8. kadencja, 38. posiedzenie, 2. dzień (23-03-2017)

16. punkt porządku dziennego:

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra środowiska Jana Szyszko (druki nr 1320 i 1336).

Poseł Anna Maria Siarkowska:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Od niedawna obowiązuje bardzo racjonalna zasada, że właściciel swojej nieruchomości na swojej działce może wyciąć drzewa i krzewy, tak jak uważa to za stosowne. I z niewiadomych powodów protestują przeciwko temu. Kto? No różnej maści socjaliści (Oklaski), którzy uważają, że wiedzą lepiej, co właściciel powinien robić na swojej działce.

    (Poseł Dominik Tarczyński: Wolnościowcy. Liberałowie.)

    Co więcej, ministrowi ochrony środowiska ci różnej maści socjaliści zarzucają, że nie jest do nich podobny. No cóż, nas, Republikanów, akurat ta kwestia nie martwi. Zieloni socjaliści biją na alarm z powodu tzw. rzezi drzew. No cóż, taki katolicki kraj, a taka silna sekta druidów. Dziwne. (Oklaski) Natomiast zapominają, że wycinka drzew dotyczy przede wszystkim terenów samorządowych. Może więc powinno to dotyczyć...

    (Poseł Dominik Tarczyński: Warszawa.)

    (Poseł Małgorzata Chmiel: Prywatnych. Nie doczytała pani.)

    ...powinno to stanowić przyczynek do debaty o wymianie władz samorządowych na nieco bardziej roztropne, np. w Warszawie.

    Dlaczego więc zieloni socjaliści z Platformy Obywatelskiej, zamiast odwoływać włodarzy takich miast jak Warszawa, chcą odwołać ministra ochrony środowiska?

    (Poseł Małgorzata Chmiel: Nie doczytała pani ustawy.)

    (Głos z sali: Reprywatyzacja.)

    Panuje w niektórych środowiskach również taki obyczaj, że jeśli się kogoś nie lubi, to się mu ubliża. Stanowi to rzeczywiście znacznie łatwiejsze rozwiązanie niż dyskusja oparta na argumentach merytorycznych. Wieść bowiem niesie, że minister jest sprawcą - przyznam, że tutaj trudno jest mi ukryć podziw dla tak wysublimowanego kunsztu językowego, więc zacytuję: kroczącego demontażu instytucjonalnego systemu ochrony środowiska. (Wesołość na sali) No dlaczego? Ponieważ tych, którzy dotąd ten system wypełniali, zastępuje innymi. To zaś stanowi niezwykle rzeczywiście realne zagrożenie dla szeroko pojętej ochrony środowiska, tylko że raczej środowiska Platformy Obywatelskiej w tym wypadku. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    Czy naprawdę uważacie, że powinniście być pod szczególną ochroną?

    (Poseł Dominik Tarczyński: Wymarły gatunek.)

    Podobno pan minister prowadzi politykę skandaliczną, destrukcyjną, anachroniczną, a do tego kompromituje. Przerażające. Zapoznałam się dostatecznie z wieloma argumentami debaty dotyczącymi np. wycinki w Puszczy Białowieskiej, żeby stwierdzić, że przywoływane w tej debacie argumenty są częstokroć sprzeczne, a także że zdania leśników w tym względzie są podzielone.

    (Poseł Sławomir Nitras: Las dla leśników, apteka dla...)

    Nie jestem oczywiście specjalistką w tej dziedzinie, ale dostrzegam pewną prawidłowość.

    (Poseł Andrzej Halicki: No właśnie widać.)

    Ci, którzy chcą odwołania ministra ochrony środowiska, uważają, że idealnym następcą pana ministra będzie taki następca, który w przypadku protestów w takich organizacjach jak chociażby Greenpeace wstrzyma oczywiście decyzje przygotowywane przez leśników.

    Na dodatek, podobno istnieją takie podejrzenia, są zastrzeżenia do tempa działania ministra. Mówi się, że jest ono właśnie podejrzane. Domyślam się, że w opinii wnioskodawców z Platformy Obywatelskiej powinien on działać w takim tempie, jak działali oni za czasów sprawowania swoich rządów. Chyba po to po prostu, żeby korniki w międzyczasie mogły wykonać swoją robotę. (Wesołość na sali, oklaski)

    Wnioskodawcy odwołania ministra przywołują również często opinie międzynarodowe jako niezwykle miarodajne. I ma to zresztą miejsce również w sprawach ekologicznych. A my, polscy republikanie, odwrotnie, wolimy polskich ministrów, którzy przekonują opinię międzynarodową do polskich argumentów. To te nasze argumenty, naszej polskiej strony - tak uważamy - są miarodajne i powinny być komunikowane na arenie międzynarodowej. Dlatego mam taką prośbę, żebyśmy już te zagraniczne wycieczki w sytuacjach, o których rozmawiamy, w sytuacjach dotyczących Polski, po prostu skończyli.

    Socjaliści z Platformy Obywatelskiej są tutaj, cytuję Sztaudyngera, zakochani jak człowiek w lesie - zapatrzony w jedno drzewo. I chcą tutaj wyciąć ministra ochrony środowiska - paradoks.

    Jako Koło Poselskie Republikanie jesteśmy zdecydowanie przeciwni wnioskowi o odwołanie ministra ochrony środowiska.

    (Głos z sali: Nie ma takiego ministra.)

    Uczynimy to z największą przyjemnością - w tym momencie najbardziej wolnościowego ministra tego rządu (Dzwonek) na pewno będziemy do końca bronić. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Poseł Ewa Lieder: To jest minister środowiska.)

    (Głos z sali: Brawo!)


Przebieg posiedzenia