8. kadencja, 36. posiedzenie, 2. dzień (23-02-2017)
17. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa:
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Na początek, panie marszałku, w imieniu własnym, jako szef kancelarii mam gorącą prośbę, ponieważ pomiędzy wypowiedzią przedstawiciela wnioskodawców a tym, co był uprzejmy przysłać przewodniczący klubu parlamentarnego - przysłać do rządu na piśmie - w kwestii formułowania pytania do rządu, jest bardzo duża rozbieżność. Można to sprawdzić. Między protokołem dzisiejszej wypowiedzi pana posła Witczaka jako przedstawiciela wnioskodawców a tym, co był uprzejmy przysłać pan przewodniczący Neumann do rządu, jest naprawdę bardzo duża rozbieżność w treści. Zatem później jest trudność w przygotowaniu się do wystąpienia i do przedstawienia informacji bieżącej państwu posłom. Zatem warto, żeby przygotowanie państwa do debaty było należyte, panie pośle Witczak. Trzeba też znać ustawę o działach. Część z pytań, które pan zawarł, i część właściwie swoistego ataku była pod adresem innego działu, jeśli idzie o państwa wątpliwości. Ale ja jestem przygotowana, dlatego że...
(Poseł Mariusz Witczak: Do pani premier było pytanie.)
Tak, ale pan doskonale zdaje sobie sprawę, że dzisiaj pani premier...
(Poseł Mariusz Witczak: Wszystkie działy obejmuje pani premier.)
Chwileczkę. Pan sobie doskonale zdaje sprawę, że odpowiadają poszczególni ministrowie konstytucyjni bądź osoby przez nich wyznaczone...
(Poseł Mariusz Witczak: To jest problem pani premier.)
...i jeżeli z treści pisma wynika, że pytanie dotyczy lotów samolotem CASA, to dotyczy to ministra obrony narodowej, a pan dzisiaj gros pytań również przedstawił... Dotyczyły te pytania Biura Ochrony Rządu, które podlega panu ministrowi Mariuszowi Błaszczakowi. Były dzisiaj, jak wiem, w zestawie pytań również pytania w sprawach bieżących do pana ministra Mariusza Błaszczaka i można było być obecnym dużo wcześniej na debacie i te pytania zadawać.
(Poseł Mariusz Witczak: To się łączy.)
A więc należy pilnować porządku i dyscypliny, jeśli idzie o te kwestie. To tak dla porządku.
(Poseł Cezary Grabarczyk: Proszę nie pouczać.)
Natomiast czy winą premiera czy prezydenta naszego kraju jest to, że nie mieszka w Warszawie, tylko jego dom rodzinny jest 300 km od Warszawy? Bo taki jest chyba wasz podstawowy zarzut: że na weekend chce i musi pojechać do domu. Zdaje się, że taki jest wasz podstawowy zarzut.
(Poseł Jakub Rutnicki: Trzema samolotami.)
Chcecie doprowadzić do jałowej dyskusji, szczególnie w mediach, do populistycznej dyskusji i zarzucać premierowi i prezydentowi, że jakiegokolwiek środka lokomocji by użyli... Bo podejrzewam, że dzisiaj zarzucacie, że poleci do domu casą, a jeśli poleciałby embraerem czy pojechał rządowym samochodem czy, jak najczęściej mawiacie PR-owsko, limuzyną Biura Ochrony Rządu, to też postawilibyście zarzut.
(Głos z sali: Tak jak wy nam stawiacie.)
Żaden środek lokomocji nie podobałby się państwu. (Dzwonek) Nigdy, szanowni państwo, żaden z tych środków nie byłby w obszarze państwa zadowolenia. Myślę, że dzisiaj uprawniona byłaby następująca teza: nikt nas nie uszanuje poza granicami kraju, jeśli sami się nie uszanujemy. (Oklaski)
Rząd Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął i już zakończył jedną z procedur przetargowych i nie cofniemy się, nawet jeśli zaciągnęlibyście wszystkie rydwany medialne przeciwko nam. Nam, w duchu odpowiedzialności, starczy sił, żeby dokończyć procedury przetargowe dotyczące zakupu sprzętu do ochrony bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie. Bo my mamy świadomość, że po nas będą następcy, i chcemy być odpowiedzialni. Chcemy, żeby oni latali wszędzie, nawet właśnie do rodzinnego domu, bo dla nas obok spraw państwa najważniejsza jest rodzina i bezpieczeństwo. (Wesołość na sali, oklaski)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Bardzo dziękuję, pani minister.
Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa:
Chcemy, żeby oni mogli bezpiecznie powrócić do domu, tak jak dbamy o to, żebyście wy powrócili bezpiecznie do domu. I nie czyńcie z tego nikomu zarzutu.
Również wszystkie instrukcje będą uporządkowane. Właśnie dlatego...
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Bardzo dziękuję, pani minister.
Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa:
Kończę już, panie marszałku.
...że te sprawy były nieuporządkowane, pozostawiliście nam kilka instrukcji, dzisiaj te instrukcje też staramy się porządkować. Ale jeśli dokończymy zakupy tych samolotów, to one będą w jednym ręku, Ministerstwa Obrony Narodowej, i wtedy będzie jedna instrukcja i jedna eskadra - eskadra wojskowa, bo Wojsku Polskiemu ufamy i będziemy ufać - i z tego będzie korzystał prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i premier Rzeczypospolitej Polskiej, czy wam się to podoba, czy nie. Bo będą bezpieczni. Nie chcemy dopuścić, żeby był kolejny 10 kwietnia 2010 r.
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Bardzo dziękuję, pani minister.
Wyczerpaliśmy czas przeznaczony na ten punkt.
Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa:
A wtedy za loty i organizację lotu odpowiadała ówczesna kancelaria premiera...
(Poseł Jakub Rutnicki: Kancelaria prezydenta.)
...a nie kancelaria prezydenta. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia