8. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (05-04-2017)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz o nadzorze publicznym (druki nr 1092 i 1447).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Wiesław Janczyk:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pragnę podziękować wszystkim państwu za wystąpienia klubowe, za zgłoszone opinie, uwagi, ale też za pracę w podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektu ustawy, ustawy, która przez 2 lata była formułowana, podlegała bardzo rozległym konsultacjom społecznym i jest kompromisem wynikającym też z głosu środowisk, szczególnie środowisk audytorskich, biegłych rewidentów, jak również środowiska doradców podatkowych. Bardzo się cieszę z tego, że już na etapie prac sejmowych sprowadziliśmy dyskusję do tematów najistotniejszych, do tych spraw, które było najtrudniej rozstrzygnąć w toku uzgodnień i znaleźć dla nich dobry kompromis, dobry konsensus, jednocześnie wypełniając przesłanie regulacji unijnych, które implementujemy tym dokumentem, w prawidłowy sposób, w sposób najbardziej oczekiwany przez rynek, adekwatny do tych nadziei, które były pokładane w rozporządzeniu nr 537 z 2014 r. i w dyrektywie 56/UE, rozporządzeniu w sprawie szczegółowych wymogów dotyczących ustawowych badań sprawozdań finansowych jednostek interesu publicznego. Te regulacje powstały w ślad za kryzysem na rynkach finansowych roku 2009, kiedy to jedną z jego przyczyn, jak oszacowano, była niewłaściwa ocena sytuacji tych podmiotów na poziomie bilansowym, na poziomie badań sprawozdań finansowych, opinii biegłych rewidentów. Miały one na celu przede wszystkim doprecyzowanie warunków, w których powstają tego typu dokumenty, a zatem dawanie szansy na stosowanie zasad zawodowego sceptycyzmu przez biegłych, ochronę ich niezależności i spełnienie takich wymogów, które pozwolą na to, że audytor będzie tą osobą, która będzie wiarygodna - będzie wiarygodna w odniesieniu do zapotrzebowania właścicieli, organów wykonawczych spółek, podmiotów, ale też przyszłych właścicieli, osób, które podejmują decyzje, a podejmują je często bardzo szybko, często właśnie w trybie decyzji giełdowych o nabyciu aktywów, akcji, będąc właścicielami portfela kupowanego przez pośredników, przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych. A więc taki materiał, rzetelny, poprawny, jest rzeczą bezcenną. To potem decyduje o harmonijnym rozwoju gospodarek, o bezpieczeństwie tychże gospodarek, systemów finansowych. Stąd jest to obszar naprawdę wymagający szczególnie odpowiedzialnego podejścia i troski.

    My sprowadziliśmy dyskusję w tym obszarze do tych rozstrzygnięć, których ramy przepisów unijnych nakazują dokonać. Sprowadziliśmy ją głównie w ostatniej fazie pracy do rozstrzygnięcia dotyczącego zakresu możliwości łączenia usług audytorskich i usług doradczych. Poprawką rządową, która została potem przez komisję finansów przyjęta, formułowaliśmy ustawę w taki sposób, że dla jednostek zainteresowania publicznego, dla tych największych podmiotów, których liczbę szacujemy na ok. 2 tys. - są tutaj ubezpieczyciele, instytucje finansowe, bankowe, są największe jednostki samorządu terytorialnego, spółki notowane na giełdzie - tworzymy pewne warunki, które tutaj nazywano sterylnymi, higienicznymi, które są dopuszczone regulacjami unijnymi i w zakresie np. rozdziału usług doradczych i usług audytorskich naśladujemy tutaj taki kraj, jak Holandia. Nie jesteśmy jedynym krajem w Europie, który idzie taką ścieżką. Tworzy to dosyć czytelne reguły, które mają na celu właśnie dostarczenie materiału najlepszego, zobiektywizowanego dla osób podejmujących decyzje, dla właścicieli firm, dla organów wykonawczych. Wydaje się, że w takiej relacji będzie tutaj bardzo łatwo stosować mechanizmy pozwalające na powstanie dobrych opinii, dobrych sprawozdań. Taką decyzję podjął rząd. Ona została przyjęta autopoprawką w toku pracy.

    Drugim podstawowym tematem były kwestie rotacji oraz karencji. Uznano rotację 5-letnią dla badań, a okres karencji 4-letni. Z tym że wydłużono wszystkie procesy badań i wyboru podmiotów, które dokonują tych badań do końca bieżącego roku, w taki sposób, żeby nie powodować żadnych perturbacji ani konieczności dodatkowego wyboru firmy audytorskiej czy biegłych rewidentów. Odpowiadam: to, na czym się koncentrujemy w tej dyskusji, dotyczy głównie największych podmiotów, natomiast regulacja w tych podmiotach, które nie należą do jednostek zainteresowania publicznego, nie jest taka nowoczesna, nie idzie w tym kierunku, który omawialiśmy. Jest ona tradycyjna. Tamte usługi doradcze mogą być łączone, tak że jest tutaj duże pole do działania dla wielu, wielu podmiotów.

    Rzeczywiście, tak jak pan poseł sprawozdawca Artur Soboń przywołał, było oczekiwanie rynku na to, że tą ustawą otworzymy pole do konkurowania o wykonywanie zleceń badania największych podmiotów dla firm średnich, małych, które okrzepły, rosną na naszym rynku i mają ambicję wykonywania badania finansowego, ma większe szanse na rozwój w kontakcie z dużymi podmiotami. Oczywiście są tutaj stawiane argumenty, że podmioty, które dzisiaj wykonują ogromną część badań tych największych spółek, podmioty z tzw. wielkiej czwórki, dalej będą dzielić się tym rynkiem. Była próba rozstrzygnięcia tych regulacji w kierunku tzw. badania wspólnego nazywanego, określanego jako joint audit. Było wiele wątpliwości co do tego narzędzia i generalnie nie przedstawiano takich argumentów, które dałyby gwarancję i pewność, że to da szansę na otwarcie rynku. Pozostawały kwestie odpowiedzialności za jakość badań, w ogóle odpowiedzialności za badanie, ubezpieczania tego badania i rozłożenia kosztów, chociażby takiego ubezpieczenia albo odpowiedzialności. Więc w tym kierunku te rozstrzygnięcia nie poszły.

    Chciałbym bardzo serdecznie podziękować za cierpliwość w pracy nad tym dokumentem. Tak jak powiedziałem, resortowi finansów jej nie brakło na etapie konsultacji społecznych. One trwały bardzo, bardzo długo. Prace nad ustawą, które właściwie powoli finalizujemy, trwały ok. 2 lata. Dziękuję za wszystkie uwagi zgłoszone w toku pracy. Pozostaje mi tylko odnieść się do pytań, które państwo byli łaskawi tutaj przedłożyć po wystąpieniach klubowych.

    Pytanie o to, czy zakaz wykonywania usług doradczych można w ogóle wykonać. W naszej opinii można wykonać i daje to dodatkową, oczekiwaną wartość. Nie zapominajmy o tym, że w tym parlamencie już stworzyliśmy szereg przepisów, które mają zakazać stosowania agresywnych optymalizacji podatkowych. One dają pierwsze pozytywne, dobre, oczekiwane wpływy do budżetu państwa. Ten element, dosyć zbieżny z trendem i tendencją, próbą naprawy naszego systemu podatkowego, który pojawia się w tej ustawie, wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom i wydaje się, że jest bardzo spójny z filozofią, z jaką rząd obecnie podchodzi do efektywności naszego systemu podatkowego. On stanowi rodzaj swoistej autokontroli na poziomie podmiotów, które będą miały dobrej jakości informacje o swoich transakcjach gospodarczych, o konsekwencjach wynikających z prawa podatkowego, z ustawy o rachunkowości dla oceny rzetelności kondycji tych firm, więc jest to wartość dodana, wartość wyjątkowa. Myślę, że takie postawienie sprawy w wielu przypadkach też jest czymś oczekiwanym przez właścicieli i zarządy, ale też w wielu przypadkach pozwoli na uniknięcie szeregu kontroli, ale i nieprzyjemnych rozstrzygnięć co do stosowania optymalizacji.

    Proszę zwrócić uwagę, że cały ten obszar również ogarnie taką sferę, jak ceny transferowe, więc to jest dodatkowa wartość, z którą dzisiaj Europa, Komisja Europejska kompletnie sobie nie radzi, zostawiając przepastne pole do działania międzynarodowym korporacjom, firmom, które w sposób bezkrytyczny stosują optymalizacje podatkowe, doksięgowują różnego rodzaju koszty, ograniczając wynik finansowy w krajach Europy Środkowej, dążąc do maksymalizacji zysków i płacenia podatków w krajach prowadzenia swojego kapitału. To nie jest syndrom obecny tylko w naszym kraju. To jest syndrom powszechny, uniwersalny. Myślę zatem, że ten krok i to rozstrzygnięcie, które dokonane zostało do tej pory w tej ustawie, jest czymś, co daje naprawdę dużą dodatkową wartość.

    Jeśli chodzi o pytanie drugie, pytanie pani Czernow, odnośnie do banków spółdzielczych, to ten temat stanął na posiedzeniu komisji, on jest rozważany. Nie wykluczam, że w toku dalszych prac znajdzie jeszcze pewniejsze odzwierciedlenie w tej ustawie, tak żeby nie trzeba było sprowadzać zapisów do naszych interpretacji, tylko żeby na poziomie ustawowym - jeśli zdążymy, to w pracach Senatu - to usytuować w taki sposób, żeby tutaj nie było żadnych wątpliwości.

    Pytanie pana posła Pyzika. Czy ta ustawa wstrzyma kreatywną księgowość? Na pewno jest takim elementem w zamyśle. Właśnie temu w myśl dyrektywy, rozporządzenia, przepisów unijnych ma służyć i w mojej ocenie ta wersja polska, nasza, rodzima, którą tworzymy, w dużym stopniu ograniczy takie możliwości.

    I pytanie o to, czy zasady niezależności audytorów są wystarczająco dobrze określone w tej ustawie. Zostały przepisane wprost z przepisów unijnych, a zatem wydaje się, że nie powinny być w żadnym stopniu kwestionowane i będą wzmacniać wiarygodność, niezależność audytu.

    To chyba tyle. Można dodać, że komitety audytu będą również zobowiązane z mocy tej ustawy do określania warunków niezależności, o które pytała pani poseł Borowiak. To tyle tytułem odpowiedzi na pytania.

    Jeszcze raz serdecznie dziękuję wszystkim tym z państwa, którzy aktywnie pracowali z nami nad tym projektem ustawy. Wiem, że projekt wraca do Komisji Finansów Publicznych, a zatem jutro, po drugim czytaniu, będziemy rozpatrywać poprawki. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia