8. kadencja, 43. posiedzenie, 1. dzień (07-06-2017)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej z prac nad wnioskiem wstępnym o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu byłego prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego (druk nr 1340).
Poseł Sprawozdawca Iwona Arent:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej z prac nad wnioskiem wstępnym o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu byłego prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego.
Wniosek wstępny został złożony 19 listopada 2012 r. Wtedy to grupa posłów skierowała ten wniosek wstępny do marszałka Sejmu. Podpisany był przez 148 posłów, głównie z Platformy Obywatelskiej. Reprezentantem wnioskodawców był poseł Jerzy Kozdroń, w tej kadencji już nieobecny.
Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej w poprzedniej kadencji nie rozpatrzyła tego wniosku wstępnego, mimo że miała na to ponad 3 lata i większość sejmową. Albo nie zdążyli, albo nie chcieli zdążyć, bowiem w ocenie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej tej kadencji brak jest podstaw do zasadności takiego wniosku wstępnego.
Marszałek Sejmu tej kadencji zgodnie z art. 7 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu skierował w dniu 13 lipca 2016 r. powyższy wniosek wstępny do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Komisja rozpatrzyła ten wniosek i przygotowała sprawozdanie. Realizując dyspozycję art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu, sprawozdanie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej z przeprowadzonym postępowaniem zostało doręczone posłom w druku nr 1340. Sprawozdanie zawiera wniosek komisji o podjęcie przez Sejm uchwały o umorzeniu postępowania oraz wniosek mniejszości o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu byłego prezesa Rady Ministrów Jarosław Kaczyńskiego.
Akta sprawy były i są udostępnione do wglądu w sekretariacie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Informację o tym otrzymali wszyscy państwo posłowie 6 kwietnia 2017 r. Każdy mógł się zapoznać z aktami sprawy. Wobec tego, że każdy mógł się zapoznać ze sprawozdaniem, nie będę teraz czytała całego sprawozdania. Odniosę się tylko do najważniejszych kwestii zawartych w sprawozdaniu.
Przede wszystkim powiem o wniosku wstępnym. Wniosek ten zawierał zarzuty, że osoba objęta wnioskiem w okresie od 10 lipca 2006 r. do 16 listopada 2007 r., pełniąc funkcję prezesa Rady Ministrów, po pierwsze, w dniu 11 września 2006 r. w Warszawie, działając w celu uniemożliwienia działalności politycznej i społecznej przeciwników politycznych partii Prawo i Sprawiedliwość poprzez usiłowanie wykazania, iż w polskim życiu politycznym, społecznym i gospodarczym funkcjonuje rzekoma sieć powiązań polityczno-biznesowo-towarzyskich o charakterze przestępczym, tzw. układ, wydał zarządzenie nr 138 w sprawie Międzyresortowego Zespołu do Spraw Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej, nadające ministrowi sprawiedliwości - prokuratorowi generalnemu uprawnienia zwierzchnie względem ministra spraw wewnętrznych i administracji, komendanta głównego Policji, szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, polegające na żądaniu udzielenia informacji o podejmowanych działaniach i wydawaniu powyższym organom wiążących poleceń.
Po drugie, w dniu 19 kwietnia 2007 r. w Warszawie, działając w celu uniemożliwienia działalności politycznej i społecznej przeciwników politycznych partii Prawo i Sprawiedliwość poprzez usiłowanie wykazania, iż w polskim życiu politycznym, społecznym i gospodarczym funkcjonuje rzekoma sieć powiązań polityczno-biznesowo-towarzyskich...
(Poseł Piotr Król: Nie rzekoma.)
...o charakterze przestępczym, wydał zarządzenie nr 40 w sprawie Międzyresortowego Zespołu do Spraw Zwalczania Przestępczości Kryminalnej, nadające ministrowi sprawiedliwości - prokuratorowi generalnemu uprawnienia zwierzchnie względem ministra spraw wewnętrznych i administracji, komendanta głównego Policji, szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, polegające na żądaniu...
(Poseł Rafał Grupiński: Bezprawne, łamiące konstytucję uprawnienie.)
...udzielenia informacji o podejmowanych działaniach i wydawaniu powyższym organom wiążących poleceń.
Po trzecie, w dniach 26 lutego 2007 r. oraz 27 marca 2007 r. w budynku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie dopełnił obowiązków jako prezes Rady Ministrów w ten sposób, iż inicjował nieformalne spotkania z udziałem funkcjonariuszy publicznych podległych ministrowi sprawiedliwości - prokuratorowi generalnemu oraz przedstawicieli kierownictwa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz brał w nich udział. W ich toku zapadały decyzje procesowe w sprawach prowadzonych przez właściwe jednostki prokuratury, z pominięciem prokuratorów prowadzących postępowanie przygotowawcze w tych sprawach.
Marszałek Sejmu VII kadencji skierowała do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej pismo z dnia 11 stycznia 2013 r. z zapytaniem, czy wniosek ten jest kompletny i czy odpowiada warunkom określonym w ustawie o Trybunale Stanu. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej Sejmu VII kadencji po zasięgnięciu opinii ekspertów Biura Analiz Sejmowych oraz wobec treści przepisów ustawy o Trybunale Stanu i k.p.k., zgodnie z art. 6 ust. 6 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu, zwróciła uwagę na konieczność uzupełnienia wniosku zgodnie z warunkami określonymi w ustawie o Trybunale Stanu poprzez - i tu było pięć wskazówek - w skrócie: sprecyzowanie zarzutu opisanego w pkt 3 wstępnego wniosku poprzez wskazanie rodzaju naruszenia interesu, czy to interes prywatny czy publiczny, poprzez wskazanie informacji co do miejsca popełnienia czynu względem braku możliwości pokazania przybliżonego miejsca popełnienia tego czynu, po trzecie wskazanie poszczególnych dowodów, na których opiera się wstępny wniosek, po czwarte, złożenie listy osób, których wezwania przed komisję wnioskodawcy żądają i po piąte, przedłożenie odrębnej listy adresów osób, których wezwania przed komisję wnioskodawcy żądają.
Marszałek Sejmu wezwała wnioskodawców do uzupełnienia wniosku wstępnego. Wniosek wstępny został uzupełniony w zakresie wskazanych braków poprzez sprecyzowanie zarzutu opisanego w pkt 3 wniosku, wskazanie miejsca popełnienia przestępstwa i dołączenie listy osób, których wezwania żądali wnioskodawcy, oraz wskazanie dowodów, których przeprowadzenia wnioskodawcy się domagali.
Wniosek poddany został ponownej ocenie pod względem kompletności i spełnienia wymogów ustawowych określonych w ustawie o Trybunale Stanu. W opinii wydanej przez eksperta Biura Analiz Sejmowych w sprawie spełnienia wymogów formalnych przez wniosek wstępny wniosek nadal nie zawierał wskazania, z jakich dowodów wnioskodawcy wywodzą ustalenia faktyczne, które dały podstawę do sformułowania zarzutów. Wnioski o przeprowadzenie dowodów nie zawierały zatem tez dowodowych, które zgodnie z art. 196 § 1 k.p.k. w związku z art. 18 ust. 2 ustawy o Trybunale Stanu wskazywałyby okoliczności, które mają być udowodnione.
(Poseł Rafał Grupiński: Tam były inne ekspertyzy, nie tylko ta jedna.)
W ekspertyzie zawarta została jednocześnie konkluzja, że brak ten nie dyskwalifikuje wniosku.
Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej doręczyła wniosek wstępny osobie objętej wnioskiem. Były prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński ustanowił obrońcę, posła Janusza Wojciechowskiego wykonującego zawód adwokata. W toku postępowania prowadzonego przez Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej osoba objęta wnioskiem zmieniła obrońcę i adwokata Janusza Wojciechowskiego zastąpił poseł Waldemar Buda wykonujący zawód radcy prawnego. Obrońcy Jarosława Kaczyńskiego doręczono odpis wniosku wstępnego.
I teraz przejdę do zagadnień formalnych.
Może ja się... wody mogę poprosić?
Obrońca osoby objętej wnioskiem złożył pismo, w którym zajął stanowi...
O, to ja już sobie wezmę. Dziękuję bardzo.
(Głos z sali: Brawo!)
(Poseł Krystyna Pawłowicz: A jak! Nie stać was na to.)
Obrońca osoby objętej wnioskiem złożył pismo, w którym zajął stanowisko wobec zarzutów, podnosząc ich bezzasadność, oraz podniósł, że postępowanie przez Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej nie zostało formalnie wszczęte wbrew wymogom Kodeksu postępowania karnego, stosowanego zgodnie z treścią art. 18 ust. 2 ustawy o Trybunale Stanu w postępowaniu przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej, o ile ustawa o Trybunale Stanu nie stanowi inaczej. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej Sejmu VII kadencji zapoznawała się ze stanowiskiem osoby objętej wnioskiem. Adwokat Janusz Wojciechowski podczas tych posiedzeń zgłaszał zarzut braku formalnego wszczęcia postępowania przed komisją, powołując się na przedstawioną opinię prawną prof. Piotra Kruszyńskiego i dr Beaty Bieńkowskiej zawierającą konkluzję o konieczności formalnego wszczęcia postępowania przez Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Komisja mimo to podjęła w dniu 12 września 2013 r. uchwałę o treści: Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej potwierdza, że w dniu 9 maja 2013 r. wszczęła postępowanie wobec Jarosława Kaczyńskiego o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu. Nie doszło zatem do formalnego wszczęcia postępowania, natomiast doszło do podjęcia uchwały o tym, że postępowanie zostało wszczęte. Forma taka nie jest znana w polskim prawie parlamentarnym, a komisja w obecnym składzie tej kadencji uznaje, że nie było podstaw do przyjęcia takiej uchwały na podstawie ustawy o Trybunale Stanu ani na gruncie procedury karnej. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej Sejmu tej kadencji, VIII, stoi jednak na stanowisku zaprezentowanym w opinii ekspertów Biura Analiz Sejmowych, że treść art. 7 ustawy o Trybunale Stanu, zgodnie z którym marszałek Sejmu kieruje wniosek do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która wszczyna postępowanie, oznacza, że komisja jest zobligowana takie postępowanie wszcząć. Nie może natomiast podjąć innej decyzji procesowej. Wynika to także z norm regulaminu Sejmu. Tutaj dodam, że Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej jest organem o uprawnieniach procesowych, ale pozycja komisji jako komisji sejmowej wskazuje, że jest organem pomocniczym Sejmu, stąd też nie może podejmować innej decyzji niż ta, która została w sprawie wniosku podjęta przez marszałka Sejmu.
Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej Sejmu VIII kadencji, nie odnosząc się do treści wyżej zacytowanej uchwały, nie podzieliła zatem poglądu obrońcy o konieczności formalnego wszczęcia postępowania w sprawie rozpoznania wniosku wstępnego, uznając argumentację zawartą w opinii BAS za wyjaśniającą tę kwestię w sposób wystarczający, i kontynuowała postępowanie dowodowe bez podejmowania w drodze uchwały decyzji o wszczęciu postępowania. Postępowanie w sprawie wniosku wstępnego Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej Sejmu VIII kadencji... pociągnięcia do odpowiedzialności Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej VIII kadencji kontynuowała, bowiem, jak wcześniej wspomniałam, komisja odpowiedzialności VII kadencji nie ukończyła procedowania. Przed upływem kadencji nie udało się przygotować jakiegokolwiek wniosku Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej - mówiłam o tym już na początku. W związku z powyższym na mocy art. 13a ust. 1 ustawy o Trybunale Stanu postępowanie w tej sprawie toczyło się nadal po rozpoczęciu VIII kadencji.
Tak jak mówiłam, doszło w tej kadencji do zmiany obrońcy osoby objętej wnioskiem. Pan były prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński ustanowił nowego obrońcę, którym został Waldemar Buda, radca prawny. Nowy obrońca Jarosława Kaczyńskiego 29 listopada 2016 r. złożył pismo procesowe, ustosunkował się w tym piśmie do postawionych zarzutów, wniosków dowodowych i kwestii formalnych wszczęcia postępowania, o czym wcześniej też mówiłam. Podtrzymał stanowisko dotychczas zajmowane przez osobę objętą wnioskiem oraz poprzedniego obrońcę, wnosząc o umorzenie postępowania w sprawie wniosku wstępnego, wniósł również o oddalenie zgłoszonych wniosków dowodowych. Były prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński także osobiście ustosunkował się do wniosku wstępnego pismem z dnia 12 grudnia 2016 r., w którym oświadczył, że wszystkie formułowane wobec niego zarzuty są pozbawione podstaw faktycznych i prawnych...
(Poseł Rafał Grupiński: Jak to? Rozporządzenie wydał jako premier.)
...jak również przyłączył się do wszystkich argumentów, twierdzeń i wniosków złożonych przez jego obrońcę w toku postępowania przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Osoba objęta wnioskiem oświadczyła ponadto, że rezygnuje z przysługującego jej prawa do złożenia wyjaśnień przed komisją, gdyż uznała ich złożenie za całkowicie zbędne z uwagi na oczywistą niezasadność postawionych zarzutów. Wcześniej państwu przytaczałam, jakie były zarzuty postawione we wniosku wstępnym. Tutaj państwo możecie się zapoznać ze szczegółowym sprawozdaniem.
Przejdę teraz do wniosków Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Komisja przeprowadziła dowód jeszcze w poprzedniej kadencji. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przeprowadziła dowód z przesłuchania w charakterze świadka Romana Giertycha. Protokół przesłuchań, załączniki są dostępne dla państwa do wglądu na miejscu w Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Podczas posiedzenia w dniu 11 września 2014 r. przesłuchany przed komisją został także w charakterze świadka Konrad Kornatowski. Także zapraszam do zapoznania się do komisji odpowiedzialności.
Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej Sejmu VIII kadencji podczas posiedzenia w dniu 12 grudnia 2016 r. przegłosowała stanowisko o oddaleniu pozostałych wniosków dowodowych i zamknęła postępowanie dowodowe w sprawie wniosku wstępnego o pociągnięcie do odpowiedzialności byłego prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu. Na podstawie zebranego w trakcie postępowania materiału dowodowego i wobec treści stawianych zarzutów zawartych we wniosku wstępnym Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej uznała, że były prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński nie popełnił zarzucanych mu czynów, tj. naruszenia art. 2, art. 7 i art. 149 ust. 1 zdanie drugie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 34 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów, art. 24 ust. 1, art. 29 ust. 1 i 4 oraz art. 36 ustawy z dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej poprzez wydanie wskazanych: zarządzenia nr 138 w sprawie Międzyresortowego Zespołu do Spraw Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej oraz zarządzenia nr 40 w sprawie Międzyresortowego Zespołu do Spraw Zwalczania Przestępczości Kryminalnej. Komisja uznała także, że osoba objęta wnioskiem nie popełniła przestępstwa zarzucanego w pkt 3 wniosku wstępnego, polegającego na niedopełnieniu obowiązków prezesa Rady Ministrów poprzez inicjowanie nieformalnych spotkań oraz udział w nieformalnych spotkaniach z udziałem funkcjonariuszy publicznych podległych ministrowi sprawiedliwości - prokuratorowi generalnemu oraz przedstawicieli kierownictwa...
(Poseł Rafał Grupiński: Przecież to wszystko jest opisane.)
...Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, w toku których zapadały decyzje procesowe w sprawach prowadzonych przez właściwe jednostki prokuratury z pominięciem prokuratorów prowadzących postepowania przygotowawcze w tych sprawach, a zatem z naruszeniem przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze, przepisów Kodeksu postępowania karnego oraz art. 5 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów, działając na szkodę interesu publicznego w postaci dobra wymiaru sprawiedliwości oraz prawidłowości toku postępowania karnego w sprawie V Ds. 25/06, który to czyn wypełniałby znamiona czynu zabronionego, o którym mowa w art. 231 § 1 Kodeksu karnego.
W związku z powyższym komisja wnosi o podjęcie przez Sejm uchwały o umorzeniu postępowania wobec byłego prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego.
I teraz krótko uzasadnię. Komisja dokonała analizy zarzutów zawartych we wniosku, przeprowadziła postępowanie dowodowe w celu zbadania ich zasadności, dokonała oceny zebranego materiału dowodowego i okoliczności oraz analizy prawnej zarzucanych czynów. I tak jak państwu mówiłam co do pierwszych dwóch zarzutów, wniosku wstępnego pierwszego i drugiego, nie ulega wątpliwości, że sprawujący w tym okresie funkcję prezesa Rady Ministrów...
(Poseł Rafał Grupiński: Ulega, ulega.)
...Jarosław Kaczyński wydał zarządzenie nr 138 z dnia 11 września 2006 r., a także zarządzenie nr 40 z dnia 19 kwietnia 2007 r. Ich treść także jest bezsporna. Zgodnie z treścią zarządzenia nr 138 utworzony został Międzyresortowy Zespół do Spraw Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej jako organ pomocniczy Rady Ministrów, w skład którego wchodzili przedstawiciele ministra sprawiedliwości, ministra - członka Rady Ministrów...
(Poseł Rafał Grupiński: Ale kompetencje były źle przypisane.)
...prokuratora krajowego, ministra spraw wewnętrznych i administracji, ministra finansów, komendanta głównego Policji, komendanta głównego Straży Granicznej, szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz generalnego inspektora informacji finansowej. Przewodniczący mógł do uczestniczenia w pracach zespołu zaprosić także przedstawicieli innych organów administracji rządowej...
(Poseł Rafał Grupiński: Skończyło się śmiercią Barbary Blidy.)
...w charakterze członków zespołu. Odnośnie do zadań, jakie należały do tego zespołu, to możecie państwo doczytać to w sprawozdaniu, nie będę już czytała, jakie były zadania tego zespołu.
W oczywisty sposób z treści zarządzenia nie wynika jednak przyznanie ani ministrowi sprawiedliwości, ani przewodniczącemu zespołu jakichś najwyższych kompetencji, wyższych niż dotyczących innych członków zespołu. Zarządzenie nr 138 nie formułuje w żadnym miejscu w taki sposób kompetencji i zakresu uprawnień ministra sprawiedliwości, jak państwo we wniosku zgłaszacie. Co więcej, zaznaczyć warto, że zgodnie z treścią zarządzenia minister sprawiedliwości miał jedynie desygnować swojego przedstawiciela do powołanego zespołu, niekoniecznie zaś samodzielnie w jego pracach uczestniczyć. Także przewodniczący zespołu w świetle zarządzenia nie ma żadnych uprawnień zwierzchnich. Zadania zespołu zostały wskazane w zarządzeniu w sposób wyczerpujący i mają one charakter wyłącznie opiniodawczo-doradczy oraz koordynujący. Głównym celem powstania zespołu, o którym...
(Poseł Rafał Grupiński: Mistrzowie kłamstwa.)
Panie pośle, mieliście na to ponad 8 lat, żeby ten wniosek do końca doprowadzić...
(Głos z sali: Nadrobimy te zaległości.)
...ale nie mieliście większości...
(Poseł Sławomir Nitras: Pani ma sprawozdanie komisji robić.)
...bo przegraliście głosowania nawet wniosku dotyczącego Zbigniewa Ziobry i dlatego przedłużaliście bezsensowny wniosek. A ja dzisiaj tylko chcę państwu przedstawić, jak bezsensowny...
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł, szkoda czasu, żeby dyskutować z salą.
Poseł Sprawozdawca Iwona Arent:
Komisja oceniła, jak bezsensowny był państwa wniosek.
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł...
(Poseł Sławomir Nitras: Po co z Sejmem gadać, nie?)
Poseł Sprawozdawca Iwona Arent:
Zadania zespołu zostały wskazane w zarządzeniu w sposób wyczerpujący i mają one charakter wyłącznie opiniodawczo-doradczy oraz koordynujący.
I tak samo co do drugiego zespołu. Głównym celem powstania zespołu, o którym mowa w tym drugim zarządzeniu, jest właśnie koordynowanie, tj. zharmonizowanie, zapewnienie sprawnego współdziałania w zakresie działań podejmowanych przez właściwe organy administracji rządowej w celu zwiększenia efektywności w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej. Zgodnie z treścią zarządzenia nr 40 utworzony został Międzyresortowy Zespół do Spraw Zwalczania Przestępczości Kryminalnej jako organ pomocniczy Rady Ministrów. Także nie będę tutaj państwu mówiła o zadaniach tego zespołu. Możecie sięgnąć do sprawozdania.
Pracami zespołu kierować miał także przewodniczący, on też zwoływał posiedzenia zespołu, mógł powoływać grupy robocze, a obsługę techniczno-organizacyjną zapewniało Ministerstwo Sprawiedliwości. Przewodniczący zespołu na bieżąco miał informować prezesa Rady Ministrów o wynikach prac i działaniach zespołu.
Przypomnę, że za rządów Platformy Obywatelskiej i PSL pan premier Donald Tusk podobne zespoły powoływał.
Także treść tego zarządzenia nie pozwala na przyjęcie, że nadawało ono ministrowi sprawiedliwości uprawnienia zwierzchnie względem pozostałych członków zespołu, czym innym jest bowiem przewodniczenie pracom zespołu, a czymś zupełnie innym są uprawnienia zwierzchnie dotyczące wykonywania przez osoby wchodzące w skład zespołu własnych kompetencji przypisanych do funkcji i stanowisk, jakie zajmowały, w tym polegające na żądaniu udzielenia informacji o podejmowanych działaniach i wydawaniu powyższym organom wiążących poleceń. Z treści zarządzenia nie wynika taka kompetencja ministra sprawiedliwości.
Zadania zespołu wskazane w zarządzeniu mają charakter wyłącznie opiniodawczo-doradczy oraz koordynujący i dotyczą zwalczania przestępczości zorganizowanej w Polsce. Także w przypadku tego zarzutu we wniosku wstępnym nie został wskazany sposób, w jaki miałoby dojść do wykazania motywacji premiera, która doprowadziła go do wydania zarządzenia, jako działania w celu uniemożliwienia działalności politycznej i społecznej przeciwników politycznych partii Prawo i Sprawiedliwość poprzez usiłowanie wykazania, iż w polskim życiu politycznym, społecznym i gospodarczym funkcjonuje rzekoma sieć powiązań polityczno-biznesowo-towarzyskich o charakterze przestępczym. Co do faktu wydania zarządzeń i ich treści przeprowadzenie postepowania dowodowego w postaci przesłuchań świadków i dowodów z innych źródeł, w tym przesłuchań prowadzonych w innych postępowaniach oraz materiałów z tych postępowań, okazało się zbędne w zakresie wykraczającym poza treść zarządzeń.
Dodać jednak należy, że żaden ze świadków przesłuchiwanych przez komisję nie potwierdził intencji czy motywacji, jakie są przypisywane byłemu prezesowi Rady Ministrów przy wydawaniu powyższych zarządzeń. Żaden ze świadków nie potwierdził zatem w istocie żadnej z przesłanek czynu opisanego w zarzucie 1. i 2. wniosku wstępnego. Byłoby to zresztą z powodu wcześniej przedstawionych niemożliwe.
(Poseł Andrzej Halicki: Ale po co pani kłamie?)
Komisja oddaliła w tym zakresie pozostałe wnioski dowodowe, bowiem nie mogły one zmierzać do wykazania ani faktu wydania zarządzeń, ani ich celu, który został w nich sformułowany w sposób niebudzący wątpliwości.
(Poseł Rafał Grupiński: Po co te kłamstwa?)
Co do pozostałych wniosków dowodowych zauważyć należy w pierwszej kolejności, że wniosek wstępny nie formułował żadnej tezy dowodowej, do wykazania której miałby zmierzać. Oddalano zatem wnioski o przeprowadzenie dowodu z protokołu przesłuchań Janusza Kaczmarka, Konrada Kornatowskiego, Jarosława Marca w postępowaniu, które odbywało się w Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze.
Tutaj już nie będę państwu mówiła, bo możecie doczytać, jak dalej procedowaliśmy, czego dotyczyły sprawy w prokuraturze. Z tym możecie państwo się zapoznać w sprawozdaniu.
Żeby nie przedłużać... (Oklaski)
Nie, nie, jeszcze nie koniec.
...przejdę do zarzutu opisanego w punkcie 3. wniosku wstępnego. W punkcie 3. wniosku wstępnego o...
(Poseł Krystyna Skowrońska: 1. i 2.)
Przecież omawiałam 1. i 2. Chyba słuchała pani. Dosyć długo omawiałam.
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł, proszę nie dyskutować z salą. Szkoda czasu.
Poseł Sprawozdawca Iwona Arent:
Przejdę do zarzutu 3. z wniosku wstępnego. W punkcie 3. wniosku wstępnego o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Jarosława Kaczyńskiego został sformułowany zarzut popełnienia przestępstwa opisanego w art. 231 § 1 Kodeksu karnego. Opis czynu zabronionego został sformułowany następująco: w dniu 26 lutego 2007 r. i 27 marca 2007 r. w budynku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie dopełnił obowiązków jako prezes Rady Ministrów w ten sposób, iż inicjował oraz brał udział w nieformalnych spotkaniach z udziałem funkcjonariuszy podległych ministrowi sprawiedliwości prokuratorowi generalnemu itd. Nie dopełnił obowiązków, bowiem brał udział w spotkaniu zespołu, który powołał. De facto jeden z tych zespołów spotkał się - dla państwa informacji - raz czy dwa razy, a drugi w ogóle nigdy się nie spotkał.
(Poseł Andrzej Halicki: Niemożliwe.)
Na wstępie wywodu dotyczącego powyższego zarzutu podkreślenia wymaga to, że dla przypisania popełnienia przestępstwa z tego artykułu, o którym wcześniej wspomniałam, konieczne jest stwierdzenie, że zachowanie sprawcy realizuje zespół znamion czynu zabronionego określony w tym przepisie. Są to np. poniższe znamiona: jest to przestępstwo indywidualne, popełnić je może bowiem wyłącznie funkcjonariusz publiczny; konieczne jest ustalenie, że funkcjonariusz publiczny przekroczył swoje uprawnienia lub nie dopełnił swoich obowiązków; poprzez przekroczenie uprawnienia lub niedopełnienie obowiązków funkcjonariusz działał na szkodę interesu publicznego lub prywatnego; działanie sprawcy musi być działaniem umyślnym, a więc sprawca musi obejmować świadomością i zamiarem wszystkie znamiona czynu zabronionego, a jednocześnie jego skutek; działanie sprawcy musi wywołać skutek w postaci chociażby wystąpienia niebezpieczeństwa powstania szkody w interesie publicznym lub prywatnym. Każda z wyżej opisanych cech musi zostać sprawcy udowodniona w toku postępowania karnego. Brak realizacji chociażby jednej z tych przesłanek przesądza o tym, że poddawane prawnokarnej ocenie zachowanie nie stanowi przestępstwa.
Biorąc pod uwagę pierwsze z określonych powyżej znamion czynu zabronionego, wskazać należy, iż definicja pojęcia ˝funkcjonariusz publiczny˝ znajduje się w art. 115 § 13 Kodeksu karnego. Na gruncie niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, że Jarosław Kaczyński w czasie, który został określony w zarzucie, pełnił funkcję prezesa Rady Ministrów, a więc był funkcjonariuszem publicznym. Odnośnie do znamienia w postaci przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków podkreślenia wymaga ich nieostrość oraz znaczny stopień ogólności. Zgodnie z doktryną prawa karnego przekroczenie uprawnień oznacza, że działanie sprawcy albo w ogóle nie wchodziło w zakres jego kompetencji, albo też co prawda mieściło się w tym zakresie, lecz było podjęte niezgodnie z przepisami prawa lub innymi regulacjami normującymi obowiązki funkcjonariusza publicznego. Niedopełnienie obowiązków oznacza zaś zaniechanie podjęcia obowiązku nałożonego na tego funkcjonariusza publicznego poprzez przepisy prawa.
Rację ma zatem obrońca osoby objętej wnioskiem, wskazując, że w niniejszej sprawie opis czynu zabronionego, negatywnie wartościując pewne zachowania, działania byłego prezesa Rady Ministrów, błędnie określa je mianem niedopełnienia obowiązków. Ta forma popełnienia przestępstwa dotyczy bowiem przede wszystkim zaniechania podjęcia czy też realizacji obowiązków, a nie ich wadliwego wykonania.Jak bowiem wskazuje się w literaturze, czynność sprawcza przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu karnego, mimo że określona została jako działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, może polegać na działaniu, przekroczeniu uprawnień lub zaniechaniu, niedopełnieniu obowiązków. Dla szczegółowego zrekonstruowania zakresu normy prawnokarnej państwo dotrzecie sobie do sprawozdania i tam doczytacie. Znamiona niedopełnienia obowiązku - to już to doczytacie państwo.
I tak: przepis art. 148 Konstytucji Rzeczypospolitej wylicza podstawowe zadania prezesa Rady Ministrów związane z wykonywaniem zadań przez Radę Ministrów, mianowicie reprezentuje Radę Ministrów, kieruje pracami Rady Ministrów, wydaje rozporządzenia, zapewnia wykonywanie polityki Rady Ministrów, określa sposoby jej wykonywania, koordynuje i kontroluje pracę członków Rady Ministrów, sprawuje nadzór nad samorządem terytorialnym w granicach i formach określonych w konstytucji i ustawach, jest zwierzchnikiem służbowym pracowników administracji rządowej.
Zgodnie natomiast z art. 5 ustawy o Radzie Ministrów w celu wykonania zadań i kompetencji określonych w Konstytucji RP i ustawach prezes Rady Ministrów może w szczególności wyznaczyć ministrowi zakres spraw, w których minister ten działa z upoważnienia prezesa Rady Ministrów, żądać informacji, dokumentów i sprawozdań okresowych lub dotyczących poszczególnej sprawy albo rodzaju spraw od ministra, kierownika urzędu centralnego, wojewody itd., zarządzić przeprowadzenie korespondencyjnego uzgodnienia stanowisk członków Rady Ministrów, zwoływać, brać udział i przewodniczyć posiedzeniom organów pomocniczych Rady Ministrów lub prezesa Rady Ministrów, bez względu na ich skład i zakres działania, zwoływać posiedzenia z udziałem właściwych ministrów, kierowników urzędów centralnych lub wojewodów i im przewodniczyć, przekazać, z urzędu lub na wniosek właściwego organu albo na wniosek strony, sprawę należącą do właściwości więcej niż jednego ministra lub kierownika centralnego urzędu do załatwienia wskazanemu przez siebie ministrowi, zawiadamiając o tym wszystkim inne właściwe organy oraz strony. I ostatnie: rozstrzygać o zakresie działania ministrów w razie sporu kompetencyjnego między ministrami. Zaznaczam i przypominam: art. 148 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Jeszcze nie skończyłam, już kończę.
Znając podstawowe konstytucyjne i ustawowe obowiązki, uprawnienia prezesa Rady Ministrów, nie sposób w żadnym razie doszukać się przekroczenia uprawnień czy tym bardziej niedopełnienia obowiązków w zachowaniu prezesa Rady Ministrów polegającym na inicjowaniu oraz braniu udziału w jakichkolwiek spotkaniach z udziałem innych funkcjonariuszy podległych jemu oraz innym członkom Rady Ministrów. Odwołuję się do konstytucji. Sami państwo zajrzyjcie.
Nie ulega przy tym wątpliwości, że szerokie kompetencje prezesa Rady Ministrów w wyznaczaniu kierunków prowadzenia spraw państwa oraz wykonywaniu obowiązków zawartych w przepisach prawa uprawniają go do spotykania się w ramach formalnych ciał doradczych, jak i doraźnych, niesformalizowanych grup z podległymi mu urzędnikami administracji rządowej oraz przedstawicielami innych organów władzy publicznej, w tym z przedstawicielami urzędu prezydenta, samorządów terytorialnych, prokuratury, samorządów zawodowych czy też organizacji pozarządowych, stowarzyszeń, związków wyznaniowych. Praktyka funkcjonowania urzędu prezesa Rady Ministrów pokazuje przy tym, że odbywanie tego typu spotkań stanowi nieodłączną część obowiązków wynikających z pełnienia tej funkcji.
A zatem, podsumowując, jak państwo widzicie, wszystko było wykonywane zgodnie z konstytucją, zgodnie z polskim prawem. Wnioski nie mają podstaw prawnych. Oceniła to Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Jeżeli państwo chcielibyście szczegółowo się z tym zapoznać, bo to, co powiedziałam, to jest tylko takie ogólne przytoczenie sprawozdania, jak chcecie państwo szczegółowo zapoznać się ze sprawozdaniem, zapraszam, bo jest bardzo dobrze przygotowane, merytoryczne. Tutaj dziękuję Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej za pracę nad tym sprawozdaniem, za rzeczową, merytoryczną dyskusję.
I na koniec powiem tak: komisja po przeprowadzeniu postępowania dowodowego na posiedzeniu komisji w dniu 9 marca 2007 r. przyjęła to sprawozdanie, które w części państwu przedstawiłam. Ze wszystkich powyższych względów, które także przedstawiłam, przyjęcie sprawozdania przez Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wraz z wnioskiem o umorzenie postępowania wobec byłego prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego stało się uzasadnione i konieczne. Dlatego też komisja wnosi o podjęcie uchwały o umorzeniu postępowania.
Oczywiście na koniec też dodam, że zgodnie z art. 9g ust. 4 ustawy o Trybunale Stanu komisja dołącza do sprawozdania wniosek mniejszości, który przygotował pan poseł Robert Kropiwnicki, jest podpisany pod tym wnioskiem mniejszości jako przedstawiciel, tak że zachęcam państwa do zapoznania się z tym wnioskiem mniejszości.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Bardzo dziękuję za udzielenie mi głosu. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia