8. kadencja, 43. posiedzenie, 1. dzień (07-06-2017)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej z prac nad wnioskiem wstępnym o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu byłego prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego (druk nr 1340).
Poseł Andrzej Halicki:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nieudolne to czytanie na czas, muszę powiedzieć, bo... (Gwar na sali, oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
...w tej argumentacji, którą przedstawiła pani poseł sprawozdawca, właściwie było tylko jedno zdanie prawdziwe. A to naprawdę żałosne i wstyd, bo macie szansę i powinniście być nawet zainteresowani tym, żeby wyjaśnić, a także ustalić, jakie są ustrojowe zasady funkcjonowania rządu, ministerstw, czyli, krótko mówiąc, wyznaczyć granice kompetencji, bo może być różna wola. Ale mówię o tym dlatego, że to skandaliczne sprawozdanie wymaga po prostu rzetelności. Nie opierając się nawet na przytoczonych faktach z prac Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej z zeszłej kadencji, w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska wnoszę o zwrócenie przedłożonego sprawozdania celem uzupełnienia postępowania. Za chwilę wyjaśnię dlaczego, czyli wyjaśnię państwu...
To jest wniosek pisemny.
Ta data oczywiście to data złożenia wniosku, jedyny fakt prawdziwy, który pani przytoczyła - listopad 2012 r. Faktem jest, że wniosek był uzupełniony i rzeczywiście komisja pracowała nad kilkoma wnioskami, ale nad tym wnioskiem niespełna 2 lata. Przypominam, że właśnie art. 13 ustawy o Trybunale Stanu, a więc art. 13a, przytoczony, mówi o kontynuacji i mieliśmy 10-letnie postępowania w sprawie pani Danuty Waniek, ministra Emila Wąsacza. Sugerowanie, że niezbędne było zamknięcie tego postępowania bez przesłuchania dwóch bodajże świadków, czego brakowało do wypełnienia postępowania w całości, jest właśnie ignorancją, to po pierwsze, a po drugie, waszą powinnością powinna być rzetelność w doprowadzeniu do przesłuchania tych świadków, bardzo ważnych świadków, także ministrów tamtego rządu. Myślę chociażby o Januszu Kaczmarku. To m.in. on przeciwstawiał się temu, by odbierać kompetencje i nadużywać kompetencji, tworząc urząd superministra. Na czym polegała bowiem filozofia władzy, którą bardzo wyraźnie widać w zeznaniach świadków, które komisja zebrała podczas tego postępowania?
Przytoczę jeden z cytatów z tych spotkań, które się nie odbyły, bo nie odbyły się spotkania i oczywiście nie działały zespoły, których wynikiem była śmierć Barbary Blidy. To też chcecie wygumkować. Nie było takiej śmierci, nie było takiego przypadku (Oklaski), tak jak nie było łamania prawa przez Mariusza Kamińskiego, tak jak nie było szantaży politycznych, tak jak nie było wynikających właśnie z tych narad, z prac tych zespołów konsekwencji w postaci wyroku sądu, wyroku bezwzględnego więzienia dla Mariusza Kamińskiego. Nie wygumkujecie tego, nie wymażecie tego tylko dlatego, że dzisiaj macie po prostu większość w komisji.
Przypomnę cytat z wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który podczas posiedzenia tego zespołu powiedział: Najpierw zamkniemy Leppera, później Giertycha, a potem będziemy zamykać naszych ministrów, żeby utrzymać władzę. To jest jeden efekt narad (Oklaski) - których było co najmniej dziesięć - zespołów, które się nigdy nie odbywały. Ale np. 26 lutego 2007 r. właśnie sprawa o sygn. akt V Ds 25/06 dotyczyła tego układu, którego wynikiem była realizacja, w wyniku której śmierć poniosła Barbara Blida. Natomiast dotyczyła także innych osób: Wacława Martyniuka, Krzysztofa Janika, Jacka Piechoty, Leszka Millera, wreszcie Aleksandra Kwaśniewskiego. Rzeczywiście stalowe dowody. A jaki był cel? Jarosław Kaczyński stwierdził: Jeżeli są jakiekolwiek dowody, trzeba zamykać.
(Poseł Krystyna Pawłowicz: No a jak?)
Realizacja tego zamykania wynikała... (Poruszenie na sali) To czy odbywały się posiedzenia zespołów, czy nie? (Poruszenie na sali) Jeżeli tak, to proszę poinformować panią sprawozdawcę, że jednak się odbywały. Jeżeli te dowody byłyby stalowe, można by ich bronić. Mieliście na to szansę w postępowaniu procesowym, ale wy chcecie sprawę wyrzucić do kosza.
Chciałbym także przypomnieć, że te szantaże dotyczyły wejścia CBA do siedziby LPR-u, kiedy było ważne głosowanie. Sprawa Mariusza Kamińskiego. To są zarzuty karne. I przypominam, że Jarosław Kaczyński korzystał w sposób nieuprawniony z możliwości dysponowania aktami prokuratorskimi, z pominięciem nawet zasięgania opinii u prokuratorów prowadzących sprawy. To jest właśnie to, czego nie można tolerować w państwie demokratycznym. Dzisiaj byliśmy w Oleśnicy. I tak gwarantujecie obywatelom bezpieczeństwo (Dzwonek), że dziennikarze byli inwigilowani przez tajnych policjantów, filmowani, robione były zdjęcia z dachu...
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Bardzo dziękuję.
Poseł Andrzej Halicki:
...i cała operacja przypominała stan wojenny. (Poruszenie na sali)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Bardzo dziękuję, panie pośle.
Teraz w imieniu klubu Kukiz’15 zabierze głos pan poseł Paweł Grabowski.
Bardzo proszę. (Poruszenie na sali)
(Poseł Artur Dunin: Ale pani Pawłowicz przekroczyła czas. Trzeba traktować równo.)
Poseł Andrzej Halicki:
Na Jarosława Kaczyńskiego, który eksperymentował w roku 2007, i na działających według tej dewizy nie może być zgody. Dlatego jeszcze raz ponawiam wniosek...
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Panie pośle, przekroczył pan czas.
Poseł Andrzej Halicki:
...o skierowanie tej sprawy do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia