8. kadencja, 4. posiedzenie, 1. dzień (09-12-2015)
3. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 62).
Poseł Jan Warzecha:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Podniesienie wieku emerytalnego przez koalicję PO-PSL pod rządami Donalda Tuska było przejawem braku sprawiedliwości. Nastąpiło to wbrew oczekiwaniom społeczeństwa. Zignorowano 1400 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum. Aż 85% Polaków sprzeciwiało się propozycji wydłużenia wieku emerytalnego do 67 lat. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego Polak, mężczyzna, żyje dziś przeciętnie 71 lat, więc z emerytury mógłby korzystać zaledwie przez 4 lata. Ustawa ta nie rozwiązywała żadnego z problemów rynku pracy: problemów demograficznych, ekonomicznych ani społecznych. Zajęte miejsca pracy przez pracujących mniej wydajnie 67-latków powodowały jeszcze większą emigrację młodzieży.
Wydłużenie wieku emerytalnego kobietom jest także kolejnym ciosem w polskie rodziny. Młode Polki, które mogłyby oddać swoje dzieci pod opiekę babciom i pójść do pracy, nie mogły tego zrobić. To byłoby więc kolejnym powodem, dla którego Polacy nie chcą mieć więcej dzieci. Należy przypomnieć, że orędownik tych szkodliwych zmian premier Donald Tusk przejdzie na europejską emeryturę, mając 65 lat, a nie 67, i jego świadczenie, jeśli zostanie wybrany na kadencję następną, kadencję prezydenta Europy, wyniesie 80 tys. zł miesięcznie, czyli 40 razy więcej niż przeciętna emerytura w kraju.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! (Dzwonek) Przedstawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę projekt ustawy jest sprawiedliwy, bo daje prawo do wcześniejszej emerytury, a nie narzuca takiego obowiązku. Jeżeli kobieta kończąca 60 lat, a mężczyzna - 65 lat uznają, że świadczenie naliczone przez ZUS jest niesatysfakcjonujące, będą mogli pracować dłużej. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia