8. kadencja, 35. posiedzenie, 2. dzień (09-02-2017)

18. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Małgorzata Golińska:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Bezpośredni nadzór nad lotnictwem w Polsce, w tym nad lotnictwem amatorskim, o które chcemy pytać, ma Urząd Lotnictwa Cywilnego. Według niego w Polsce zarejestrowanych i objętych ewidencją jest ponad 3 tys. samolotów. Tymczasem praktycy wskazują, że z tej liczby może 1/5 ma stałą zdolność do lotu, z czego zaledwie kilkadziesiąt to samoloty amatorskie. Kiedy porównamy tę sytuację z innymi krajami, okazuje się, że jesteśmy na szarym końcu. Wypadamy gorzej niż Słowenia, Słowacja, Czechy, już nie wspominając o Francji czy Niemczech.

    Dlaczego tak się dzieje? Otóż Polska jest chyba jedynym krajem Unii Europejskiej, który nie skorzystał z możliwości, którą dała Unia, wyjęcia lotnictwa amatorskiego spod restrykcyjnego nadzoru ULC-u i przekazania go pod nadzór środowisk społecznych i pozarządowych. W wyniku tej decyzji wielu Polaków lata, owszem, ale w obcych barwach, a więc i tak nie podlega nadzorowi polskiemu, odprowadza składki i inne opłaty do zagranicznych stowarzyszeń, robi licencje i przeglądy w innych krajach, a związany z tą gałęzią przemysł rozwija się poza granicami Polski.

    Przez ostatnie lata do przedstawicieli poprzedniego rządu ze swoimi postulatami bezskutecznie próbowali się przedostać przedstawiciele lotnictwa amatorskiego, poprzedni rząd był jednak głuchy na ich prośby. A przecież czy to nie jest nadzieja na innowacyjny rozwój tego sektora? Czy to nie jest szansa na nowe miejsca pracy? Czy to nie jest szansa na polskie licencje czy wreszcie na biało-czerwone barwy na polskim niebie?

    Panie ministrze, jakie jest stanowisko ministerstwa w sprawie przekazania nadzoru nad lotnictwem amatorskim organizacjom społecznym i pozarządowym? Dziękuję.


Przebieg posiedzenia