8. kadencja, 43. posiedzenie, 2. dzień (08-06-2017)
21. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2018 Rokiem Praw Kobiet (druki nr 1536 i 1578).
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska:
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! To rzeczywiście dość przełomowy moment, przynajmniej z mojej perspektywy i z moich doświadczeń, bo jeśli w zgodzie uchwalimy rok 2018 Rokiem Praw Kobiet, to ja powiem, że dokonała się tu pewna drobna rewolucja. To rzeczywiście jest bardzo ważna uchwała i to jest chyba bardzo ważny i potrzebny patronat.
Ja jednak, jeśli państwo pozwolicie, w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska, oczywiście popierając tę uchwałę, pozwolę sobie nie zgodzić się w części z punktem widzenia zaprezentowanym przez panią poseł Lichocką z Prawa i Sprawiedliwości. To wszystko, co mówiła, to absolutnie święta prawda, historycznie mieliśmy wspaniałe kobiety. Jak tu jeszcze sprawdzałam, kiedy pełnomocnikiem rządu do spraw równego traktowania była pani poseł Elżbieta Radziszewska, wydawała ona taką książkę ˝Kobiety niezapomniane˝ i właśnie mówiła... Pani poseł Lichocka jako dziennikarka też prezentowała wtedy jakąś sylwetkę, więc to wszystko było, tak jak był dekret Józefa Piłsudskiego i prawa wyborcze kobiet ustanowione w roku 1918.
Ale myślę, że historia to troszeczkę za mało. To nie ma być tylko uchwała historyczna i rok, który się odnosi tylko do historii, rok, który odnosi się tylko do stulecia niepodległości. To bardzo dobry, że tak powiem, background. To świetnie, że możemy o tym przypomnieć, ale jest coś więcej, bo trzeba spojrzeć na to, co jest tu i teraz. Trzeba w tym Roku Praw Kobiet mówić, jak jest tu i teraz. I prawdę powiedziawszy, mówiłyśmy o tym, między sobą polemizowałyśmy podczas posiedzenia komisji.
Ale chcę powiedzieć, że to, że państwo większością własną, rządzącą wyrzuciliście zakończenie tej uchwały, w trochę nie najlepszym świetle stawia te intencje cieszenia się, że będziemy mieli Rok Praw Kobiet. Bo to zakończenie w oryginale, według wnioskodawców, brzmiało tak: Sejm, ustanawiając ten rok Rokiem Praw Kobiet, oddaje szacunek pierwszym parlamentarzystkom - tu osiem nazwisk - oraz wszystkim orędowniczkom walki o równouprawnienie. Postawiliście państwo kropkę. A dalej było tak: potwierdza niezbywalność pełnoprawnego korzystania z wszelkich swobód obywatelskich, politycznych, wolności wyboru, samostanowienia kobiet (Dzwonek) i mężczyzn, a także deklaruje, że dołoży wszelkich starań, aby jakiekolwiek nierówności i niesprawiedliwości przestały istnieć.
Wicemarszałek Stanisław Tyszka:
Bardzo, pani poseł, dziękuję.
Poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska:
I to była prawdziwa uchwała, pani poseł. Wierzę w polskie kobiety i w to, że ten rok będą spędzały tak, jak mówimy tutaj w zakończeniu tej uchwały. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia