8. kadencja, 35. posiedzenie, 1. dzień (08-02-2017)

13. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1231).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik:

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Mam zaszczyt przedstawić rządowy projekt dotyczący zmiany ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, druk nr 1231.

    Bardzo się cieszę, że ten projekt rządowy powstawał, można powiedzieć, w tempie błyskawicznym, a początkiem był tragiczny incydent, wypadek śmiertelny. Muszę to tutaj powiedzieć, ponieważ bardzo mi zależało, żeby przeprowadzić ten projekt przez parlament. Chodziło o wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Kilkunastoletnia dziewczynka zginęła na Pradze potrącona na pasach przez kierowcę, którego w tym samochodzie po prostu być nie powinno, nie powinien w ogóle kierować tym pojazdem. Powiedzmy sobie szczerze, że dokonaliśmy bardzo dokładnego przeglądu całego systemu. Rzeczywiście okazało się, że są pewne luki w systemie, które powinniśmy jak najszybciej uszczelnić, jak najszybciej dokonać zmian. W niektórych przypadkach będą to zmiany daleko idące, dotyczące tego typu kierowców, piratów drogowych - nie bójmy się tego określenia - czy też tych, którzy po spożyciu alkoholu siadają za kierownicą, są osobami, które doprowadzają często do wypadków ze skutkiem śmiertelnym czy też powodujących ciężki uszczerbek na zdrowiu danej osoby.

    Żeby pomóc zrozumieć wagę społeczną tego projektu, chciałbym przytoczyć pewne dane statystyczne, które obrazują, z czym tak naprawdę mamy do czynienia. Otóż w 2015 r., bo takimi danymi dziś dysponujemy, zgłoszono ponad 32 tys. wypadków drogowych, Policja zgłosiła 32 tys. wypadków drogowych. Poniosło w nich śmierć ok. 3 tys. osób. Rannych w tych wypadkach było prawie 40 tys. osób, ciężko rannych - ponad 11 tys. osób. To są dane zatrważające. Do tego wszystkiego chciałbym podać informację, że osób, którym cofnięto uprawnienia do prowadzenia pojazdów, było w 2013 r. 60 tys., w 2014 r. - ponad 66 tys., w 2015 r. - ponad 64 tys. To jest bardzo poważny problem. Można powiedzieć, że przepisy są bardzo nieskuteczne, skoro mamy średnio ponad 60 tys. osób rocznie, którym cofane jest uprawnienie do prowadzenia pojazdów.

    Jeżeli chodzi o liczbę osób, które zostały skazane prawomocnie na karę pozbawienia wolności, w przypadku gdy mamy do czynienia z tymi najcięższymi przestępstwami, czyli pijanymi kierowcami, którzy doprowadzają do takiego skutku, to w roku 2013 takich osób było 252, ale - i tutaj bardzo mocno chcę to podkreślić - w przypadku aż 93 osób wydano orzeczenie z zastosowaniem instytucji warunkowego zawieszenia wykonania kary. To są 93 osoby na 252, a w 2014 r. - 30 osób na 151, w 2015 r. - 25 na 112. To są również dane zatrważające, bo to pokazuje, obrazuje, że pomimo faktu, iż ktoś, kto jest w stanie nietrzeźwości, czyli powyżej 0,5‰, siada za kierownicę, doprowadza do wypadku śmiertelnego, ewentualnie jest pod wpływem narkotyków, jakiegoś środka odurzającego, np. dopalaczy, to 30% albo 25% spośród tych osób po prostu odbywa karę pozbawienia wolności w warunkach wolnościowych. To jest rzecz zupełnie niesłychana.

    Jednocześnie chciałbym też podać dane dotyczące przedawnienia pewnych spraw. Chodzi o wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji. Takich spraw przedawnionych rocznie jest około tysiąca. Około tysiąca spraw, szanowni państwo, przedawnia się, ponieważ sąd nie może zdążyć z rozstrzygnięciem danej sprawy i trzeba daną sprawę umorzyć, wydać postanowienie o umorzeniu. Nie da się danej sprawy dalej prowadzić ze względu na czas, który upłynął od momentu popełnienia czynu. Według dzisiejszych przepisów to są 2 lata.

    Stąd pojawił się ten projekt rządowy, który ma nasz system uszczelnić, zlikwidować pewne niejasności, które dostrzegliśmy w systemie. Chcę dzisiaj powiedzieć państwu, że jeżeli chodzi o rozwiązania dotyczące przedawnienia wykroczeń, nie będzie już, mam nadzieję, takiej sytuacji, z jaką spotkaliśmy się w przypadku Froga: 81 przedawnionych wykroczeń i zabawy z Policją, które ekscytowały i jednocześnie irytowały całe społeczeństwo. Te wykroczenia uległy przedawnieniu, bo termin 2 lat od momentu popełnienia czynu często jest okresem zbyt krótkim, żeby sąd rozstrzygnął daną sprawę. Dobrze przygotowany adwokat jest w stanie, stosując pewne triki, maksymalnie przedłużać ten czas i sąd nie może się zmieścić w tych 2 latach. Często też sprawę wszczyna się jako sprawę o przestępstwo, czyli jest zupełnie inna kwalifikacja. Czas oczywiście płynie, a potem następuje zmiana tej kwalifikacji, mamy do czynienia z wykroczeniem, czas upływa i nie ponosi odpowiedzialności osoba, która tę odpowiedzialność ponieść powinna. To jest pierwsza sprawa: nie 2, a 3 lata. Oczywiście zostawiamy ten roczny termin od momentu popełnienia czynu, w czasie którego musi być sprawa wszczęta, ale termin 2 lat od momentu popełnienia czynu jest zbyt krótki. Wprowadzany zupełnie nowy termin: 3 lata.

    Druga sprawa to powodowanie przez osoby w stanie nietrzeźwości wypadków, których skutkiem jest śmierć czy ciężki uszczerbek na zdrowiu danej osoby. Dzisiaj zgodnie z przepisem Kodeksu karnego taka osoba odpowiada w granicach od 9 miesięcy do 12 lat. 9 miesięcy, a to oznacza, że można zastosować instytucję warunkowego zawieszenia wykonania kary. Takiej sytuacji już nie będzie. Osoby, które w stanie nietrzeźwości doprowadzają do wypadku, zabijają osobę czy są pod wpływem narkotyków, dopalaczy, mają siedzieć za kratami. W związku z tym podnosimy dolny ustawowy wymiar kary, który będzie wynosił 2 lata. Górny pozostawiamy bez zmian, a więc 2 lata do lat 12, co oznacza, że nie będzie można warunkowo zawiesić wykonania kary.

    Sprawa trzecia to jest sprawa pojawienia się zupełnie nowego typu czynu zabronionego - to jest kwestia dotycząca ucieczki przed policją. Chodzi o sytuację, która niestety często się zdarza, sytuację, która jest bardzo niebezpieczna, czyli mamy do czynienia z osobą, która nie zatrzymuje się do kontroli policji, ale ucieka przed tą policją. Ucieka, czyli włączane są sygnalizacja świetlna, sygnalizacja dźwiękowa i nie mamy żadnych wątpliwości, że mamy do czynienia nie z przypadkowym niezatrzymaniem się, co przecież w życiu się zdarza, może zdarzyć, chociażby ze względu na warunki pogodowe, ale z ucieczką osoby. Jest pościg, często ta osoba wjeżdża w miasto, powodując realne, bardzo duże zagrożenie dla bezpieczeństwa osób. I chcę państwu powiedzieć, że dzisiaj policja dokonuje zatrzymania takiej osoby, a kierowca odpowiada najczęściej jedynie za wykroczenie. To jest wykroczenie. Tak być nie może. To jest tak naprawdę bardzo duże niebezpieczeństwo dla osób poruszających się czy w ruchu drogowym, czy w ogóle dla osób przebywających w miastach, bo najczęściej do tej sytuacji dochodzi w miastach. Zmieniamy tutaj te zasady, to już nie będzie wykroczenie, to będzie przestępstwo, które będzie zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 5, i uważamy, że to jest - oczywiście mówię o tym górnym ustawowym zagrożeniu - kara adekwatna do stopnia zagrożenia tym typem czynu zabronionego.

    Sprawa kolejna dotyczy tego, co tak naprawdę leży na stole przed sędzią orzekającym w danej sprawie, kiedy rozstrzyga w sprawie o przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Bardzo często nie ma pełnego obrazu osoby, która staje przed tym sądem, najczęściej ma jedynie wyciąg z rejestru KRK - Krajowego Rejestru Karnego. To jest pewien problem, ponieważ tam nie są ujawniane wszystkie, delikatnie mówiąc, przewinienia drogowe, piractwa drogowe, jakieś naruszenia, wykroczenia czy przestępstwa. KRK to jest za mało, musi być nowy system. Ten nowy system będzie polegał na tym, że angażujemy sąd w obowiązek pozyskania danych z ewidencji, którą posiada w swoich zasobach Policja, czyli ewidencji kierowców, tego rejestru, który obrazuje np. punkty karne, ile dana osoba ma na swoim koncie punktów karnych, ale także z drugiej ewidencji, Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, z której możemy się dowiedzieć chociażby, czy w danej sprawie były wydawane decyzje o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami. Wtedy dopiero, jeżeli będziemy mieć informacje z tych dwóch ewidencji, jak również z KRK, sąd będzie miał pełny obraz tego, z kim tak naprawdę ma do czynienia, i będzie mógł rzeczywiście wydać orzeczenie sprawiedliwe w stosunku do danej osoby.

    Sprawa kolejna to jest sprawa orzekania przez sąd konieczności obligatoryjnego środka karnego - zakazu prowadzenia pojazdów. Ten zakaz, przypomnę, może być orzeczony jako środek karny w wymiarze od roku do lat 15. Mamy sytuację wręcz kuriozalną - art. 180a. Mamy sytuację, w której jest wydana przez organ administracyjny decyzja o cofnięciu uprawnień. Ta decyzja zostaje naruszona. Ktoś nie może kierować pojazdem, ale mimo wszystko wsiada do samochodu i zostaje złapany przez policję. I proszę sobie wyobrazić, że w 2015 r. na bodaj 1400 takich spraw sąd, pomimo że mógł orzec jako środek karny obligatoryjne zabranie uprawnienia do kierowania pojazdami, tylko w czterech przypadkach orzekł ten środek karny. To jest rzecz zupełnie niesłychana. My wprowadzamy obligatoryjne wydanie tego środka karnego, zastosowanie tego środka karnego, obligatoryjne cofnięcie uprawnień nie tylko w tym przypadku, lecz także w drugim przypadku, kiedy rzeczywiście dochodzi do pościgu za daną osobą. Tak jak państwu mówiłem, to już nie będzie wykroczenie, ale to będzie przestępstwo i również będzie orzekany ten środek karny. To jest bardzo istotna sprawa.

    Jednocześnie, jeżeli chodzi o granicę, podnosimy do 5 lat odpowiedzialność za niezastosowanie się właśnie do sądowego środka karnego. Na dzisiaj jest to kara 3 lat, powinno być 5 lat. W dzisiejszym stanie prawnym w przypadku złamania zakazu administracyjnego wynosi to 2 lata, środka sądowego - 3 lata. To jest zbyt mała różnica między złamaniem zakazu administracyjnego a zakazu orzeczonego przez sąd jako środek karny.

    W związku z tym przedstawiam projekt rządowy, prosząc Wysoką Izbę o życzliwe pochylenie się nad nim, poparcie go. To jest ważny projekt, ważny nie z punktu widzenia organów ścigania, Policji, prokuratorów, Ministerstwa Sprawiedliwości czy sądów, on jest ważny po prostu dla obywateli. Po prostu system musi być szczelny. I musimy pamiętać o jednej rzeczy: na 100 osób, na 100 wypadków np. w Austrii czy w Niemczech ginie 1 osoba, w Polsce - 9. Musi to nam dać wiele do myślenia. Ten projekt jest odpowiedzią. Mam nadzieję, że kultura poruszania się po polskich drogach będzie wyższa i przestaniemy debatować w Wysokiej Izbie tylko na temat nieuchronności kary. Kara musi być również represyjna. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia