8. kadencja, 41. posiedzenie, 2. dzień (11-05-2017)

17. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Michał Dworczyk:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Panie i Panowie Parlamentarzyści! Bardzo przepraszam za kilkunastosekundowe spóźnienie. Spowodowały to sprawy techniczne.

    Panie pośle, odpowiadając na pana pytanie dotyczące zaangażowania w struktury Eurokorpusu, chciałbym omówić to trochę szerzej.

    Ponieważ szczyt NATO w Warszawie potwierdził znaczenie Sojuszu dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy, realizacja celów wyznaczonych na szczycie w Warszawie stanowi podstawę wzmocnienia bezpieczeństwa w wymiarze europejskim, transatlantyckim. Z tej perspektywy oceniamy rozwój współpracy obronnej w ramach Unii Europejskiej. Nasze starania zmierzają przede wszystkim do zapobieżenia tworzeniu Unii Europejskiej różnych prędkości, ale również różnych obszarów o zróżnicowanym poziomie bezpieczeństwa. Bo taki scenariusz byłby dla Polski bardzo, bardzo niebezpieczny. I trzeba sobie jasno powiedzieć: Polska opowiada się za umocnieniem roli Unii Europejskiej jako ważnego aktora w polityce bezpieczeństwa międzynarodowego, jednak nie popiera działań, które zmierzają do tego celu przez osłabienie skutecznych narzędzi sojuszniczych, a tym najskuteczniejszym jest właśnie NATO.

    Niektóre pojawiające się obecnie propozycje dotyczące wzmocnienia narzędzi realizacji polityki bezpieczeństwa Unii Europejskiej nie dają pewności, czy kierunki rozwoju polityki bezpieczeństwa Unii Europejskiej będą dla nas korzystne. Dyskusja na ten temat ma charakter dalece upolityczniony, często brakuje merytorycznej treści w tych dyskusjach. Dlatego podchodzimy do tej debaty z ostrożnością. I w tym kontekście lokujemy nasze działania zmierzające do ograniczenia zaangażowania Polski w Eurokorpusie. Podkreślam: nie rezygnacji, ale ograniczenia. Nasza decyzja wynika z potrzeby skupienia wysiłku organizacyjnego i kadrowego na kwestiach o zasadniczym znaczeniu dla Polski, zwłaszcza w sprawach związanych ze wzmocnieniem flanki wschodniej NATO. Jest to dla nas zadanie podstawowe. Powtarzam: Wbrew fałszywym doniesieniom nie wycofujemy się z Eurokorpusu, rezygnujemy jedynie z ubiegania się o status państwa ramowego oraz redukujemy poziom zaangażowania.

    Nasz kraj pozostanie jednak państwem stowarzyszonym Eurokorpusu z docelową obecnością oficerów w ramach Eurokorpusu. Warto też tu powiedzieć, co oznacza ˝państwo ramowe˝. Państwo ramowe przejmuje na siebie pełną odpowiedzialność finansową i organizacyjną za działania Eurokorpusu. Co istotne, prace nad ograniczeniem zakresu polskiego zaangażowania w Eurokorpusie - i to też warto podkreślić, i mówię to do parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej, bo oni też zadawali podobne pytania - podjęto w resorcie obrony narodowej jeszcze przed zmianą rządu, na przełomie 2014 r. i 2015 r. Kwestia ta była przedmiotem wymiany i ustaleń pomiędzy pionem polityki obronnej MON a Sztabem Generalnym.

    Istotną przesłanką naszej decyzji była ocena dyskusji wewnętrznej dotyczącej zmian w strukturze i zadaniach Eurokorpusu, prowadzonej od dłuższego czasu przez państwa ramowe. Zmiany te będą skutkować dalszym osłabianiem znaczenia Eurokorpusu w ramach NATO. Niższy poziom ambicji Eurokorpusu i planowana koncentracja na operacjach unijnych oznacza zmniejszanie jego zdolności do zaangażowania w operacje obrony kolektywnej NATO, a tu chodzi o bezpieczeństwo naszego kraju, co jest jednak imperatywem we wszystkich naszych działaniach.

    Z powyższych względów Eurokorpus stracił dla nas na znaczeniu w wymiarze szkoleniowym, mniejsze są możliwości rozwoju naszej kadry oddelegowanej do tego dowództwa. Warto też zaznaczyć, iż Eurokorpus jest dzisiaj tylko jednym z dziewięciu dowództw korpusów w ramach NATO i że w żadnym z nich poza Szczecinem Polska nie posiada dziś wkładu porównywalnego z tym w dowództwie Eurokorpusu. I to jest niezrozumiała dysproporcja. Stąd nasze działania. Przy tym resort dokłada starań, aby redukcję zaangażowania wdrożyć we współpracy z państwami ramowymi. Na ich prośbę proces redukcji rozłożymy w czasie, przynajmniej do roku 2020.

    Jednocześnie wzmacniamy struktury sojusznicze na naszym terytorium. Jednym z kluczowych zadań jest zakończenie procesu wzmacniania dowództwa korpusu szczecińskiego. To obecnie priorytety resortu, jeśli chodzi o zaangażowanie Sił Zbrojnych w ramach wielonarodowych struktur dowodzenia. W czerwcu planujemy przeprowadzić certyfikację tego dowództwa, która potwierdzi jego pełną przydatność do pełnienia roli dowództwa wysokiej gotowości NATO. Będzie to zwieńczenie kilkuletniego okresu przygotowań i trudnych niekiedy negocjacji. Szczecińskie dowództwo korpusu jako element struktury sił NATO będzie w stałej gotowości do przyjęcia na siebie wyjątkowej roli dowodzenia Siłami Odpowiedzi NATO w naszym regionie, a także uzyska zdolność do udziału w dużej operacji obronnej Sojuszu. To wyjątkowa zdolność, której znaczenie potwierdzono na szczytach Sojuszu w Walii i w Warszawie. Wierzymy, że proces ten przebiegnie bez zakłóceń.

    Krótko mówiąc, nie rezygnujemy, zmniejszamy nasze zaangażowanie, bo priorytetem jest bezpieczeństwo naszego regionu i priorytetem jest zaangażowanie w ramach struktur NATO. Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia