8. kadencja, 35. posiedzenie, 2. dzień (09-02-2017)
17. punkt porządku dziennego:
Informacja ministra spraw zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2017 roku.
Poseł Przemysław Czarnecki:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt odnieść się do exposé pana ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego. Ale zanim przejdę do meritum, muszę z przykrością odnieść się do tego potoku, a właściwie ścieku oskarżeń i insynuacji ze strony opozycji.
W polityce międzynarodowej nie liczy się to, kto kogo lubi, tylko to, czy jest się szanowanym i czy ma się realny wpływ na podejmowane decyzje. We wszelkich rankingach państw najbardziej nielubianych przodują USA. Czy to ma świadczyć o słabej pozycji międzynarodowej Stanów Zjednoczonych? Jesteśmy narodem, z którym trzeba się liczyć, i tu zmartwię niektórych posłów opozycji, jesteśmy państwem, z którym nasi partnerzy się liczą, czego najlepszym przykładem z tego tygodnia jest wizyta pani kanclerz Merkel.
2016 r. był bez wątpienia dobrym rokiem w polskiej polityce zagranicznej i nie zakłamią tego żadne wystąpienia posłów opozycji. Warto podkreślić, iż pomimo niestabilnej sytuacji politycznej na świecie i wbrew zabiegom części opozycji pan minister Waszczykowski wypełnił swoje plany i zamierzenia z zeszłorocznego exposé, za co chciałbym mu z tego miejsca podziękować.
Zeszły rok minął pod znakiem intensyfikacji polskiej polityki zagranicznej na wielu kierunkach, zarówno tych uważanych dotychczasowo za tradycyjne, jak i tych uważanych do tej pory za te bardziej egzotyczne. Co więcej, słowa pana ministra wypowiedziane w dzisiejszym exposé jasno świadczą o tym, iż zwiększenie aktywności polskiego rządu w sferze polityki zagranicznej nie ma wymiaru jednorazowego, lecz ma być wieloletnim trendem. Najbardziej wymownym tego przykładem ma być otwarcie w tym roku czterech nowych placówek dyplomatycznych: dwóch ambasad otwartych w zeszłym miesiącu, w Republice Panamy oraz Zjednoczonej Republice Tanzanii, a także dwóch konsulatów, w Stanach Zjednoczonych oraz Zjednoczonym Królestwie.
Ponowne otwarcie placówki w Panamie, po przeszło 8 latach przerwy, było poprzedzone spotkaniem - pierwszy raz na tak wysokim szczeblu - prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy oraz prezydenta Republiki Panamy Juana Carlosa Vareli, do którego doszło przy okazji Światowych Dni Młodzieży. Strategiczne położenie Panamy oraz fakt, iż jest w niej zarejestrowana prawie 1/4 światowej floty handlowej, jak najbardziej uzasadniają decyzję Ministerstwa Spraw Zagranicznych o otwarciu ambasady w Panamie. Dodatkowym czynnikiem wzmacniającym słuszność tej decyzji jest chęć zapewnienia odpowiedniej opieki nad polskimi pielgrzymami, którzy właśnie do Panamy wybiorą się na Światowe Dni Młodzieży w 2019 r. Co godne podkreślenia, Republika Panamy już od 2007 r. posiada ambasadę w Warszawie.
Drugą z nowo otwartych, a właściwie ponownie otwartych, ambasad jest ambasada w Dar es Salaam w Tanzanii. Tanzania, będąca krajem o powierzchni przeszło trzy razy większej niż terytorium Polski, jest z pewnością dla wielu Polaków krajem mocno egzotycznym, jednakże musimy pamiętać, iż z przeszło 50 mln mieszkańców jest to szóste, a może nawet piąte, najbardziej zaludnione państwo afrykańskie. Również tempo wzrostu gospodarczego, produktu krajowego brutto na poziomie 7 punktów procentowych, będące jednym z najwyższych w Afryce Subsaharyjskiej, sprawia, iż ponowne otwarcie ambasady w Tanzanii jest posunięciem ze wszech miar słusznym.
Do grona placówek konsularnych jeszcze w tym miesiącu dołączy czwarty konsulat w Stanach Zjednoczonych, który zostanie otwarty w czwartym co do wielkości amerykańskim mieście - w Houston. Pozycja Houston w ekonomii i gospodarce Stanów Zjednoczonych nie podlega żadnej dyskusji, a najbardziej wyrazistym przykładem na to jest to, iż stan Teksas, którego Houston jest największym miastem, traktowany jako samodzielne państwo byłby 12. światową gospodarką.
Ostatnią z planowanych placówek dyplomatycznych jest konsulat generalny w Belfaście. Warto również zwrócić uwagę na zapowiedź podniesienia rangi agencji konsularnej w irackim Irbilu do poziomu konsulatu generalnego, co może przełożyć się na poprawę stosunków z prawie 30-milionową społecznością kurdyjską.
O tym, że zapowiedź zwiększenia aktywności polskiej służby zagranicznej poprzez rozszerzenie sieci placówek dyplomatycznych to nie są słowa bez pokrycia, najlepiej świadczy ostatni rok działalności Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ponowne otwarcie ambasady w Dakarze w Senegalu oraz rozpoczęcie pełnej działalności przez konsulat generalny w chińskim Chengdu są tego najlepszymi przykładami.
Dotychczasowa część mojego wystąpienia miała w pewnym stopniu charakter enumeratywny. Podobny charakter ma refleksja, która siłą rzeczy przychodzi na myśl. Kongo, Kambodża, Laos, Jemen, Kostaryka, Panama, Senegal, Zimbabwe, Tanzania, Urugwaj, Mongolia, Turkmenistan, Afganistan. Co łączy te 13 państw? We wszystkich z nich podczas 8 lat rządów koalicji PO-PSL zostały zlikwidowane polskie ambasady, co oznacza, iż prawie 200 mln mieszkańców tych państw zostało pozbawionych możliwości bezpośredniego kontaktu z państwem polskim. Posłom Platformy Obywatelskiej oszczędzę przytoczenia pełnej listy zlikwidowanych konsulatów generalnych, gdyż liczy ona w sumie 16 takich placówek zlikwidowanych w miastach zamieszkałych przez 85 mln mieszkańców. W zamian podczas rządów koalicji PO-PSL utworzono tylko cztery takie placówki. Szkoda, że na sali plenarnej nie ma ministra Radosława Sikorskiego - osoby bezpośrednio odpowiedzialnej za likwidację 32 ambasad, konsulatów oraz instytutów polskich, czyli dewastację sieci polskich placówek dyplomatycznych - gdyż miałby okazję wytłumaczyć się ze swoich decyzji.
Chyba każdej osobie na tej sali zależy na tym, by polska polityka zagraniczna była efektywna i skuteczna. Jednym z najważniejszych środków w prowadzeniu takiej właśnie polityki jest rozbudowana i profesjonalna sieć placówek dyplomatycznych. Nie musimy odkrywać Ameryki na nowo, bo wystarczy korzystać ze sprawdzonych wzorców. Jeżeli chcemy należeć do pierwszej ligi polityki międzynarodowej - tu muszę zmartwić co poniektórych, taki jest cel i temu podporządkowana jest praca ministra spraw zagranicznych - to musimy równać do najlepszych. Oczywiście nie oczekuję, że będziemy mieli liczbę ambasad porównywalną z Francją, 163 ambasady, czy z Niemcami, 153 ambasady, tylko że dziś nasza sieć placówek dyplomatycznych jest porównywana z Węgrami, czyli państwem cztery razy mniejszym, czy też z Litwą mającą tyle samo ambasad co Polska przy przeszło dziesięciokrotnie mniejszym potencjale demograficzno-ekonomicznym.
Dlatego też polityka ministra Witolda Waszczykowskiego w zakresie zwiększenia aktywności polskiej dyplomacji może liczyć na pełne wsparcie Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość nie tylko w okresie objętym dzisiejszym exposé, ale również długoterminowo. Kierunki odtwarzania i rozwoju polskich placówek dyplomatycznych, takich jak ambasady na Filipinach i w Mongolii czy też - w przypadku poprawy poziomu bezpieczeństwa - w Syrii i Libii, jak najbardziej są wyrazem polskiej racji stanu.
Wśród innych inicjatyw Ministerstwa Spraw Zagranicznych na szczególną uwagę zasługują te związane z otwarciem na problemy i potrzeby obywateli. Dyplomacja publiczna jest ważnym, do tej pory nie zawsze docenianym elementem prowadzenia polityki zagranicznej. Dlatego takie inicjatywy jak Centrum Informacji Konsularnej w Zjednoczonym Królestwie oraz Irlandii wraz ze zintegrowanym telefonem dyżurnym będą dużym wsparciem zarówno przy codziennych sprawach konsularnych, jak i w przypadku niestety powtarzających się ataków na Polaków, którzy - co warto podkreślić - już dziś otrzymują pełne wsparcie ze strony polskiej ambasady.
Inną z takich... (Gwar na sali)
(Poseł Andrzej Halicki: Ja zwrócę uwagę, bo kolega jest...)
Dlatego tak staram się w miarę szybko to wszystko przedstawić.
Wsparcie polskiej społeczności w zakresie poradnictwa prawnego i psychologicznego w języku polskim, czyli kontynuacja programów już realizowanych w Wielkiej Brytanii, Niemczech i we Francji; pomoc w sprawach dotyczących ingerencji zagranicznych służb socjalnych w sprawowanie władzy rodzicielskiej przez obywateli polskich przebywających za granicą - to kwestia bardzo istotna społecznie i cieszy, iż polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w sposób zdecydowany występuje i będzie występować w obronie interesów małoletnich polskich obywateli - otwarcie Instytutu Polskiego w Tbilisi, który może tylko poprawić i tak już bardzo dobre relacje z narodem gruzińskim - są to kwestie niezwykle istotne i, co bardzo cieszy, znalazły one wyraz w exposé pana ministra.
Dlatego też efekty działań pana ministra Witolda Waszczykowskiego i jego całego gabinetu możemy śmiało zaliczyć do roku dobrej zmiany w polskiej polityce, również tej zagranicznej. Dziękuję. (Oklaski)
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska)
Przebieg posiedzenia