8. kadencja, 36. posiedzenie, 2. dzień (23-02-2017)

21. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1274).

Poseł Joanna Augustynowska:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Projekt, o którym tu dyskutujemy, pokazuje, że ten rząd nie zdaje sobie sprawy z realiów współczesnego rynku pracy albo po prostu nie chce słuchać. Zastanawiałam się, czy rząd chce dobrze, czy tylko po prostu nie wie, jak się do tego zabrać. Wielka szkoda, że nie liczy się ze zdaniem zainteresowanych. Zwracam tutaj uwagę, że w toku konsultacji zgłaszano wiele zastrzeżeń, które nie zostały uwzględnione. Czy raczej partia rządząca świadomie programowo utrudnia życie pracownikom i przedsiębiorcom, nie zwracając uwagi na ich zdanie i na ryzyka, które generują ich pomysł.

    Co do tego, że prawo dotyczące pracowników tymczasowych należy zmieniać, nie ma żadnych wątpliwości, ponieważ lata praktyki pokazują, że patologie, które są w tym zakresie, należy wyeliminować i należy je wyeliminować poprzez poprawne zapisy prawne. Ale projektując rozwiązanie, należy zasadniczo zadać sobie dwa pytania. Pierwsze dotyczy celu, drugie dotyczy środka.

    Jaki jest więc cel ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych? Ma ona umożliwiać elastyczne zatrudnianie w zależności od potrzeb rynku. Zmienność dotyczy wielu branż, nie tylko produkcji sezonowej, ale przede wszystkim sektora usług. Zatrudnienie pracowników tymczasowych pozwala szybko odpowiadać na potrzebę, kiedy ona się pojawi.

    Praca tymczasowa stanowi szansę dla wielu osób, które wracają na rynek pracy po dłuższej przerwie, dopiero wchodzą na rynek pracy czy mają problem ze znalezieniem stałej pracy. Jest to także możliwość znalezienia dodatkowego zajęcia. Istotą pracy tymczasowej jest więc możliwość szybkiego, elastycznego zatrudniania, na określony czas, w zależności od potrzeb. Środkiem umożliwiającym realizację tego celu są uregulowania, które pozwolą podmiotom działającym na rynku koordynować pracodawców oferujących tymczasową pracę i pracowników gotowych się jej podjąć. Tę funkcję pełnią agencje zatrudnienia. Prawo, które stanowimy, powinno więc tworzyć sprzyjające warunki, bezpieczne dla każdej z uczestniczących stron.

    Tymczasem proponowana nowelizacja nakłada na te podmioty nieproporcjonalne obciążenia, zupełnie nieadekwatne do specyfiki rynku pracy tymczasowej. Po pierwsze, i tu w pełni zgadzam się z moimi przedmówcami, obciążanie agencji tymczasowych obowiązkiem wydłużenia okresu zatrudnienia kobiet w ciąży jest skrajnie nieodpowiedzialne. Według rządowego pomysłu umowa o pracę tymczasową w razie ciąży ma ulegać automatycznemu przedłużeniu do dnia porodu. Tylko pozornie wydaje się, że stwarza to bezpieczne warunki przyszłym matkom. W praktyce generuje to dla agencji nieproporcjonalne, dodatkowe koszty, a więc przede wszystkim redukuje szanse tymczasowego zatrudnienia kobiet. Dziś 302 tys. pracowników tymczasowych to kobiety przed 44. rokiem życia. Która agencja będzie chciała teraz zatrudnić kobietę w roku rozrodczym, jeśli tak naprawdę nie będzie wiedziała, na jaki okres zawiera umowę? Jest to kompletnie nieprzemyślany kierunek. Wiele uwag w tym kontekście zostało zgłoszonych już na etapie konsultacji społecznych. I to jest naprawdę zdumiewające, jak państwo jesteście odporni na głosy rozsądku, ekspertów, opinii społecznej.

    Podkreślam, że te uwagi nie są wymierzone przeciwko ciężarnym kobietom. Kobietom ciężarnym należy się ochrona. Wręcz przeciwnie, jest to ochrona ich interesów, zabezpieczenie przed ryzykiem, że nie znajdą zatrudnienia tymczasowego ze względu na swoją płeć i wiek. Zapewnienie kobietom ciężarnym podstawowego zabezpieczenia materialnego powinno być ważnym elementem polityki prorodzinnej. Istnieje taki mechanizm w polskim prawodawstwie, który zapewnia ochronę ciężarnym w sytuacji likwidacji lub upadłości pracodawcy. I tutaj w tym momencie jest apel do rządu, żeby rozważył wprowadzenie podobnego rozwiązania i w tym przypadku, a nie pozorował zapewnienie pomocy, w praktyce pogarszając sytuację kobiet na rynku pracy. I takie proponowane obecnie przez rząd rozwiązania nie powinny być nigdy wprowadzane. W tym zakresie klub Nowoczesnej w trakcie dalszych prac zgłosi oczywiście poprawkę.

    Po drugie, czym jest tego samego rodzaju praca? Próbujecie państwo wprowadzić zakaz zatrudniania pracowników tymczasowych do wykonywania tego samego rodzaju pracy, którą wykonywał zwolniony pracownik, opierając się na bardzo nieprecyzyjnym sformułowaniu. To bardzo niebezpieczne, bo zostawia duże pole arbitralnej oceny urzędnikowi przeprowadzającemu kontrolę. Tak skonstruowany zapis zbyt szeroko i niedokładnie definiuje obszar zakazu. Zakres interpretacyjny jest bardzo duży, więc duże jest też pole do nadużyć. Wprowadzacie państwo karę grzywny dla nieprzestrzegających tego unormowania pracodawców i agencji, ale de facto nie mówicie, kiedy grozi ta kara. To bardzo niebezpieczne. Skutki naprawdę nietrudno będzie przewidzieć - agencje i pracodawcy będą bali się zatrudniać pracowników.

    Ponieważ kończy mi się czas, a uwag do tej ustawy (Dzwonek) jest wiele, Nowoczesna jest za skierowaniem projektu ustawy do dalszych prac w komisjach, te uwagi zostaną przedstawione państwu w formie poprawek w trakcie dalszych prac. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia