8. kadencja, 40. posiedzenie, 2. dzień (21-04-2017)

17. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jacek Bogucki:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Odpowiadając na pytanie państwa posłów... Przede wszystkim chciałbym podziękować za zadanie tego pytania, bo trzeba ciągle uzmysławiać tym, którzy z rolnictwem i naturą mają trochę mniej do czynienia, a byli kiedyś pogryzieni przez pszczoły i mają do nich stosunek co najmniej obojętny, że pszczoły są najbardziej chyba pożytecznymi owadami, i w związku z tym...

    (Głos z sali: One nie gryzą.)

    (Poseł Andrzej Czerwiński: Pszczoły nie gryzą!)

    (Poseł Sławomir Nitras: Hegel gryzie, pszczoła nie gryzie.)

    Przepraszam za uproszczenie.

    ...i w związku z tym nie zawsze docenia się ich rolę. Rzeczywiście w polityce państwa od lat kontynuowane jest wsparcie dla rodzin pszczelich, dla pszczelarzy. Wsparcie to przybiera rocznie wymiar 24 mln zł. To wsparcie kierowane jest na szkolenia, zakup środków leczniczych, warrozobójczych, zakup matek pszczelich o znanej wartości użytkowej i pakietów oraz odkładów pszczelich z takimi matkami. To wsparcie dotyczy także refundacji zakupu sprzętu pszczelarskiego, lawet do przewożenia uli, dźwigów, wag pasiecznych, urządzeń dźwigowych do załadunku i rozładunku uli, ładowarek i miniładowarek oraz wózków samojezdnych do załadunku uli. Korzystać mogą z takiego wsparcia pszczelarze posiadający właśnie odpowiednio duże pasieki. Chciałbym tu sprostować, że wsparcie w postaci tych pierwszych trzech mechanizmów, a więc szkoleń, zakupu środków leczniczych oraz zakupu matek pszczelich, dotyczy każdej pasieki, tu nie ma ograniczenia ilościowego. Tylko sprzęt można kupować, jeśli prowadzi się produkcję na odpowiednią skalę, a więc na poziomie tych 10 rodzin, o których mówił pan poseł.

    Pszczelarze pozytywnie wypowiadają się o aktualnym wsparciu i jak do tej pory do ministerstwa nie wpływały wnioski o to, żeby ten mechanizm zamienić, a więc wycofać dotychczasowe wsparcie ukierunkowane na konkretne działania na rzecz takiego wsparcia, jakie jest w płatnościach, a więc wsparcia choćby w odniesieniu do ula, do jednej pasieki, do jednego producenta miodu. Gdybyśmy podzielili tę sumę na wszystkie pasieki, to wyszłoby nam 16 zł na jeden rój. Nie myślę, żeby to było wsparcie, które zadowoliłoby pszczelarzy i uratowało tych, którzy mają problemy, choćby finansowe, wynikające z różnych przyczyn. A więc nie pracowaliśmy do tej pory nad tego typu rozwiązaniem.

    Tak więc trzeba przyznać, że akurat w tym zakresie działania kolejnych rządów przynosiły pozytywne efekty, bo w Polsce liczba pni pszczelich wzrastała. W roku 2009 było ich 1123 tys., natomiast jeśli chodzi o rok 2016, to już 1504 tys., i z roku na rok to rosło. Oczywiście pszczelarstwo boryka się z różnego rodzaju problemami, zdajemy sobie sprawę z tego, że używanie chemii w rolnictwie jest tym, co w dużej mierze utrudnia działalność pszczelarską - choćby znany problem neonikotynoidów stosowanych w uprawie rzepaku.

    Problemów jest wiele, ale wydaje się, że poza niewielkimi korektami, może poprawkami, dotychczasowy sposób wsparcia nie wymaga radykalnych zmian, bo osiągane efekty - to, że staliśmy się trzecim producentem miodu w Europie, będąc państwem północnym, a więc mniej predysponowanym do łatwej hodowli pszczół - pokazują, że ten element wsparcia, ten sposób wspierania pszczelarstwa, jak się wydaje, jest właściwy. Oczywiście będziemy rozważać tę propozycję. Jeśli już ona pada, to trzeba ją rozważyć, przyjrzeć się jej, ale przede wszystkim skonsultować szeroko ze środowiskiem pszczelarskim. Do tej pory, jak wynika z informacji, jakie posiadam, nie tylko nie było takiego wniosku ze strony organizacji pszczelarskich, ale też był wniosek, żeby tego typu rozwiązań jednak nie wprowadzać, żeby utrzymywać dotychczasową formę wsparcia w tym zakresie. A więc wydaje się, że dotychczasowe rozwiązania są jednak właściwe i przynoszą oczekiwane efekty. Dziękuję.

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska)


Przebieg posiedzenia