8. kadencja, 34. posiedzenie, 4. dzień (26-01-2017)

15. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Minister Środowiska Jan Szyszko:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Najpierw chciałem serdecznie podziękować wnioskodawcom za postawienie tego problemu. Jest on niezwykle ważny i niezwykle nośny ostatnio w środkach społecznego przekazu.

    Całkowicie zgadzam się z panią poseł i dziękuję za to wprowadzenie. Tak, jest krajowy program ochrony powietrza ustanowiony 9 marca 2015 r. Ten program jest oczywiście modyfikowany. Jest również komitet sterujący powołany przez panią premier, 21 października 2016 r. zarządzeniem pani premier w sprawie prowadzenia tych działań.

    Szanowni Państwo! Równocześnie mogę powiedzieć, dziękując, że sytuacja rzeczywiście z punktu widzenia jakości powietrza, z punktu widzenia norm w Europie, jest w pewnym sensie niepokojąca i społeczeństwo ma prawo się tym interesować. Inspekcja Ochrony Środowiska zgodnie ze swoimi zadaniami przeprowadziła kontrole za rok 2015, jeśli chodzi o 2016 r., w tej chwili jest podsumowanie. Kontrola ta wykazała, iż na 46 stref w Polsce w 39 przekroczone są normy na pyły zawieszone PM10, w 23 - na PM2,5, a jeżeli chodzi o następny ze składników atmosfery, który monitorujemy - benzopiren - aż w 44. A więc rzeczywiście sytuacja może być niepokojąca.

    Trzeba w tym momencie powiedzieć sobie jasno, od czego zależy to zapylenie. A więc ma na to wpływ, nie ulega najmniejszej wątpliwości, sprawa związana z jakością paliw, a te paliwa to jest kwestia ich jakości. Emisja zależy oczywiście od tego, czym palimy, a to jest związane również z zamożnością społeczeństwa. W momencie gdy społeczeństwo, gdy ktoś jest mało, powiedziałbym, zamożny, pali tym, co jest możliwe, w związku z tym kupuje to, co jest najtańsze. Są dosyć duże rozbieżności między np. dobrym polskim węglem a węglem importowanym z Ukrainy. Zapylenie oczywiście wzrasta, ale i cena jest też różna. To również wpływa na lokalne zapylenie. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że ludzie potrafią również palić odpady, co też powoduje wzrost zapylenia.

    Proszę państwa, ale nie ma też najmniejszej wątpliwości, że to, co się dzieje i co jest odczuwane, zależy również od warunków meteorologicznych. Inaczej wygląda dym z komina, kiedy jest ostra zima, i to było opisywane wielokrotnie, ten dym idzie pionowo w górę. Co innego, kiedy zmienia się pogoda, przychodzi zmiana tych ostrych zim na bardziej wilgotne, ciężkie powietrze. Szczególnie to wilgotne powietrze przy dużym spadku temperatury powoduje, że ten dym się płoży na powierzchni ziemi. Zależy to również od tego, jak położona jest aglomeracja, miasto. Jeśli jest ono w niecce, to komasacja tego pyłu jest bardzo duża. Jeżeli jest położone wyżej, na wyżynie, gdzie jest przewiew, sprawa wygląda zupełnie inaczej. Jeszcze inna sprawa jest wtedy, kiedy miasto jest odpowiednio zbudowane. Dlaczego o tym mówię? Dlatego że to lokalne zapylenie zależy od specyfiki poszczególnych miast. Rzeczywiście ta strategia idzie z jednej strony w kierunku państwa, tak jak pani poseł powiedziała, w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa społeczeństwu, z drugiej strony w kierunku samorządu, żeby samorząd działał w tę stronę, aby mu stworzyć takie warunki, żeby rzeczywiście to zapylenie było jak najmniejsze.

    Szanowni państwo, żeby zrozumieć w ogóle całą sprawę, chciałbym powrócić do pewnych korzeni. Z tym związana jest moja działalność polityczna, a mianowicie dyrektywa, o której pani tu mówi, odnośnie do PM2,5 powstała w roku 2008. Ale zaczęto ją... (Dźwięk telefonu)

    Przepraszam najmocniej.

    (Poseł Beata Małecka-Libera: Może wyłączyć ten telefon?)

    ...realizować w 2007 r. i wtedy była dyskusja w Radzie Europy. Wtedy budowaliśmy pewną koalicję, mówiąc, że ta dyrektywa jest niezwykle niebezpieczna również dla polskiego przemysłu, a to z tego powodu, że zapylenie różnie wygląda w różnych miejscach Europy.

    (Minister środowiska ilustruje swoje wystąpienie slajdami)

    Można popatrzeć na tę mapę, którą państwo tu macie. To jest zapylenie średnioroczne - w ten sposób się to mierzy - odnośnie do pyłów PM2,5 w skali Europy. Gdybyście państwo zobaczyli... Takie kraje jak Hiszpania, Portugalia, kraje przymorskie, przy Oceanie Atlantyckim, jak również kraje skandynawskie miały średnioroczne zapylenie prawie osiem razy mniejsze niż to, które jest w tym rejonie, gdzie jest Polska, gdzie są Niemcy, gdzie jest również, zauważcie państwo, Ukraina. A więc teoretycznie, gdybyśmy wzięli pod uwagę tylko i wyłącznie to, moglibyśmy powiedzieć: no, różnica w kulturze użytkowania albo inaczej spalania.

    A skąd się te pyły biorą? Owszem, te pyły biorą się z tego, że ktoś coś spala, ale również z przemysłu. Te pyły biorą się również stąd, że jest emisja niska, jeśli chodzi o samochody. Trudno powiedzieć, że w tych krajach przy oceanie było aż wielokrotnie mniejsze zużycie, albo inaczej, że była większa kultura współżycia ze środowiskiem, że one mniej emitowały. Sprawa jest chyba jasna, jeśli chodzi o to, co leży przy oceanie: przy zachodnich wiatrach jest nawiewane raczej czyste powietrze znad oceanu, a o ile są wiatry w drugą stronę, jest to wywiewane na ocean, wraca. Te warunki meteorologiczne odgrywają wielką rolę.

    Chcę więc powiedzieć, że również na to trzeba spojrzeć z tego punktu widzenia. Wtedy kiedy dyskutowaliśmy nad tym, czy wprowadzić tę dyrektywę i takie właśnie ostre normy, mówiliśmy, że Polska jest troszeczkę w niekorzystnej sytuacji. Dlaczego? Dlatego że pył to jest nie tylko to, co pochodzi z antropogennych źródeł energii czy też z użytkowania zasobów przyrodniczych. Jest to spowodowane również zapyleniem, które jest związane np. z użytkowaniem gleby. Na Saharze, gdzie człowieka nie ma, zapylenie jest wielokrotnie większe niż w Europie z tego powodu, że są ostre wiatry i ten pył również się unosi.

    (Poseł Beata Małecka-Libera: Co nas Sahara obchodzi?)

    Właśnie ten pył, o tych samych rozmiarach, rzeczywiście jest zawiewany do innych miejsc, do Europy, również do Polski.

    Szanowni Państwo! Mówię o tym z tego powodu, że na to trzeba zwrócić uwagę. Przyjęliśmy pewne normy i uważam, że te normy trzeba, skoro je przyjęliśmy... A była ostra dyskusja, w tym m.in. z panem ministrem środowiska Sigmarem Gabrielem, i nawet mieliśmy pewną koalicję, żeby nie dopuścić do przegłosowania tego projektu dyrektywy, z tymi ostrymi normami. Ale fakt jest taki, że w tej chwili na 27 państw świata, Europy, przepraszam bardzo, 23 państwa w Unii Europejskiej mają przekroczone normy. Prowadzone jest przez Komisję Europejską zgodnie z art. 13 dyrektywy postępowanie sprawdzające. Wśród tych państw 16 ma już rozpoczęte procedury przed stanięciem przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, również Polska.

    Szanowni Państwo! Teraz jeżeli chodzi o działania, to te działania - zresztą tak jak pani poseł powiedziała - z jednej strony należą do państwa, i są to zadania systemowe, prawne, techniczne, finansowe, organizacyjne czy też społeczne, ale są też zadania, które należą do samorządów. Każde, tak jak już powiedziałem, z poszczególnych państw ma swoją specyfikę w tym zakresie. Myślę, że tutaj również będziemy na ten temat dyskutowali.

    Szanowni Państwo! Jest już gotowa ˝Strategia na rzecz odpowiedzialnego rozwoju˝, którą Rada Ministrów będzie przyjmowała, mam nadzieję, w ciągu tego tygodnia. Tam sprawa związana z tym, co należy do państwa, jak również z tym, co należy do samorządu, jest bardzo mocno uwypuklona. Mogę powiedzieć, że w tej chwili działamy i wspólnie z ministrem energii (Dzwonek) przygotowujemy rozporządzenie dotyczące standaryzacji jakości paliw stałych; z ministrem rozwoju przygotowujemy również ustanowienie standardów dla kotłów stosowanych w gospodarstwach domowych.

    To tyle wprowadzenia. Bardzo proszę o pytania. Z przyjemnością odpowiem na wszystkie pytania, które państwo zgłosicie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia