8. kadencja, 37. posiedzenie, 2. dzień (09-03-2017)

12. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Jan Dziedziczak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pytań pani poseł było bardzo wiele. Rzeczywiście sytuacja jest precedensowa. Dodam może, że po raz pierwszy jesteśmy w takiej sytuacji, że kiedy kraj zgłasza kandydata, to część sił w parlamencie jest przeciwko kandydatowi zgłoszonemu przez państwo polskie. Państwo polskie, polski rząd zgłosił pana Jacka Saryusza-Wolskiego, pana doktora, osobę zaangażowaną w sprawy europejskie od ponad 40 lat, osobę świetnie przygotowaną, znaną w kręgach europejskich ze swoich kompetencji i konstruktywności.

    Szanowni Państwo! Pozwolę sobie, odpowiadając na pytanie pani poseł o cel naszych działań, przedstawić główne tezy listu pani premier Beaty Szydło do premierów państw europejskich. Pani premier zaznacza w tym liście, że Polska, polscy przedstawiciele w Unii Europejskiej przez lata popierali przedstawicieli z bardzo różnych środowisk politycznych. Dodam jeszcze, że pamiętam, jak polscy przedstawiciele, parlamentarzyści mojej formacji popierali choćby kandydującego na wysokie stanowiska europejskie Bronisława Geremka, z którym się przecież w wielu kwestiach nie zgadzali, ale wychodzili z założenia, że jest to przedstawiciel Polski. Wszyscy pamiętamy, że wtedy akurat skonfliktowany z nim Donald Tusk, jego formacja bardzo długo wahała się z tym poparciem, dopiero po naciskach udzieliła tego poparcia. Natomiast takiego poparcia nie otrzymywali polscy kandydaci ostatnio. Przypominamy choćby kandydowanie pana Janusza Wojciechowskiego i ataki posłów do Parlamentu Europejskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej przeciwko niemu, co było pewnym precedensem, którego my nie popieramy. Dziś mamy kandydata zgłoszonego przez polski rząd i liczymy na to, że wszyscy razem solidarnie będziemy pana dra Saryusza-Wolskiego popierać.

    Jeśli chodzi o urzędującego przewodniczącego Rady Europejskiej, to chcę powiedzieć, że nie zwracał się on do polskiego rządu z prośbą o to, żeby został naszym kandydatem, kandydatem polskiego rządu, państwa polskiego na to stanowisko. Nie znamy jego podsumowania, również takiego podsumowania polskiemu rządowi pan Donald Tusk nie przedstawił. Nie znamy jego programu na kolejną ewentualną kadencję, jeśli byłby zgłoszony przez jakiś inny kraj. Takiego programu pan Donald Tusk też nam nie przedstawił. Urzędujący przewodniczący Rady Europejskiej niestety wielokrotnie decydował się na przekroczenie swojego europejskiego mandatu. Używał autorytetu przewodniczącego Rady Europejskiej do konfliktów wewnątrzkrajowych jednego z krajów unijnych. To jest niedopuszczalne, niedopuszczalne. Najbardziej znaną wypowiedzią - było ich wiele, ale chodzi o najbardziej znaną - była słynna wypowiedź, kiedy w parlamencie była blokowana mównica, kiedy uniemożliwiane były prace legalnie i demokratycznie wybranego parlamentu. To jest pewien niebezpieczny precedens, na który nie ma zgody z naszej strony. Uważamy, że przewodniczący Rady Europejskiej powinien zachowywać neutralność, jeśli chodzi o wewnątrzpartyjne spory krajów członkowskich. Mamy wrażenie, że takie stanowisko podzielają przywódcy Unii Europejskiej, i liczymy, że zostaną wyciągnięte z tego powodu konsekwencje.

    Szanowni państwo, przewodniczący Rady Europejskiej powinien uzyskiwać poparcie wszystkich krajów unijnych. Z tego założenia wychodzimy i mamy nadzieję, że na szczycie, który za chwilę się zaczyna, uda się wypracować takiego kandydata, który będzie akceptowany przez kraje Unii Europejskiej.

    Jeżeli mogę jeszcze coś dodać, to chciałbym zaznaczyć, że w swoim liście pani premier Beata Szydło przestawia kandydaturę pana doktora Jacka Saryusza-Wolskiego, osoby, która jest powszechnie w Unii Europejskiej znana, która deklaruje współpracę z rządami krajów Unii Europejskiej, która świetnie zna języki, która świetnie zna mechanizmy unijne. Celowo został wystawiony kandydat niebędący członkiem naszej formacji. Pan Jacek Saryusz-Wolski w momencie wystawiania był członkiem Platformy Obywatelskiej, był wiceprzewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej. Trudno mówić, że nasz obóz polityczny był jakoś blisko tych formacji, a mimo to właśnie w imię polityki ponad partyjnymi podziałami, właśnie w imię szukania konsensusu taki kandydat został wystawiony. Tego oczekujemy od aktualnego szczytu, oczekujemy znalezienia takiego kandydata, który będzie kandydatem niewikłającym się w spory międzypartyjne i który nie będzie w imię doraźnych politycznych interesów krajowych (Dzwonek), międzypartyjnych używał autorytetu przewodniczącego Rady Europejskiej. Jesteśmy pewni, że jedyny zgłoszony w tej chwili kandydat, zgłoszony przez polski rząd, przez państwo polskie, pan dr Jacek Saryusz-Wolski spełnia te kryteria. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia