8. kadencja, 42. posiedzenie, 2. dzień (25-05-2017)
13. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo o zgromadzeniach (druk nr 1496).
Poseł Jan Grabiec:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Padają słowa oburzenia na temat protestów, manifestacji przeciwko miesięcznicom. Oburzonych posłów PiS-u, że obywatele protestują przeciwko partyjno-religijnym obchodom wymyślonym przez PiS.
(Poseł Arkadiusz Czartoryski: Chodzi nie o to, że protestują, tylko o sposób protestowania.)
Własny patent, który nie ma nic wspólnego z katolicyzmem, o czym mówią biskupi Kościoła katolickiego. Jednak tym samym politykom PiS-u nie przeszkadzały gwizdy na cmentarzu. Przypomnę, że mówiliście wtedy, że to jest głos suwerena, że politycy mają słuchać głosu suwerena w postaci gwizdów na cmentarzu.
Wysoki Sejmie! Projekt zmiany ustawy Prawo o zgromadzeniach jest krótkim projektem ustawy, ale bardzo ważnym. Chodzi w nim o przywrócenie standardów konstytucyjnych, a także międzynarodowych, w tym praw gwarantowanych przez Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Jedna z podstawowych wolności obywatelskich - wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich - została ograniczona przez Sejm tzw. ustawą o miesięcznicach, czyli ustawą o zmianie ustawy Prawo o zgromadzeniach z 13 grudnia 2016 r.
Ustawa o miesięcznicach nieprzypadkowo została uchwalona 13 grudnia, bo z dniem 13 grudnia związane są wspomnienia dotyczące dramatycznego ograniczenia praw i wolności obywatelskich Polaków. Tak się też stało niestety 13 grudnia 2016 r., kiedy większość sejmowa ograniczyła możliwość organizowania kontrmanifestacji. Ustawa zgłoszona wtedy przez PiS wyróżniała specjalną kategorię zgromadzeń, owe miesięcznice właśnie, ustanawiając dla nich specjalny tryb rejestracji. Ustawa z 13 grudnia umożliwiła władzom państwowym działanie za plecami samorządu i specjalne traktowanie miesięcznic. Umożliwiła także odbieranie Polakom prawa do manifestowania własnych poglądów.
(Poseł Barbara Dziuk: Do deptania godności.)
Tymczasem wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich wynika wprost z konstytucji Rzeczypospolitej. Wolność zgromadzeń jest wolnością przyrodzoną, niezbywalną, a nie prawem, które można komuś przyznać albo odebrać. Prawo zatem tę wolność wyłącznie gwarantuje, a nie przyznaje. Wolność nie może być uzależniona od widzimisię tej czy innej większości parlamentarnej. Ograniczenie tej podstawowej wolności godzi w fundamenty demokratycznego państwa prawa. Nie ma demokracji, jeśli nie ma wolności zgromadzeń, podobnie jak wtedy kiedy nie ma wolności słowa, wolności sumienia i wolności wyznania. Art. 30 konstytucji stanowi: Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.
Nie ulega wątpliwości, że wolność zgromadzeń nierozerwalnie związana jest z równością podmiotów, które je organizują, różnych podmiotów, bez względu na to, jakie wyrażają poglądy, czy wyrażają poglądy zgodne z interesem partii rządzącej, czy inne poglądy. To obowiązkiem władzy jest zapewnienie warunków pozwalających na realizację prawa do wolności zgromadzeń, w tym zapewnienie bezpieczeństwa i porządku, a wprowadzone ograniczenia na podstawie art. 31 ust. 3 konstytucji nie mogą naruszać istoty tej wolności w sposób nieproporcjonalny do celów, których ochrona uzasadnia ich wprowadzenie.
Dlaczego więc 13 grudnia PiS przyjął ustawę o miesięcznicach, naruszając tę podstawową wolność - wolność zgromadzeń? Przypomnijmy, stowarzyszenie Obywatele RP od miesięcy organizowało na Krakowskim Przedmieściu pikiety. Wywieszali oni napisy z cytatami, kiedy w Sejmie większość parlamentarna gwałciła konstytucję, odbierając niezależność Trybunałowi Konstytucyjnemu. Wywieszali oni transparenty z cytatami z wypowiedzi śp. Lecha Kaczyńskiego, który podkreślał wagę i znaczenie niezależności Trybunału Konstytucyjnego.
Kiedy PiS zdecydował o skierowaniu do prac w Sejmie ustawy karzącej kobiety więzieniem za aborcję w przypadku gwałtu lub zagrożenia zdrowia kobiety, Obywatele RP na pikiecie wywieszali na Krakowskim Przedmieściu cytaty z wypowiedzi śp. Marii Kaczyńskiej. To się nie spodobało, dlatego przyjęliście ustawę ograniczającą możliwość kontrmanifestacji. Jednak Polacy kochają wolność. Przestrzegaliśmy was przed tym, że jeśli ograniczycie prawa Polakom, jeśli odbierzecie prawo do zgromadzeń, będą przekorni, i że na kontrmanifestację przyjdzie więcej ludzi niż na miesięcznicę. I tak się właśnie ostatnio dzieje.
(Poseł Barbara Dziuk: Marzenia.)
Wysoki Sejmie! Projekt ustawy złożony przez Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska, nad którym obecnie debatujemy, przywraca prawo i sprawiedliwość...
(Poseł Barbara Dziuk: Ha, ha, ha.)
...przywraca prawo do zgromadzeń zgodnie z konstytucją i sprawiedliwość w równym traktowaniu manifestacji bez względu na to, który sort Polaków wyraża swoje poglądy. Nie bójcie się Polaków, nie bójcie się ich głosu (Dzwonek), nie usuwajcie ich za kordon policji.
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Dziękuję.
Teraz w imieniu klubu Kukiz’15 głos zabierze...
Poseł Jan Grabiec:
Posłuchajcie Polaków i poprzyjcie dobry projekt ustawy. Nie odrzucajcie go w pierwszym czytaniu.
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
...pan poseł Sylwester Chruszcz.
Bardzo proszę.
Poseł Jan Grabiec:
Wnoszę w imieniu klubu parlamentarnego o skierowanie go do dalszych prac. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia