8. kadencja, 40. posiedzenie, 2. dzień (21-04-2017)
18. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Energii Grzegorz Tobiszowski:
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Ja chcę podziękować za tę debatę, która się dzisiaj rozpoczyna. Ale również chcę podziękować za cały ten czas, kiedy dyskutowaliśmy i tu w tej sali, i w komisji energii, gdzie miałem okazję z przedstawicielami resortu, z zarządami poszczególnych spółek prezentować pewne założenia i cykle decyzji, które podejmowaliśmy na przestrzeni miesięcy. Dlatego mówię o tym, dziękując za ten czas, bo zamknął się pewien etap. Przed nami oczywiście wyzwania racjonalnego zarządzania i pilnowania założeń biznesplanu, kreowania rynku sprzedaży. Ale na pewno nie ulega żadnej wątpliwości, że z dniem 1 kwietnia zakończył się pewien etap, mamy dzisiaj uporządkowaną strukturę zarządczą w sektorze węgla kamiennego. Nie da się nie zauważyć, że ten etap sprawia, że wchodzimy w kolejne ramy decyzyjne. I za ten czas dyskusji, krytyki i zadawania pytań chcę wszystkim parlamentarzystom podziękować w imieniu ministra Tchórzewskiego, własnym i Ministerstwa Energii.
Przypomnijmy sobie 2015 r., bo pamięć niekiedy bywa ulotna. Trudności z barbórkami, trudności z płynnością, jeśli chodzi o płace, kiedy był problem w regulacji zobowiązań, nie tylko jeśli chodzi o instytucje finansowe, ale również firmy okołogórnicze. Dzisiaj mamy sytuację taką i rozmawiamy o kreowaniu cen, pojawiają się pytania o inwestycje, o to, czy jest niedobór węgla na rynku. Jesteśmy w innym miejscu. I tak się powinno zdarzyć, i z tego pułapu przyszło nam kreować w naszym odczuciu i z naszym przekonaniem decyzje, które są fundamentem, jeśli idzie o polski sektor energetyczny oparty w dużej części na sektorze węgla kamiennego.
W pierwszej kolejności prace ministerstwa poszły w kierunku uporządkowania kwestii Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która stała przed decyzją o opcji put, jak państwo wiecie, zawartej z jednym z banków zagranicznych, który przy niewypłacalności miał prawo ogłosić upadłość i zarządzanie aktywami Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Gdyby to nastąpiło, dzisiaj nie mielibyśmy notowanej Jastrzębskiej Spółki Węglowej o tak dobrych wynikach na giełdzie, nie byłoby planu inwestycyjnego, żeby Jastrzębska Spółka Węglowa stała się spółką węgla koksowego, a nie tylko czy w małej części węgla energetycznego. A więc chodzi o pokazanie innej jakości struktury wydobycia w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, bo nie my byśmy o tym decydowali. Jakie wtedy podjęto działania? Szybko skonstruowany biznesplan, który niestety w styczniu 2016 r. stał się nieaktualny, bo ceny węgla spadły na przestrzeni grudnia i początku stycznia. W międzyczasie dokonano analizy sytuacji każdej kopalni z osobna, każdej ściany, każdego zasobu węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, co sprawiło, że mogliśmy w lutym z intensywnością budować nowy biznesplan i przedłożyć go instytucjom finansowym, bankom, które miały swoje prawo do podejmowania decyzji likwidacyjnej odnośnie do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Oparliśmy naszą strukturę na tym, aby aktywa wykupiły podmioty sektora Skarbu Państwa, takie jak Viktoria, jak SEJ, czyli system ciepłowniczy w jastrzębskiej spółce, czy fundusz restrukturyzacji, który zasilił 500 mln Jastrzębską Spółkę Węglową. To spowodowało, że zbudowaliśmy kapitał na poziomie 1200 mln, który sprawił, że jastrzębska spółka odetchnęła. Podpisaliśmy następnie w sierpniu porozumienie z obligatariuszami, przedstawiając biznesplan, który pokazywał, jakie będą inwestycje i w jakiej kopalni, oraz to, że Jastrzębska Spółka Węglowa będzie spółką w 80%, 85% nawet w porywach, jak nam się uda, do 2020 r., wydobywającą węgiel koksowy, bo cena tego węgla jest wyższa, a koszty wydobycia przecież podobne do węgla energetycznego.
To sprawiło, że od czerwca, kiedy kończyliśmy pracę, podpisywaliśmy porozumienie z obligatariuszami, mamy bardzo dobrą ocenę na rynku finansowym Jastrzębskiej Spółki Węglowej, gdzie notowania jej wzrosły prawie o 90%. Stała się ona liderem, zaprzeczając wszystkiemu, co mówi się nie tylko w Polsce, ale i w Europie, temu, że na węglu nie da się robić dobrego biznesu, i stała się takim, bym powiedział, prymusem na polskiej giełdzie, i nie tylko polskiej. I jeśli idzie o Jastrzębską Spółką Węglową, to dzisiaj jesteśmy na etapie realizacji założeń inwestycyjnych, gdzie obniżyliśmy prawie o 20% koszty. Prawdą jest, że ceny nam sprzyjają, ale proszę mi wierzyć - i proszę tego nie powtarzać, bo to jest nieprawda - że gdyby nie było obniżenie kosztów o 20%, nie mielibyśmy wyników synergii. Szczęściu trzeba zawsze pomóc i wszyscy o tym wiemy. Ale opozycja ma swoje prawa, i też to przyjmuję i dziękuję za to, bo myślę, że zawsze pytania najtrudniejsze są zadawane w trosce, byleby były prawdziwe w swoim przesłaniu.
Co do, proszę państwa, drugiego podmiotu, Kompanii Węglowej to, jak państwo wiecie, została ona przeniesiona, czyli jej następcą prawnym jest Polska Grupa Górnicza, powstała w zeszłym roku 1 maja. I mamy plan inwestycyjny, który stał u podstaw tego, i zarazem decyzje mówiące o tym, że chodzi o takie części kopalń, jak szyby, jak przeróbki, i o łączeniu kopalń, tworzeniu zespolonych, pierwszy raz w historii Polski realnie, technicznie - i to proszę też przyjąć - nie administracyjnie, jak kiedyś Sośnica-Makoszowy, ale technicznie. Pokój i Bielszowice to jest inwestycja techniczna i nie za 2 mld - a ostatnio ktoś mi powiedział, że 2 mld na Pokój i Bielszowice wyłożyliśmy - bo tyle to nie kosztowało, o wiele mniej. I to powoduje, że przez synergię decyzji zgodnie z nową filozofią, jaką mamy dzisiaj w sektorze węgla, dla nas fundamentem jest złoże, nie kopalnia. Kopalnia jest narzędziem, fundamentem jest złoże, a więc dostępność złoża. Stąd chcemy mieć 10 kopalń i 30 ścian, w cudzysłowie, a nie 30 kopalń i 10 ścian, żeby nie mówić, że dążymy do utrzymania 10 kopalń. To jest pokazanie, zobrazowanie nowej filozofii w przestrzeni sektora węgla kamiennego, bo ona jest. I jak państwo wiecie, PGG ruszyła. W Unii wynegocjowaliśmy notyfikacje. Proces przekazywania zbędnych aktywów następuje, obniża nam to koszty funkcjonowania PGG.
Następnie zderzyliśmy się z tym, co się stało w Katowickim Holdingu Węglowym. To sytuacja bez precedensu. Pierwotnie dane, które otrzymywaliśmy, były bardziej pozytywne. Nawet koncepcja była mniej, bym powiedział, dynamiczna, bo uwzględniała Węglokoks, Eneę. Ale okazało się, że zadłużenie jest większe, kiedy zaczęliśmy po powołaniu nowego zarządu wyjmować dokumenty. Nie chcę wracać do historii, bo to nie kwestia cyzelowania tego, co po poprzednikach, ale punktu startu. Okazało się, że nie 500 mln, nie 1 mld, nie 2 mld, a 2600 mln stało u podstaw zadłużenia w Katowickim Holdingu Węglowym, a 1200 mln to zadłużenie w instytucjach bankowych. I rozpoczęliśmy kolejną turę rozmów, tak jak przy PGG, gdzie również trzeba było wynegocjować z bankami stosowne porozumienia. A tam, proszę mi wierzyć, jest pragmatyka, bo trudno oczekiwać od bankowców czegoś innego niż pragmatyki. A więc tutaj również trzeba było przedłożyć realny biznesplan, trzeba było wynegocjować ze stroną społeczną wizję Katowickiego Holdingu Węglowego. I w momencie kiedy zaczęliśmy budować biznesplan dla katowickiego holdingu, okazało się, że katowicki holding nie jest w stanie sam udźwignąć tego zadłużenia na bazie tych aktywów, które ma. Dlaczego? Kopalnia Wieczorek się nam sczerpuje. Zresztą część Wieczorka od 1 kwietnia jest już w SRK, część sczerpuje złoża, a więc dokonujemy zamknięcia, naturalnego zamknięcia kopalni, by nie mylić z likwidacją. Ja wiem, że nie ma ustabilizowanej terminologii w polskiej przestrzeni gospodarczej, ale umówmy się, że likwidacja to jest co innego, a sczerpanie złoża, spowodowanie, że jest kopalnia bez złoża, to jest to przecież odejście do SRK. (Gwar na sali)
Będzie pani poseł miała prawo zadać pytania, do czego zachęcam.
Jeśli idzie, proszę państwa, kontynuując...
(Poseł Włodzimierz Karpiński: Nie czaruj, Grzegorz.)
... kwestię KH, to kolejne kopalnie, Wesoła i Staszic, to niedoinwestowane kopalnie. Niestety zaniedbania poprzedników, panie ministrze, bo nie było analiz złoża i przyszłości tych złóż, sprawiły, że dwie wielkie kopalnie o wielkich zasobach były tak niedoinwestowane, że potrzebne jest szybkie wsparcie na poziomie 400 mln, aby je uratować, bo ze względu na decyzje Rady Europy, zaakceptowane w 2010 r. przez poprzedni rząd, polski rząd, musiałyby one być zamknięte, właśnie zlikwidowane. Ale aby nie likwidować, trzeba zainwestować. A żeby zainwestować, trzeba zorganizować środki. I dlatego podjęliśmy sugestie, dyrektywy instytucji bankowych, które postawiły nam również taki warunek, że wolałyby, aby katowicki holding włączył się w projekt PGG. I tak się też stało. I stąd od 1 kwietnia aktywa typu Wesoła-Mysłowice, Staszic-Murcki, przyszłościowe kopalnie (Dzwonek) Wujek, Śląsk...
Jeszcze pół minuty, pani marszałek, jeśli mogę.
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Bardzo proszę.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Energii Grzegorz Tobiszowski:
...zostały włączone do Polskiej Grupy Górniczej, co było poprzedzone analizą złóż i synergii nowego podmiotu. Jakościowo bowiem troszkę inny węgiel otrzymuje PGG, co sprawi, że będzie można podnieść jego walory na polskim rynku. Nie ma konkurencji wewnętrznej. Co do UOKiK-u, dostaliśmy 30 marca zgodę na połączenie - oczywiście były pytania, i słusznie - zdążono z koncesjami, a więc w tym trudnym procesie również Ministerstwo Środowiska wykonało wielką pracę. Doszliśmy do porozumienia z instytucjami bankowymi, które wyraziły wolę i podpisały z nami bodajże 27 czy 28 marca porozumienie, w którym zgodzono się na powstanie Polskiej Grupy Górniczej na bazie biznesplanu, który przedłożyliśmy, planu inwestycyjnego, który tam jest zawarty, i oczywiście prognoz finansowych. Również podpisaliśmy bardzo trudne... Chcę z tego miejsca podziękować stronie społecznej za to trudne, ale bardzo moim zdaniem ważne porozumienie społeczne, sprawiające, że dwa systemy umów pracowniczych - układ zbiorowy w KHW, tu go nie było, wyrażono na to zgodę - połączyliśmy w tej sferze pracowniczej. Mamy dyrektywy, mamy imperatyw i zobowiązanie...
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Dziękuję.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Energii Grzegorz Tobiszowski:
Już ostatnie słowo, pani marszałek, naprawdę już kończę.
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Ostatnie słowo.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Energii Grzegorz Tobiszowski:
Jest do przyszłego roku, do 1 lipca, wola, aby w PGG powstał nowy, nowoczesny układ zbiorowy, co jest wyzwaniem dla nas i strony społecznej. Między innymi to porozumienie powoduje, że budujemy również od strony dialogu społecznego nową jakość. Dziękuję serdecznie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia