8. kadencja, 38. posiedzenie, 2. dzień (23-03-2017)
19. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Unii Europejskiej o poselskim projekcie uchwały w 60. rocznicę zapoczątkowania procesów integracji europejskiej (druki nr 1391 i 1394).
Poseł Izabela Kloc:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ta rocznica jest odpowiednią okazją dla pogrążonej w kryzysie Unii Europejskiej, by mówić o przyszłości Europy, o poprawie jakości życia obywateli, o bezpieczeństwie wewnętrznym i zewnętrznym. 60 lat temu sześć państw, Francja, Włochy, Niemcy, Belgia, Holandia, Luksemburg, podpisało Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską. Bazą była integracja gospodarcza. To ekonomia legła u podstaw nowej jednoczącej się Europy. Na czoło wysunięto też wartości chrześcijańskie. Powstała Europa zjednoczona, ale złożona z niepodległych, suwerennych państw. Stopniowo Unia Europejska została poszerzona do 28 krajów. Polska dołączyła do niej w 2004 r.
Po 60 latach, gdy mamy do czynienia z tak poważnymi problemami wewnątrz Wspólnoty, trzeba sobie zadać pytanie: Czy o taką Unię chodziło ojcom założycielom? Nie ulega wątpliwości, że projekt europejski wymaga odnowy i reformy. Zapytamy: Dlaczego? Od wielu lat Unią targają kryzysy. Przypomnę te, o których wszyscy wiemy: finansowy, migracyjny, decyzyjny, kompetencyjny, instytucjonalny. Do tego dochodzi dezintegracja, ruchy separatystyczne, terroryzm, Brexit, wreszcie deparlamentaryzacja. Pomysły wielu prędkości osłabiają Unię Europejską nie tylko w relacjach wewnętrznych, ale też w relacjach globalnych. Te procesy trzeba zatrzymać, stawić im czoło. Tylko w wielkiej skali jest nasza siła. Ta skala to nasza wartość. Tylko w tej skali możemy być liczącym się graczem globalnym. Dlatego jedność Europy jest tak ważna. Europa musi być jedna, ale lepsza. W jedności siła. To prawda stara jak świat. Każdy, kto dziś rysuje odwrotną wizję Unii, jest przeciwko Wspólnocie, jest przeciwko wartościom, które legły u podstaw Unii Europejskiej, jest przeciwko Unii Europejskiej, jest przeciwko całej Europie.
Co trzeba więc zrobić? Reforma i odnowa, ale nie kosmetyczna, tylko gruntowna. Głębokie zmiany strukturalne wraz z niezbędnymi zmianami traktatowymi są koniecznością. Debatę trzeba rozpocząć bez niepotrzebnych opóźnień. Ta rocznica, którą świętujemy, to właściwy i dobry czas.
Co nam jest potrzebne? Nie dyktat najsilniejszych państw, bo to podważa naszą solidarność, ale zmiana praktyki politycznej w kierunku umocnienia narodowej i demokratycznej kontroli procesu integracji. Uważamy, że w centrum projektu europejskiego trzeba postawić rządy i parlamenty narodowe. Obecnie obowiązujące zasady nie działają. Dość żółtych kartek, które nic nie znaczą dla brukselskich biurokratów.
Ostatni przykład. Pracownicy delegowani. Mówię tu o kontroli zasady pomocniczości przez parlamenty narodowe. To nie przynosi wymiernych efektów. W istocie to martwy zapis. Podstawą współistnienia i współpracy w Europie powinny być suwerenność państw narodowych, solidarność, równość wszystkich narodów, respektowanie praw człowieka, demokracja. To na gruncie tych zasad powinny stać wszystkie instytucje europejskie. To one powinny działać na rzecz dobra obywateli, a nie tylko jej elit, układów biznesowych, międzynarodowych korporacji i dla samych siebie. My widzimy Unię Europejską jako wielką, mocną wspólnotę, która jest oparta na współpracy państw narodowych z poszanowaniem ich tradycji, kultury i języka narodowego. Unia suwerennych państw przekłada się na aspekty praktyczne, tworzenie polityk unijnych i codzienną współpracę.
W tym momencie muszę poruszyć temat, który bardzo mocno dotyka Polski, a szczególnie mojego regionu, Śląska. Polityka energetyczna - generalnie tak, rozwój zrównoważony - tak, ale to nie może godzić w żywotne interesy naszego kraju ani żadnego kraju członkowskiego, w żywotne interesy obecnych pokoleń. Na tak ostrym stawianiu problemu węgla najwięcej w Unii traci Polska. Ogranicza to naszą suwerenność i bezpieczeństwo energetyczne, a Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej daje gwarancję krajom członkowskim, że same mogą decydować o swoim miksie energetycznym, czyli o tym, że mogą wykorzystywać swoje zasoby. W naszym przypadku jest to węgiel. W imię czego europejskie elity decyzyjne łamią dziś te zasady? Obecnie mamy technologie, które pozwalają zgazowywać węgiel w piecu domowym, ale każe nam się zamykać kopalnie, które dają chleb setkom tysięcy ludzi na Śląsku. Trzeba dokonać rewizji projektów rozporządzeń polityki energetycznej i klimatycznej.
One nie przystają do rzeczywistości, dyskryminują właśnie takie kraje jak Polska. To jeden przykład działania Unii Europejskiej, który jednak nie sprzyja jedności i równości szans.
Mamy strategiczny program Unii Europejskiej, plan z Bratysławy. W sobotę przywódcy unijni spotkają się w Rzymie. Mamy zdefiniowane wyzwania, zagrożenia, z kryzysem (Dzwonek) bezpieczeństwa naszych granic - i z tym ze wschodu, i z tym z południa. Społeczeństwo jednak odczuwa brak kontroli nad migracją i zagrożenie terrorystyczne. Wczorajsze wydarzenia w Londynie
...już kończę, panie marszałku.
Wicemarszałek Joachim Brudziński:
Bardzo proszę.
Poseł Izabela Kloc:
Śmierć czterech osób w zamachu terrorystycznym jest kolejnym krwawym dowodem na to, że jest najwyższy czas naprawić błędy w zarządzaniu Unią Europejską. Dobrze, że...
Wicemarszałek Joachim Brudziński:
Dziękuję, pani poseł.
Poseł Izabela Kloc:
...Unia Europejska wsłuchuje się również w nasz głos, głos z Polski.
Wicemarszałek Joachim Brudziński:
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Poseł Izabela Kloc:
Jedno, ostatnie zdanie. Unii Europejskiej, szanowni państwo, nie są potrzebne dwie prędkości, ale jedna, wspólna szybkość działania i dobrej zmiany ku lepszej przyszłości...
Wicemarszałek Joachim Brudziński:
Dziękuję.
Poseł Izabela Kloc:
I zakończę w duchu, w jakim...
Wicemarszałek Joachim Brudziński:
Pani poseł, już pani powinna zakończyć 40 sekund temu.
Poseł Izabela Kloc:
...mówiła w Rzymie pani Maria De Gasperi, córka założyciela Wspólnoty Europejskiej: Tak nam dopomóż Bóg. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia