8. kadencja, 37. posiedzenie, 3. dzień (10-03-2017)
Oświadczenia.
Poseł Barbara Dziuk (tekst niewygłoszony):
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Samorządy otrzymały prawo do zarządzania kulturą na własnym terenie. Odwołam się do Śląska. Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego wybudował Muzeum Śląskie. Tylko w 2017 r. ten sam urząd, poza standardowym budżetem, przyznał placówce: 3 900 000 na doposażenie i modernizację systemu wentylacji i klimatyzacji magazynów muzealnych, 430 094 zł i 10 420 877 zł na rozbudowę systemu sygnalizacji włamaniowej i rewitalizację łaźni i stolarni w ramach tzw. funduszy norweskich. I tak jest od kilku lat - pompuje się pieniądze w jedną placówkę. W nowym muzeum magazyny nie mają wentylacji? Czy prawdą jest to, o czym oficjalnie milczą media, a głośno między sobą mówią pracownicy, że jest to bubel, w którym woda leje się po ścianach, zagrażając zabytkom? Czy prawdą jest, że wymieniono muzealników na specjalistów spoza Śląska, którym płaci się znacznie więcej niż pracownikom merytorycznym, bo prawo na to pozwala?
Wygląda na to, że powiedzenie, że po nas choćby potop, przyjmie całkiem realne kształty. Jedne zabytki się rozpadną, drugie utoną. Śląsk stanie się pustynią kulturalną, a wszystko to spełni się pod okiem wybitnego konserwatora sztuki i historyka sztuki, miłośników autonomii Śląska.
Szanowni państwo, jaki jest skutek tego typu działań? Reszta instytucji muzealnych w regionie dogorywa. Słyszycie? To słychać szelest rozsypujących się eksponatów - rzeźb, obrazów, wszelkiego dobra zachowanego dla pokoleń. Od dnia transformacji liczy się ilość widzów, tabelki, zestawienia, eventy. Oddanie w pacht urzędnikom samorządowym zarządzania muzeami doprowadziło do upadku muzealnictwo. Władze ministerialne z PO nie zaglądały do muzeów. Ministerstwo dbało o te placówki, które mu bezpośrednio podlegały. Proszę państwa, na prowincji można zobaczyć - jeszcze - obrazy Wyspiańskiego, Pankiewicza, Zaka czy Wyczółkowskiego. Za chwilę się rozsypią. Nikt nikogo nie kontroluje, a jeśli już, to jest to kontrola pobieżna i pospieszna. Muzea nie są remontowane, cenne zbiory nie są konserwowane. Brakuje konstruktywnej wizji odbudowy muzealnictwa, opartego na wiedzy i nauce. W muzeach narodowych rządzi kadra naukowa, na prowincji ledwie magistrzy i to nauk wszelakich. Źle opłacani pracownicy merytoryczni odchodzą sami albo są usuwani na rzecz wszelkiej maści specjalistów - ci ostatni płace mają zdecydowanie wyższe od reszty wykształconej kierunkowo załogi - oddalonych od szacunku do historii o lata świetlne. Wspomniany Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego przeznaczył na całą działalność - płace, remonty itp. - np. Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu ok. 3300 tys. zł. Gdyby chcieć to przeliczyć na opiekę nad zabytkami, to wypada ok. 3 zł na konserwację obiektu. Czy to wymaga komentarza? W tym samym czasie urząd marszałkowski bierze kolejny kredyt na stadion w Chorzowie. Złoty stadion. To jest podróbka, na dodatek z plastiku.
Tu trzeba zadać pytanie: Dokąd zmierza niefrasobliwość w zarządzaniu kulturą i często brak proporcji w wydatkowaniu pieniędzy na ten cel?
Uważam, że trzeba coś z tym narastającym problemem i patologią zrobić dla dobra nas wszystkich.
Przebieg posiedzenia