8. kadencja, 4. posiedzenie, 1. dzień (09-12-2015)
4. i 5. punkt porządku dziennego:
4. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy budżetowej na rok 2015 (druk nr 65).
5. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy zmieniającej ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z realizacją ustawy budżetowej (druk nr 66).Poseł Jerzy Żyżyński:
Witam.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze i Pani Minister! Szanowna Izbo! Rząd przedstawił nowelizację ustawy budżetowej na 2015 r., czyli na bieżący rok. Dlaczego? Bo przejście do budżetu na 2016 r. wymaga rzetelnego punktu wyjścia. Nie może nim być nierealizowana ustawa budżetowa na ten rok. Niezbędna jest wersja uwzględniająca prawdopodobnie najbardziej realne wykonanie tego budżetu w tym roku. W związku z tym Wysoka Izba musi podjąć procedowanie tej nowej wersji.
Budżet, chciałbym przypomnieć państwu, to najważniejsze narzędzie państwa w realizacji jego zadań i obowiązków wobec społeczeństwa. Te zadania i obowiązki wykonują ci członkowie naszej społeczności, społeczeństwa, którzy są zatrudnieni w instytucjach publicznych finansowanych bezpośrednio z budżetu państwa lub z budżetów samorządowych, oraz ci, którzy są zatrudnieni w sektorze prywatnym, ale są finansowani ze środków publicznych. Ludziom tym trzeba zapłacić uczciwe pieniądze, dać im narzędzia pracy, a to wszystko wymaga finansowania. Wyznaczanie tych zadań publicznych i przyporządkowanie im środków to jest właśnie budżet państwa.
Dobre przygotowanie budżetu jest najważniejszym zadaniem każdego rządu. To zadanie w ostatnich latach nie było dobrze realizowane. Nie dlatego że, jak mówią powierzchownie wykształceni ekonomiści, budżety były deficytowe, gdyż deficyt na rozsądnym poziomie, który może być sfinansowany nadwyżkowymi oszczędnościami krajowymi - nadwyżkowymi oszczędnościami krajowymi, jest takie pojęcie ekonomiczne - tzn. tymi oszczędnościami, które się nie przekształciły w inwestycje powodujące wzrost majątku czy wzrost wydajności pracy, a więc taki deficyt, taki budżet nie jest szkodliwy, może być pożyteczny, bo ożywia gospodarkę. I dlatego w Unii Europejskiej, i też w naszym prawie, jest zapisane takie ograniczenie - 3% - bo uważa się, że do tego poziomu deficyt nie jest szkodliwy, może być pożyteczny. W ostatnich latach mieliśmy jednak do czynienia z budżetami złymi, bo doprowadziły do atrofii państwa, jego złego funkcjonowania właśnie z powodu braku dobrego finansowania. Jak powiedział jeden z ministrów tego rządu, który te kiepskie budżety realizował, było to państwo, nie chcę się wyrażać, ChDiKK. Tak, mówiąc w skrócie, powiedział jeden z ministrów byłego rządu.
O tej atrofii państwa świadczą liczby. Dochody ogółem w tym roku będą mniejsze od zaplanowanych w budżecie o 10,5 mld zł, tj. o 3,5%. I to właśnie zostało w tej nowelizacji budżetu uwzględnione, o czym mówił pan minister. Przypominam, że Komisja Europejska niedawno cofnęła w stosunku do Polski procedurę nadmiernego deficytu i konieczność przestrzegania tzw. reguły wydatkowej. Przypomnę, że reguła wydatkowa nakazuje dyscyplinowanie wydatków, gdy deficyt przekracza właśnie normę 3%. Powstaje pytanie, czy ten spadek dochodów jest konsekwencją nieosiągania dochodów na właściwym poziomie, czy ich naciągania w momencie planowania budżetu w roku 2014. Otóż przypominam, że w minionych latach planowano jeszcze wyższe dochody, a realizowano na poziomie zbliżonym do tegorocznych. Mówił o tym minister, ja to jeszcze przypomnę w trochę innym ujęciu. W 2009 r. planowano 303 mld zł, wykonano 274,2, w 2012 r. planowano 294 w zaokrągleniu, wykonano 288, w 2013 r. planowano 299, realizacja - 279, w 2014 r. asekurancko zaplanowano 277,8, zrealizowano tym razem więcej, 283,5 mld zł. To są takie sztuczki finansowe, sztuczki projektowania budżetu, które wprowadzają w błąd różne instytucje - tak samo Polaków.
Przyjmując, że szacowany PKB wyniesie w tym roku 1770 mld zł, można powiedzieć, że od 2009 r. nominalnie PKB wzrósł o 30%, a od 2012 r. o 11%. Zatem przy wyraźnym wzroście produktu krajowego brutto mamy regres dochodów budżetowych. W 2009 r. stanowiły 20,4% PKB, w 2014 r. - 16,7%, w tym roku będzie to około 16% PKB. Przy takiej polityce państwo nie może dobrze funkcjonować, nie ma szans na realizację obowiązków, jakie ma wobec obywateli, bo oczywiście państwo nie realizuje swoich zadań dla siebie, tylko dla społeczeństwa, dla obywateli. Po prostu dostarcza nam wszystkim dóbr publicznych, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania społeczności naszej, naszego społeczeństwa.
Największy regres wystąpił w dochodach z podatku VAT. Dużo o tym mówił, to bardzo ważne rzeczy, pan minister. Od 2012 r. wpływy z podatku VAT są na tym samym poziomie, chociaż nastąpił, proszę państwa, wzrost PKB o 11%. Mimo tego wzrostu VAT jest mniej więcej na tym samym poziomie. Straty w podatku od towarów i usług ocenia się nawet na 50-60 mld zł. Wynikają one z wyłudzeń, mówił o tym bardzo wiele pan minister, nie będę tego powtarzał. Lepiej jest z podatkiem akcyzowym, ale też jest znamienne, że choć w ostatnich latach dochody z niego były bliższe planowanym, to jednak od 2009 r., kiedy to PKB wzrósł o 32%, wpływy z akcyzy zwiększyły się tylko o 16,7%, czyli wpływy z akcyzy rosły dwa razy wolniej niż produkt krajowy brutto. Podobnie podatek CIT - w tym samym okresie wpływy wzrosły o 6% przy wzroście PKB o 32%.
Gdy przyglądamy się tym liczbom, to jest znamienne, że w tym roku znacząco wzrosły dochody w pozycji: Opłaty, grzywny, odsetki i inne dochody niepodatkowe, bo o 9,3%. Te dochody akurat wzrosły, a więc można by powiedzieć, że dochody wzrosły tam, gdzie państwo jest opresyjne, nęka zwykłego, prostego obywatela. Jest charakterystyczne, że w tej pozycji dochodowej na przestrzeni lat rządów byłej koalicji mieliśmy systematyczny wzrost. Od 2008 r. wzrost wyniósł prawie 58%, podczas gdy PKB wzrosło o 39%. A więc takie grzywny itd., tutaj jakby byliśmy bardzo sprawni, natomiast tam, gdzie trzeba ściągać podatki od wielkich, byliśmy niestety bardzo niemrawi, mówiąc delikatnie. (Oklaski)
Państwo rządzone przez PO i PSL, przez koalicję w poprzedniej kadencji Sejmu, to państwo surowe i mocne wobec słabych, a spolegliwe, słabiutkie i uległe wobec silnych. To sobie trzeba, proszę państwa, zapamiętać.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Będziemy przypominać.)
Bardzo dobrze, bardzo dobrze.
I krótka refleksja, proszę państwa, o samej regule wydatkowej. Otóż traktowanie reguły wydatkowej jako narzędzia do normowania deficytu budżetowego tylko przez oddziaływanie na wydatki budżetowe, czyli hamowanie lub nawet cięcie tych wydatków, jest zasadniczo błędne. Pokazywałem państwu posłom, pani poseł i panu posłowi, byłym wiceministrom, że mamy problemy z naborem na stanowiska wiceministrów, bo za takie pieniądze specjaliści, fachowcy nie chcą pracować, i wy też mieliście takie problemy.
(Poseł Janusz Cichoń: Mówiła o tym pani premier Bieńkowska swego czasu.)
I to jest konsekwencja reguły wydatkowej.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Pani Bieńkowska o tym mówiła, a wyście się śmiali.)
Czyli są takie obszary, gdzie nie można ciąć, nie można stopować, bo powstają tzw. zaległości strukturalne, które później z czasem jest bardzo trudno nawet nadrobić. Ale to nie mówmy o tych wielkich...
(Poseł Krystyna Skowrońska: Ale teraz zamroziliście państwo również...)
Pani poseł, proszę nie przeszkadzać.
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Bardzo proszę, pani poseł, nie przeszkadzać.
Poseł Jerzy Żyżyński:
Może skończę i chętnie porozmawiam później na boku, w kuluarach.
Szanowni Państwo! Tu nie chodzi o tych wiceministrów, tu chodzi także np. o pielęgniarki, dla których brakuje pieniędzy, bo tam żeśmy blokowali wzrost wydatków budżetowych. Wydatki w budżecie stanowią, jak przypominam, nieprzekraczalny limit, a dysponentów obowiązują zasady gospodarki finansowej określone w art. 162 ustawy o finansach publicznych, w tym m.in. zasada racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem warunku uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów. Otóż jest niestety tak, każdy kto zajmuje się finansowaniem różnych przedsięwzięć wie doskonale, że finansowanie zbyt oszczędne jest sprzeczne z postulatem uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów. To jest też jeden z ważniejszych problemów naprawiania polskiego państwa, tak aby dobrze służyło swoim obywatelom i rozwojowi gospodarczemu. I nowelizacja budżetu na ten rok jest punktem wyjścia, żebyśmy opracowali, panie ministrze i pani minister, dobry budżet na rok następny. (Dzwonek)
W imieniu klubu wnoszę o skierowanie projektu nowelizacji ustawy budżetowej do prac w Komisji Finansów. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia