8. kadencja, 41. posiedzenie, 2. dzień (11-05-2017)

18. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Marzena Machałek:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z przykrością muszę powiedzieć, że niestety dzisiaj i w ostatnich dniach, w ostatnich tygodniach trwa dezinformacja, trwa straszenie rodziców, trwa festiwal półprawd, jeśli chodzi o nauczanie indywidualne, jeśli chodzi o nasze podejście czy podejście Ministerstwa Edukacji Narodowej do dzieci, do uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Nie jest dobrze, kiedy manipulujemy uczuciami rodziców szczerze zatroskanych. Nie jest dobrze, jak wykorzystujemy niepełnosprawność do celów politycznych. To jest zasmucające.

    Ale zastanawiam się, na ile mamy do czynienia w tym momencie w niektórych wypadkach z niewiedzą, z niezrozumieniem, a na ile ze zwyczajnie złą wolą. Będziemy próbowali dzisiaj to wyjaśnić. Może rzeczywiście ta dyskusja będzie dzisiaj dobra i na to liczę, na to, że będziemy wyjaśniać. Jeszcze pewnie jest czas, żeby przestać straszyć rodziców, bo rodzice potrzebują wsparcia, zgadzam się, a uczniowie - włączenia. My wszyscy powinniśmy przekazywać rodzicom rzetelną informację.

    Chcę wyraźnie powiedzieć, że my tutaj odpowiedzialni za edukację jako Ministerstwo Edukacji Narodowej mamy wspólne cele, jeśli chodzi o rodziców uczniów niepełnosprawnych. My chcemy dzieci włączać, a nie izolować. Nie chcemy mieszać indywidualnego podejścia do ucznia niepełnosprawnego z nauczaniem indywidualnym. Uważamy i stoimy na stanowisku, że indywidualne nauczanie powinno być organizowane dla uczniów, których stan zdrowia uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły na czas nieokreślony.

    Natomiast jeśli chodzi o uczniów z niepełnosprawnościami, niepełnosprawność nie uważamy za chorobę, tylko za stan i chcemy, żeby dzieci z niepełnosprawnością, ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi były w szkole, jak najwięcej w szkole, wśród rówieśników, żeby miały organizowane nauczanie, które jest nauczaniem w klasie, a jeśli jest taka potrzeba, to w ramach indywidualnego programu edukacyjno-terapeutycznego.

    I tutaj tymi pojęciami, które podobnie brzmią, manipuluje się. Czymś innym jest nauczanie indywidualne, które powinno być kierowane do dziecka chorego niemogącego uczęszczać do szkoły, i czymś innym jest indywidualny tok nauki, który zawiera w sobie indywidualizację nauczania, które zawiera w sobie jak największe włączenie. Włączenie. Co to jest za włączenie, kiedy dziecko jest poza grupą rówieśniczą? Dzieci powinny być w grupie rówieśniczej, powinny być włączone. Nam chodzi o włączanie, a nie izolację.

    To jest tak, takie są liczby i one też na to wskazują, na to, że w 2016 r. ponad 22 tys. uczniów to było nauczanie indywidualne i połowa tego to są uczniowie, którzy są objęci kształceniem specjalnym, tzn. połowa to są uczniowie niepełnosprawni. Uważamy, że niepełnosprawność nie jest chorobą, że dziecko powinno być wśród innych dzieci. To jest coś, co nam przyświeca, co jest naszym celem. Proszę o zrozumienie tych dwóch różnych rzeczy.

    Natomiast przed nami są jeszcze inne rozporządzenia, bo nie tylko to rozporządzenie organizuje i porządkuje podejście do kształcenia, do edukacji uczniów i dzieci niepełnosprawnych. Są też inne rozporządzenia. To rozporządzenie o pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz rozporządzenie o organizacji kształcenia specjalnego.

    Chcę też bardzo jasno powiedzieć, że to, co przygotowujemy, chociaż jesteśmy otwarci na dyskusję, jesteśmy otwarci na rzeczowe argumenty, jesteśmy otwarci na troskę i zaniepokojenie rodziców, będziemy tłumaczyć, ale prosimy: nie straszcie rodziców, bo to jest nie w porządku. Przyjmujmy najlepsze rozwiązania dla wszystkich dzieci i nie udawajmy, że izolacja od grupy, od klasy jest włączeniem.

    Uważamy, tak jak powiedziałam, że jedynym powodem objęcia ucznia nauczaniem indywidualnym powinna być choroba uniemożliwiająca chodzenie do szkoły. Natomiast my proponujemy rozwiązania, dzięki którym dzieci z niepełnosprawnością będą włączone do grupy rówieśniczej, a nie będą izolowane. Chcę to bardzo mocno podkreślić i chcę, żeby to bardzo mocno wybrzmiało. Ci, którzy nie chcą tego zrozumieć, oczywiście tego nie przyjmą do wiadomości, ale ja to mówię do rodziców. Naprawdę rozwiązania, które przygotowujemy, są dobre dla dzieci, są lepsze niż to, co jest w tej chwili. Myślę, że to, co stało się w 2008 r., jeśli chodzi o te rozporządzenia, później zmieniane, niestety doprowadziło do bałaganu pojęciowego i dzisiaj przez ten bałagan możecie dosyć łatwo manipulować. Proszę, opamiętajcie się. Chodzi o dobro dziecka.

    Proponujemy kompleksowe rozwiązania prawne, aby uczniowie mieli maksymalne wsparcie w szkole. Uczeń ma przebywać w społeczności szkolnej, jeśli tylko stan zdrowia mu na to pozwala. Powinien się uczyć ze swoimi rówieśnikami. To jest oczywiste wyzwanie XXI w. i proszę, żeby to przyjąć. Jesteście przecież otwarci, nowocześni, włączający. Będziemy do tego dążyć.

    Chcemy też... To jest bardzo jasne, że ten indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny, który będzie kierowany do ucznia o specjalnych potrzebach edukacyjnych, będzie zawierał w sobie zarówno zajęcia, które będą odbywały się w klasie z innymi uczniami, jak i zajęcia indywidualne. Jeśli będzie potrzeba, żeby uczeń miał dodatkowo zajęcia z matematyki czy z języka polskiego w trybie indywidualnym, będzie je miał, ale to nie jest nauczanie indywidualne. To jest indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny i proszę, żeby to przyjąć i też w taki sposób o tym mówić.

    To, jaki sposób kształcenia dla swojego dziecka wybierze rodzic, to będzie jego decyzja, jeśli będą u dziecka zdiagnozowane, określone specjalne potrzeby edukacyjno-terapeutyczne. Będziemy to wprowadzać do tych trzech rozporządzeń, które będą ze sobą komplementarne. Nie jedno - uwaga - tylko trzy rozporządzenia. One będą ze sobą komplementarne, będą wzajemnie się uzupełniać i będą tworzyć właśnie system kształcenia uczniów z niepełnosprawnościami, uczniów, którzy wymagają kształcenia, edukacji indywidualnej, nauczania indywidualnego w domu, a także przyjmiemy takie rozwiązanie - to trzecie i myślę, że o to niepokoją się rodzice - które będzie kierowane do uczniów, którzy mogą w jakimś stopniu... I trudno przewidzieć, na ile będą musieli odbierać tę edukację w domu, bo są chorzy, a na ile ich stan będzie się poprawiał i będą mogli odbierać edukację w szkole. Będziemy to uzupełniać i będziemy to przyjmować w następnych rozporządzeniach.

    Tak jak mówię, w tej chwili jesteśmy na etapie konsultacji społecznych i za wszystkie głosy... Traktuję tę debatę, chcę ją traktować jako debatę na ten temat i chcę ją traktować jako debatę, którą prowadzimy w dobrej wierze. Są też konsultacje w sprawie rozporządzenia, jeśli chodzi o pomoc psychologiczno-pedagogiczną. W tym rozporządzeniu proponujemy też zmiany umożliwiające szkołom realizację wsparcia ukierunkowanego na włączanie uczniów niepełnosprawnych i zapewnienie im pełnego uczestnictwa w życiu szkolnym, podkreślam: pełnego uczestnictwa w życiu szkolnym.

    Wprowadzamy też zmiany, chcemy odbiurokratyzować procedury udzielania pomocy dziecku o specjalnych potrzebach terapeutycznych. Chcemy, żeby to była diagnoza funkcjonalna, diagnoza społeczna. Jeśli ona będzie niewystarczająca, dyrektor będzie mógł wystąpić do publicznej poradni z wnioskiem o przeprowadzenie dodatkowej diagnozy i zaproponowanie dodatkowego wsparcia, ale chcemy, żeby to, co dzieje się wokół dziecka, żeby to wsparcie dla dziecka, dla rodzica odbywało się w szkole w naturalnych warunkach wychowawczych i dydaktycznych. Jeśli będzie taka potrzeba - jeszcze raz podkreślam - będą indywidualne zajęcia, jeśli będzie taka potrzeba, będzie nauczanie indywidualne.

    Jeszcze raz podkreślę, że w potocznym pojęciu nauczanie indywidualne jest niestety - tak to brzmi - indywidualizacją nauczania i nie można zastępować indywidualizacji nauczania oraz odpowiednich form dla dziecka, form wsparcia nauczaniem indywidualnym. Tego nie można zastąpić, ale można w niektórych uzasadnionych wypadkach uzupełniać.

    Dzieci, które wymagają wsparcia w nauce, na pewno będą miały zapewnione dodatkowe zajęcia. Jeszcze oczywiście nie jestem w stanie o wszystkim teraz powiedzieć, ale nowa ustawa Prawo oświatowe nakłada na samorządy obowiązek przeznaczania środków na zadania związane ze specjalną organizacją nauki i metod pracy w wysokości nie mniejszej niż otrzymywane na ten cel środki. Są dodatkowe pieniądze i każde dziecko z niepełnosprawnością (Dzwonek) sprzężoną czy z autyzmem może być objęte indywidualnym programem terapeutycznym i edukacyjnym.

    Myślę, że uczeń o specjalnych potrzebach edukacyjnych jest wielkim dobrem dla szkoły, dla edukacji, dla innych dzieci. Starajmy się wszyscy dzisiaj zacząć od siebie i włączmy się w edukację włączającą, spróbujmy ją zrozumieć. Wykażmy cierpliwość i troskę i uczmy cierpliwości i troski poprzez szkołę wszystkie dzieci. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia