8. kadencja, 43. posiedzenie, 2. dzień (08-06-2017)

Oświadczenia.

Poseł Barbara Dziuk:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejsze oświadczenie dotyczy oddania czci tym, którzy polegli w służbie ojczyźnie 10 kwietnia 2010 r.

    Od pewnego czasu bulwersowani jesteśmy informacjami o ekshumacjach ofiar katastrofy samolotu TU-154. Rodziny ofiar od dnia katastrofy nie zaznały spokoju, a teraz okazuje się, że do dziś modlą się i zapalają znicze nad cudzymi szczątkami. Każda cywilizacja, każda kultura odnosiła się do swoich zmarłych z wielką czcią i nabożnością. Miejsce pochówku jest dla wielu kultur miejscem świętym, miejscem kultu, a zmarłego traktuje się szczególnie, podobnie jak sam akt pogrzebu. U nas żywi i martwi są nadal ofiarami katastrofy TU-154 i nie mają spokoju, a to wszystko za sprawą kłamstwa. Pierwsze ciągnie drugie, a trzecie wlecze się za nimi.

    Nikt nie ma wątpliwości, że katastrofa nie mogła nas zastać przygotowanymi. Nikt nie wątpi, że mogły się stać rzeczy dziwne. Ale tych dziwnych jest nadto za dużo. Ilość przypadków zwykłego niechlujstwa jest zbyt duża. Nie dochowano też żadnej dbałości o szczątki doczesne wielu ofiar, w tym głowy państwa. W trumnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego znaleziono fragmenty ciał dwóch innych osób. Bulwersujące są tłumaczenia polityków w sprawie, za którą byli i są odpowiedzialni. A poziom wypowiedzi jest żenujący.

    Prokuratura przeprowadziła 27 ekshumacji, w czerwcu będzie ich 6, a do końca roku planowanych jest 26. Prokuratura zamierza zakończyć je w przyszłym roku. Stwierdzono zamianę dwóch ciał: Piotra Nurowskiego i Mariusza Handzlika. W 9 trumnach znalazły się ciała ofiar katastrofy - poinformował nas zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek. Jeśli dziś można było przeprowadzić ekshumację, ustalić szczegóły ważne dla bliskich, to o ile to by było prostsze od razu po katastrofie.

    Media rozdrapują rany, rodziny żyją w nieustannym napięciu. Ileż można było tym ludziom oszczędzić bólu. Wystarczyło powiedzieć prawdę i przeprowadzić ekshumacje rzetelnie. Ktoś był wygodny, ktoś skłamał dla świętego spokoju. I święty spokój runął. Szkoda, że dach znowu spadł na głowę ofiar żywych i umarłych. Jedni i drudzy pragną ciszy. Okres żałoby nie może trwać w nieskończoność. Sprawę trzeba szybko wyjaśnić i zamknąć. Zamknąć drzwi przed nosem mediów. To nie spektakl, to nie są żarty.

    Media muszą znaleźć sobie inną pożywkę. Ci umarli chcą już umrzeć naprawdę i wołają o spokój i modlitwę na swoich cmentarzach, a ich najbliżsi chcieliby wreszcie godnie rozstać się z bliskimi i żyć w spokoju sumienia, że zrobili wszystko, co było w ich mocy. Cześć ich pamięci! Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia