenia konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy domowej, sporządzonej w Stambule 11 maja 2011 r., pomimo wniosku przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Dokument pozostał bez rozpatrzenia i nie jest procedowany. Swoją drogą, pani poseł, ja już odpowiadałem na kilka pani interpelacji w tej sprawie i pani o tym doskonale wie, ale po raz kolejny odpowiadam.
Dlaczego podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości pan Piebiak kłamał - po co takie zwroty, pani poseł - 15 grudnia z mównicy sejmowej podczas odpowiedzi na pytania bieżące, twierdząc, że rząd nie postanowił wypowiedzieć konwencji antyprzemocowej? Nie postanowił wypowiedzieć konwencji antyprzemocowej - gdzie tu jest kłamstwo? Podczas wspomnianego wystąpienia, co można przeczytać w sprawozdaniu z posiedzenia Sejmu w dniu 15 grudnia, pan minister Piebiak przyznał, że toczą się wśród członków rządu dyskusje, które sam zainicjował, jednak nie ma żadnego stanowiska i decyzji w tej sprawie, stwierdzając: ˝Na chwilę obecną nie ma żadnego stanowiska rządu, które by zmierzało do wypowiedzenia konwencji, co nie oznacza, że w łonie członków rządu takie dyskusje się nie toczą, bo się toczą. One się toczą, ale nie podjęto żadnej decyzji. Rząd nie postanowił wypowiedzieć konwencji antyprzemocowej˝. Koniec, kropka. Gdzie tu jest kłamstwo, pani poseł? Gdzie tu jest kłamstwo? Oznacza to, że po przeprowadzeniu analizy i dyskusji rząd nie postanowił o wypowiedzeniu konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy domowej, sporządzonej w Stambule itd.
Trzecie pytanie, dlaczego w odpowiedzi na interpelację dotyczącą prac nad wypowiedzeniem konwencji podsekretarz stanu pani Elżbieta Bojanowska kłamała - znowu: kłamała, też nieprawda - twierdząc, że w ministerstwie pracy i polityki społecznej, w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, nie trwają prace mające na celu odstąpienie przez Polskę od powyższej konwencji. Nie toczą się takie prace. Podsekretarz stanu w ministerstwie rodziny pani Elżbieta Bojanowska przedstawiła stanowisko ministerstwa zgodnie ze stanem faktycznym, bowiem w ministerstwie nie toczyły się ani nie toczą żadne prace zmierzające do wypowiedzenia tej konwencji. Wynika to również z grudniowej wypowiedzi podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości pana Piebiaka o tym, że nie ma żadnej współpracy między Ministerstwem Sprawiedliwości a ministerstwem rodziny w kontekście wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej. Nie kłamała, pani poseł - nie toczą się tam i nie toczyły się żadne prace.
Skoro pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania, czyli moja skromna osoba, w odpowiedzi na pismo rzecznika praw obywatelskich informuje o tym, że była inicjatywa Ministerstwa Sprawiedliwości, to kiedy wniosek wraz z uzasadnieniem zostanie upubliczniony. Jak wskazałem w odpowiedzi na pytanie, rząd nie prowadzi prac zmierzających do wypowiedzenia - po raz kolejny będę to samo mówił, więc już nie będę tego powtarzał.
Pani poseł, rząd nie chce wypowiedzieć tej konwencji. Mam takie wrażenie, jakby to opozycja chciała, żebyśmy tę konwencję wypowiedzieli, pani poseł, bo po raz kolejny zadajecie to pytanie. Nie wiem, chcecie na nas to wymusić, mamy wypowiedzieć tę konwencję? Nie toczą się prace. Była inicjatywa Ministerstwa Sprawiedliwości, rząd nie podjął tego tematu, sprawa została zakończona. Koniec, kropka. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia