8. kadencja, 42. posiedzenie, 1. dzień (24-05-2017)

1. punkt porządku dziennego:

Informacja ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego w sprawie działań podjętych w związku z wydarzeniami mającymi miejsce w Komisariacie Policji Wrocław-Stare Miasto w dniu 15 maja 2016 roku.

Poseł Paweł Kukiz:

    Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Krew się we mnie gotuje, kiedy słyszę obydwie strony, kiedy słyszę komunikaty: bijecie ludzi. Oni odpowiadają: wy też biliście. Podajcie się do dymisji, a oni mówią: Wyście się nie podali, to my się też nie podamy.

    Panie ministrze Zieliński, pan dawno nie powinien być ministrem. Ja panu powiem, z jakiego powodu. Już samo mianowanie komendanta Maja na komendanta głównego Policji, człowieka, który pracował w specyficznej służbie, w Centralnym Biurze Śledczym, w esce. Pan nie miał wiedzy o tym, że mogą wyjść w przyszłości różne sprawy związane z jego pracą operacyjną, która polegała również na bliskich kontaktach z przestępcami? Pan go na początku powołuje, następnie pan go odwołuje jak psa, dokładnie jak psa, bo tak traktuje pan służbę.

    Czy pan wie, co to jest granica kompetencji, panie ministrze? Wie pan czy nie? Granica kompetencji.

    (Głos z sali: To nie jest odpytywanie.)

    (Głos z sali: To nie są pytania.)

    Halo... (Wesołość na sali)

    Granica kompetencji to jest, panie ministrze, mniej więcej coś takiego...

    (Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński: No słucham pana mądrości, słucham.)

    Ale ja zadałem panu pytanie. (Gwar na sali)

    Granica kompetencji to jest między innymi...

    (Głos z sali: To nie jest koncert rockowy.)

    Czy może pan marszałek towarzyszy uspokoić?

    Wicemarszałek Stanisław Tyszka:

    Tak, bardzo proszę nie przerywać wystąpienia. (Gwar na sali)

    Bardzo proszę posłów PiS o niezakłócanie wystąpienia.

    Poseł Paweł Kukiz:

    Powiem panu tak. Granica kompetencji, panie ministrze, to jest coś takiego, że np. ktoś może być świetnym naczelnikiem KPP, ale już nie nadaje się na komendanta powiatowego czy na komendanta wojewódzkiego.

    (Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński: Tak jak pan do Sejmu się nie nadaje.)

    Pan jest ministrem, który się chwali, wręcz szczyci tym, proszę pana, że pan odwołał w błyskawicznym czasie wszystkich komendantów wojewódzkich. Wie pan, czego ja się po panu spodziewałem? Ja się spodziewałem, że pan przyjdzie i pan się zajmie strukturą Policji, strukturą KGP. Wie pan, ilu jest członków... ile osób i urzędników liczy KGP? Blisko 3 tys. ludzi, między 2 a 3 tys., bo to jest płynne. Wie pan, ile liczy dyrektoriat policji we Francji? 400 osób.

    Jak ma się zachowywać funkcjonariusz, jaki jest dobór funkcjonariuszy, skoro funkcjonariusz dostaje po tym szkoleniu, po kursie podstawowym 2200 zł wypłaty i taka wypłata jest przez 10 lat? Kto idzie do Policji, proszę pana? Ktoś, kto nie może dać sobie rady w życiu, a na księdza się nie nadaje, ten idzie do Policji, proszę pana.

    Ja myślałem, że zajmiecie się redukcją etatów urzędniczych, że naprawicie to, co zrobiła Platforma, właśnie Platforma. Kiedy Arek Letkiewicz... Grzegorz, doskonale pamiętasz, że kiedy Arek Letkiewicz chciał zrobić reformę Policji, reformę KGP, chciał zredukować te 20 biur Policji do liczby 4, to został przez ówczesnego wiceministra wręcz pogoniony. Arek - powiedzieli mu - przynajmniej zostaw z 14. Po co oni są?

    Ostatnio na posiedzeniu Komisji do Spraw Służb Specjalnych - to mogę mówić, bo to było w trybie jawnym - mówiliśmy o przestępczości, o cyberprzestępczości. Przychodzi czterech przedstawicieli KGP, mówią: Poważny problem, ale my jesteśmy gotowi, nie mamy tylko operacyjnych informatyków. Ja mówię: Dlaczego? - Bo kasy nie mamy. - A ile taki bierze? - 8 tys. chcą, podobnie jak w ABW. - Dobrze, ilu ich potrzebujecie? 51 na początek. - A ilu jest w biurze? - 57. I na to pieniądze się znalazły.

    Zrobił pan rzeź niewiniątek. Do Policji dostają się ludzie, którzy nie powinni tam w życiu pracować. Testy psychologiczne. W tej chwili jest taka praktyka, że jeżeli policjant nie przechodzi testów psychologicznych, to, ponieważ macie niedobór, proponuje mu się: To niech pan jeszcze raz podejdzie. Ten człowiek, który we Wrocławiu zabił, prawdopodobnie, pana Stachowiaka, nie powinien w ogóle się w Policji znaleźć. Ale czy on się znalazł za rządów Prawa i Sprawiedliwości, czy on się znalazł za rządów Platformy? Bo ja nie wiem. Ja tu mówię: Nie wiem, nie mam pojęcia.

    (Poseł Grzegorz Schetyna: Nie wiadomo.)

    To, co się dzieje obecnie w Policji, jest w ogromnej mierze waszą winą. Natomiast wasza wina polega na tym, że wy zostawiacie stan stały, a jedyna dobra zmiana polega na tym, że tam ich kolegów zastępujecie swoimi kolegami. Amen. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia