8. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (22-03-2017)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (druki nr 1322 i 1362).
Poseł Marek Ruciński:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Nowoczesna co do projektu ustawy o zmianie ustawy o podstawowym szpitalnym zabezpieczeniu z druku nr 1322.
Nowoczesna od momentu pojawienia się drugiego projektu ustawy ustanawiającego tzw. sieć szpitali wskazywała na szereg wątpliwości z nim związanych. Zwracaliśmy uwagę, że konieczność łącznego spełnienia określonych w projekcie warunków kwalifikujących do tzw. sieci eliminuje z niej szereg szpitali publicznych, w tym w szczególności bardzo ważnych dla pacjentów szpitali jednoprofilowych. Bez wnikania w szczegóły: kryteria te są oczywiście do poprawy, tutaj nikt nie ma najmniejszych wątpliwości.
Kolejną kwestią, o której wspominaliśmy, jest oczywista dyskryminacja szpitali niepublicznych, które de facto pozbawione są możliwości zakwalifikowania do tzw. sieci, i nie zmienia tego w żaden sposób fakt, że kryteria kwalifikacji świadczeniodawców nie odwołują się do struktury właścicielskiej podmiotów leczniczych.
Następną sprawą wymagającą poprawy jest procent kwoty przeznaczonej na procedury konkursowe. Mniej niż 9% to zdecydowanie za mało, szczególnie biorąc pod uwagę wspomniane wyżej kryteria kwalifikacji do sieci. Szanowni państwo, dla szpitali, które nie spełniają warunków kwalifikowania do sieci, procedura konkursowa będzie jedynym ratunkiem na podpisanie kontraktu z NFZ, i nie ma najmniejszego znaczenia, czy szpitali, które się do sieci nie dostaną, będzie 100, 200 czy 300. Nawet kilkadziesiąt szpitali mniej z dostępem do środków publicznych skutkować będzie utratą przez pacjentów realnego, zagwarantowanego konstytucją prawa do finansowania świadczeń zdrowotnych ze środków publicznych. W konsekwencji może to doprowadzić do zapaści całego systemu ochrony zdrowia w naszym kraju.
Istotne wątpliwości budzi także tzw. tryb nadzwyczajny kwalifikowania do sieci. Pan minister Gryza nie odpowiedział nam na pytanie, jakie kryteria weźmie pod uwagę minister zdrowia w momencie podejmowania takich decyzji. Jaką mamy mieć wobec tego pewność, że decyzja ta będzie obiektywna i że nie będzie skutkowała po raz kolejny dyskryminacją jednych świadczeniodawców względem drugich?
Szanowni państwo, wskazywaliśmy także, że pomysł ryczałtowego finansowania szpitali, które znajdą się w tzw. sieci, zmniejszy problem inwestycji w tych placówkach, zmniejszy, przepraszam, poziom inwestycji w tych placówkach, co spowoduje konsekwencje, m.in. obniżenie jakości świadczonych przez nie usług. Pan minister twierdzi, że będzie przeciwnie. Tylko jakie pan minister przytacza na to dowody, jakie analizy i jakie badania? Dlaczego uważa pan, że zagwarantowany na kilka lat ryczałt ma zwiększyć poziom inwestycji? Dlatego że zwiększy pewność ciągłości finansowania świadczeń? Poziom inwestycji zwiększyć może jedynie rywalizacja obecna w relacjach między świadczeniodawcami, którzy będą musieli walczyć o środki publiczne. A w przypadku państwa projektu szpital albo spełnia warunki i w konsekwencji trafia do sieci, i ma pieniądze, albo ich nie spełnia, nie trafia do sieci i tych pieniędzy nie dostaje. Czy - nawet gdyby spróbować się z panem zgodzić, że gwarancja ciągłości finansowania świadczeń może stanowić jakiekolwiek kryterium zwiększające poziom inwestycji dokonywanych przez szpitale - naprawdę uważa pan, że to jedno kryterium będzie wystarczające? Nie będzie.
Ten projekt uderza w system opieki zdrowotnej oparty, panie pośle, na zdrowej konkurencji. A więc uderza w inwestycje, jakość świadczeń, innowacyjność, postęp w polskich szpitalach, a zatem w konsekwencji uderza w pacjentów. Nie oznacza to, że sektor publicznej ochrony zdrowia nie wymaga regulacji. Przeciwnie, wymaga. To jest jednak znaczne przeregulowanie.
Pomijam absurdalne kryterium dotyczące posiadania umowy z NFZ przez 2 lata. Pan minister Gryza nie wyjaśnił, co w takim razie z tymi szpitalami, które w ciągu ostatnich 2 lat takiej umowy nie miały, należy jednak przyjąć, że żaden nowy szpital, publiczny czy niepubliczny, w sieci się nie znajdzie. Należy tu powtórzyć pytanie sprzed 2 tygodni: Jak podczas procedury kwalifikacyjnej do sieci będą traktowane podmioty, które w ciągu ostatnich kilku miesięcy dokonały - i będą dokonywać - przekształceń w zakresie formy prawnej lub brały udział w fuzjach i przejęciach? Pojawia się bowiem moim zdaniem realne ryzyko, że NFZ może uznać, że taki nowy podmiot nie spełnia warunku dotyczącego udzielania świadczeń opieki zdrowotnej na podstawie umowy, której okres trwania wynosi co najmniej 2 ostatnie lata kalendarzowe.
Nie usłyszeliśmy także od pana ministra, czy Ministerstwo Zdrowia bierze pod uwagę, że szpitale, które w ramach obecności w sieci będą miały finansowane wyłącznie niektóre oddziały, mogą próbować rozdzielać przyznane środki, by zapewnić przetrwanie także swoim innym oddziałom. Innymi słowy, pieniądze przyznane na jeden oddział będą rozkładane na inne oddziały dzięki kreatywnej księgowości dyrekcji danego podmiotu. To z kolei spowoduje, że opieka na żadnym z oddziałów takiego szpitala nie będzie optymalna. Czy mają państwo pomysł, jak takiej sytuacji zapobiec?
Szanowni Państwo! Nowoczesna nie może poprzeć projektu w takim kształcie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia