8. kadencja, 42. posiedzenie, 1. dzień (24-05-2017)
1. punkt porządku dziennego:
Informacja ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego w sprawie działań podjętych w związku z wydarzeniami mającymi miejsce w Komisariacie Policji Wrocław-Stare Miasto w dniu 15 maja 2016 roku.
Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Myślę, że w pierwszym wystąpieniu w sposób wyczerpujący przedstawiłem działania prokuratury i wykazałem, że ta sprawa nie była gdzieś skrywana, nie była chowana w szafie, chowana pod stołem, tylko była sprawą, nad którą prokurator rzetelnie pracował, ale wobec tych słów, które tutaj padły, i pytań, które zostały przez państwa skierowane zarówno do pana ministra Błaszczaka, jak i do mnie, chciałbym zadeklarować, korzystając z tej możliwości, którą daje nowa ustawa o prokuraturze, która była uchwalona dzięki Wysokiej Izbie, że wystąpię do pani prokurator referent prowadzącej to śledztwo z takim oto wnioskiem, aby w imię jawności, aby w imię transparentności, jak to tylko będzie możliwe, zgodziła się na ujawnienie całości materiału dowodowego, aby każdy mógł przekonać się, jak jest naprawdę, aby każdy mógł to zobaczyć na własne oczy. Fakty będą mówić same za siebie. Te czynności, dowody, które zostały udokumentowane w śledztwie, które zostały mi następnie zreferowane bardzo precyzyjnie przez nadzorujących panią prokurator prokuratorów Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, później przez prokuratorów Prokuratury Krajowej, bo przecież prokurator generalny nie prowadzi postępowania, z całą pewnością dają podstawę, aby stwierdzić, że prokuratura robi wszystko, co możliwe, aby wyjaśnić tę niezwykle bulwersującą i poruszającą sprawę.
Tak jak zadeklarowałem na wstępie, w tym postępowaniu prokuratura przeprowadziła wszelkie możliwe dostępne dowody, aby odtworzyć rzeczywisty przebieg zdarzeń. W tym postępowaniu prokuratura sięgnie też, jeśli będzie jeszcze taka potrzeba, do każdego możliwego dowodu, by wyjaśnić wątpliwości, które zrodziły się w trakcie tego postępowania. Prawdą jest, że opinie, trzy opinie biegłych zakładu medycyny sądowej nie są, jeżeli chodzi o wnioski, do końca zgodne. Prawdą jest też, że obowiązkiem prokuratora, obowiązkiem organu procesowego, czy to prokuratora, czy to sądu, jest to, aby te sprzeczności i niejasności wyjaśnić. Temu będzie służyć dalszy tok postępowania. Temu będą służyć już działania prokuratora w dalszej fazie, która będzie fazą ad personam, czyli fazą po przedstawieniu zarzutów konkretnym osobom, co do których prokurator uzna, że ten dotychczas zgormadzony bardzo obszerny materiał dowodowy daje podstawę do przedstawienia zarzutów, które obronią się w sądzie.
Łatwo jest postawić zarzuty. W wielu sprawach można by łatwo postawić zarzuty, łatwo do tego namawiać, ale później trudno bronić takich zarzutów, jeśli nie ma odpowiednio zebranych, zgromadzonych materiałów dowodowych, które bezsprzecznie, niewątpliwie prowadzą do jednego możliwego wniosku, że dana osoba jest winna, że dopuściła się konkretnego przestępstwa. Dana osoba. Dlatego też tak skrupulatnie prowadzone jest śledztwo przez panią prokurator. Stąd też moja deklaracja, która zostanie, mam nadzieję, ze zrozumieniem przyjęta przez panią prokurator referent, jak i prokuratorów nadzorujących postępowanie, aby akta tej sprawy ujawnić, konsultując to oczywiście z rodziną, bo od tej zasady nie chciałbym uciekać. W tej sprawie prokurator, myślę, wykazywał się dużą empatią, mogę to powiedzieć, i starał się wychodzić naprzeciw wszelkim wnioskom rodziny. Również z tego powodu to postępowanie wydłużyło się o kolejne 2, 3 miesiące, w związku z wnioskiem pełnomocników rodziny o kolejną opinię. Ten wniosek został uszanowany. Wola rodziny i pełnomocników została uszanowana. Opinia została sporządzona.
Pozwólcie państwo, że powiem jeszcze jedno, bo tu już padło wiele słów. Nie chcę odwoływać się do emocji i komentować wypowiedzi, które z rzeczową rozmową o faktach mają niewiele wspólnego. Mianowicie chciałbym strawestować pytanie, które tu padło, co by było, gdyby nie media, i powiedzieć: Co by było, gdyby nie prokuratura? Co by było? Czy te media, które ujawniły te informacje, miałyby ten materiał filmowy, gdyby nie prokuratura? Przecież to właśnie prokuratura, zresztą z wydziałem do spraw wewnętrznych Policji, zabezpieczyła ten taser i to nagranie. Gdyby nie zabezpieczyła, czyli wykazała się nieumiejętnością, niekompetencją, brakiem profesjonalizmu, nie byłoby w ogóle tego dowodu. To, że media mogły pokazać ten materiał, jest wynikiem, dowodem rzetelnego śledztwa, bo ten materiał dowodowy został zabezpieczony. Gdyby nie został zabezpieczony, nie byłoby go...
(Poseł Andrzej Halicki: Więcej współpracy prokuratury z TVN. Bardzo dobra konkluzja.)
...nie byłoby też tej dyskusji i nie byłoby materiału w telewizji. Co by było, gdyby prokuratura nie powołała biegłych? Bo ten zabezpieczony materiał, nagrany na tym taserze, był nie do odtworzenia, był nieczytelny. Przez kilka miesięcy nie można było z tego materiału czegokolwiek wyczytać. To właśnie dzięki temu, że prokuratura postępowała rzetelnie i wystąpiła do biegłych, którzy następnie odczytali ten materiał...
(Poseł Andrzej Halicki: To może jeszcze dyktafon się znalazł?)
...można było ten materiał pokazać również w telewizji. I prokuratura też w tej sprawie, wykazując wyjątkową empatię wobec rodziny, zrobiła coś, czego z reguły nie czyni. Mianowicie udostępniła to nagranie rodzinie i pełnomocnikom, mimo że to nie jest zasada, bo przypomnę państwu, że postępowanie karne jest tajne. Ale właśnie w imię transparentności, w imię jawności, w imię tego, żeby rodzina o wszystkim wiedziała i w tym uczestniczyła, i ich pełnomocnicy, prokuratura zrobiła coś, co jest zupełnym wyjątkiem i rzadkością w postępowaniach karnych - udostępniała materiał jeszcze w fazie tajnej postępowania przygotowawczego, zanim doszło do postawienia zarzutu, właśnie po to, aby działać w pełni transparentnie. I to są właśnie dowody naszej rzetelności i profesjonalizmu działania.
Opinie biegłych. Opinie biegłych, drodzy państwo, to są opinie biegłych instytucji, polskich uniwersytetów, które nie są w żaden sposób zależne od rządu ani w żadnym razie zależne od prokuratury i od Ministerstwa Sprawiedliwości. My możemy odwoływać się do kolejnych biegłych, jeśli będzie taka potrzeba, a na pewno to nastąpi, m.in. po to, by pewne wątpliwości co do wniosków, jeśli chodzi o przyczynienie się okoliczności związanych nie tylko z narkotykami czy dopalaczem, ale również użyciem tasera, użyciem również siły w momencie chwytów obezwładniających, wyjaśnić. Bo tak jak państwu relacjonowałem, opinia wrocławska wskazuje na pewny związek pomiędzy tymi zdarzeniami a konsekwencją w postaci śmierci, kolejne opinie takiego związku zdają się nie dostrzegać. I to trzeba w dalszej fazie postępowania wyjaśniać, i to będzie wyjaśnione.
Mogę tylko jeszcze zupełnie na koniec powiedzieć, że poddaliśmy analizie podobne postępowania, które były prowadzone w latach poprzednich rządów. Wychodząc już nawet poza partyjne definicje, kto poprzednio rządził, mogę państwu powiedzieć, że tego rodzaju sprawy były prowadzone w podobnym okresie. W jednej sprawie, która była głośna - tutaj przywołam właśnie sprawę śmierci mężczyzny po wyjściu z komendy miejskiej w Wałbrzychu - policjanci usłyszeli zarzuty - to był rok 2013 - po 1,5 roku trwania, prowadzenia śledztwa. Tutaj te zarzuty, sądzę, że będą przedstawione wcześniej, a byłyby już przedstawione, gdyby nie pewne wnioski dowodowe, które przesunęły ten plan działań pani prokurator prowadzącej to postępowanie.
(Poseł Paweł Suski: Ale wcześniej pewnie nie byli awansowani.)
I z całą pewnością sprawa będzie pod każdym możliwym kątem zbadana, a państwo, a najlepiej wszyscy Polacy, wszyscy zainteresowani będą mieli dostęp do akt tego postępowania i będą mogli się sami przekonać, jak jest naprawdę. I to będzie najlepsze. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia