8. kadencja, 38. posiedzenie, 2. dzień (23-03-2017)

16. punkt porządku dziennego:

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra środowiska Jana Szyszko (druki nr 1320 i 1336).

Poseł Stanisław Gawłowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Siłą rzeczy muszę się odnieść do słów pana posła sprawozdawcy. Może naiwnie, panie pośle, zakładam, że posłowie to ludzie myślący, również posłowie z PiS-u, i nieważne, jak jest postawiony wniosek, wiedzą, jak chcą głosować, tak zwyczajnie, po prostu. (Oklaski)

    Pani poseł Gabriela Lenartowicz ma rację: wotum zaufania to instytucja szczególna. Powinno się jej używać tylko w szczególnych sytuacjach, i taką właśnie sytuację mamy teraz. Niewiele w historii parlamentaryzmu po 1989 r. było przypadków tak uzasadnionych wniosków jak ten wobec ministra Szyszko.

    Moja przedmówczyni pani poseł Paluch z PiS rozpoczęła swoje wystąpienie od tego, że to gra opozycji, że to nieprawda, że nie ma argumentów. Pani poseł - twarde argumenty, widać je gołym okiem i tak naprawdę działanie Platformy, działanie opozycji w tej sprawie to nie jest żadna gra, to jest ostatnia deska ratunku polskiej przyrody przed działaniem...

    (Poseł Piotr Kaleta: Deski.)

    Tak, deska, dokładnie deska, żebyście dokładnie to zrozumieli, bo chcecie polskie drzewa, polskie lasy tylko na deski przerobić, i trudno to działanie pana ministra Szyszko inaczej nazwać niż barbarzyństwem. Tutaj również zgadzam się z panią poseł Lenartowicz.

    (Poseł Piotr Kaleta: Co za niespodzianka.)

    Tak, minister Szyszko jest barbarzyńcą, bo w barbarzyński, bezwzględny sposób niszczy polską przyrodę.

    (Poseł Anna Paluch: Panie pośle, proszę się liczyć ze słowami.)

    Niszczy dorobek dekad, pani poseł, ale niszczy dorobek setek lat.

    (Poseł Dorota Niedziela: Spokojnie, pani poseł, spokojnie.)

    I rzeczywiście jest jeszcze jedna racja. Pan minister potrafi wspierać; wspiera wprawdzie interes tylko jednego człowieka - może interesy, żeby już precyzyjniej powiedzieć - o. Rydzyka.

    (Głos z sali: Coś podobnego.)

    (Głos z sali: To jest argument?)

    Gdyby tak minister równie skutecznie troszczył się o sprawy lasów, czystego powietrza - ma pani rację, pani poseł, wiatraków, bo to jest odnawialne źródło energii...

    (Poseł Anna Paluch: Które destabilizuje nasz system energetyczny.)

    ...gatunki zwierząt jak o imperium tego redemptorysty, to być może nasz kraj znajdowałby się w awangardzie korzystnych przemian w ochronie środowiska. (Oklaski)

    (Poseł Anna Paluch: Proszę aż tak obcesowo nie reprezentować interesów swojej małżonki.)

    Ale tak jesteśmy być może w awangardzie wsparcia jednego ojca.

    Rzeczywiście od kilku miesięcy w Polsce słychać w każdym mieście, w każdej gminie hałas pił - pił motorowych. Warto wrócić do tej ustawy. To wszystko działo się 16 grudnia, w dniu hańby polskiego Sejmu...

    (Poseł Piotr Kaleta: To prawda.)

    ...i hańby w waszym wydaniu. I nie tylko ustawa budżetowa...

    (Głos z sali: Zhańbiliście polski Sejm.)

    ...ale również ta ustawa, która już dzisiaj uzyskała miano lex Szyszko, pani poseł...

    (Poseł Sławomir Nitras: Szyszko - żywa reklama Stihla.)

    ...została w tym dniu przyjęta. Zastanawiam się, dlaczego akurat w taki sposób, dlaczego chcieliście w sposób tajny, poza posiedzeniem Sejmu przyjąć ten projekt ustawy. Odpowiedź jest dość oczywista.

    (Poseł Anna Paluch: Posiedzenie Sejmu trwało, panie pośle.)

    Odpowiedź jest dość oczywista. Chcieliście chronić interesy... Mówił zresztą o tym wasz prezes, prezes Kaczyński, którego dzisiaj nie ma tutaj, ale żałuję tego, bo on dość jednoznacznie powiedział, że to jest ustawa, która ma charakter lobbystyczny.

    (Poseł Sławomir Nitras: Do CBA z tym.)

    Szacuje się, że budżet państwa, budżety gmin straciły z tego tytułu ok. 1 mld zł, nawet ponad 1 mld zł. Ponad 1 mld zł. W czyim interesie działaliście? Jakie są dochody tych, którym wartość nieruchomości wzrosła?

    (Głos z sali: To kłamstwo, co pan mówi.)

    (Poseł Sławomir Nitras: To prawda.)

    Ja nie wiem, trudno mi zgadnąć, jakie gusta ma pan minister, być może jego ulubionym krajobrazem są kazachskie stepy, tylko dlaczego chce to zrobić Polakom?

    (Poseł Anna Paluch: To ma być ironiczne? No, panie pośle.)

    To ma być prawdziwe, pani poseł. To ma być prawdziwe jak wszystko, co dotyczy pana ministra.

    (Poseł Anna Paluch: Ale nie jest.)

    I na tym tle można zrozumieć, że walka z drzewami, szczególnie tymi najpiękniejszymi, jest dla pana ministra misją. To przecież nie kto inny, tylko pan minister zaczął ogałacanie Puszczy Białowieskiej z drzew.

    (Poseł Anna Paluch: To państwo odpowiada za to, do czego w Puszczy Białowieskiej doszło.)

    Jest pan pierwszym ministrem w historii Polski, któremu coś takiego przyszło do głowy: niszczenie unikalnego na skalę światową środowiska. (Dzwonek) Mógłbym oczywiście wymieniać jeszcze...

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Bardzo dziękuję, panie pośle.

    Poseł Stanisław Gawłowski:

    ...wiele bardzo ważnych argumentów, ale pozwoli pan marszałek 10 sekund.

    Zastanawiam się, jaka postać literacka mogłaby...

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Panie pośle, proszę kończyć swoje wystąpienie.

    Poseł Stanisław Gawłowski:

    ...być odpowiednikiem, swoistym alter ego ministra Szyszko.

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Teraz głos zabierze pan poseł Bartosz Józwiak, klub Kukiz’15.

    Bardzo proszę, panie pośle.

    Poseł Stanisław Gawłowski:

    Szanowni państwo, jest to...

    (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)

    (Poseł Anna Paluch: Nic pan ciekawego nie powiedział, proszę siadać, panie pośle. Dyscyplina. Dyscyplina wypowiedzi.)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Panie pośle, proszę opuścić mównicę. Pana czas minął.

    Poseł Stanisław Gawłowski:

    ...niszczyciel polskiej przyrody. (Oklaski)

    (Poseł Anna Paluch: Słabo i bez wyrazu.)


Przebieg posiedzenia