8. kadencja, 44. posiedzenie, 1. dzień (20-06-2017)

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (druki nr 812, 812-A i 1270).

Poseł Grzegorz Raczak:

    Szanowni Państwo! Wbrew temu, o czym powiedział pan poseł Arłukowicz, mówiąc o wydmuszce, uważam, że jest istotny postęp. Mamy projekt, który istotnie zmienia sytuację legalnego dostępu do kannabinoidów. Do tej pory była możliwość sprowadzania tych środków poprzez import docelowy, teraz będziemy mieli dodatkową możliwość sporządzania leków recepturowych, łatwiej, szybciej, jest to bardziej dostępne. Ktoś, kto tego nie dostrzega, moim zdaniem nie widzi wszystkiego.

    (Poseł Bartosz Arłukowicz: Panie pośle, pan jest sprawozdawcą komisji, więc musi pan mówić w imieniu komisji, a nie własnym.)

    Proszę mi nie przerywać, bo pan nie prowadzi tego spotkania.

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Ale ja prowadzę te obrady i bardzo proszę o spokój. Pan przemawia jako sprawozdawca komisji, zabrał pan głos jako sprawozdawca komisji i bardzo proszę odnieść się do...

    (Poseł Bartosz Arłukowicz: Przypominam panu.)

    (Poseł Jakub Rutnicki: To nie jest spotkanie, spotkanie może być wieczorem.)

    Poseł Grzegorz Raczak:

    Chcę powiedzieć, że to, co wypracowaliśmy, mówię o ustawie, wypracowaliśmy z mozołem. Były to z trudem, rzeczywiście, prowadzone rozmowy. Poznałem wiele ciekawych osób - pani Gudaniec, pan Liroy - wiele osób zaangażowanych w to, żeby coś w tej dziedzinie osiągnąć. To była trudna sprawa i to, co zostało wypracowane, to jest kompromis, trudny kompromis, który daje lek recepturowy. Nie daje upraw w Polsce, ale jeżeli będzie potrzeba, to ja też deklaruję podjęcie rozmów, należy prowadzić rozmowy, żeby to było dostępne, jak już się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B.

    Natomiast chcę powiedzieć coś innego. Pan Liroy ma minę względnie zadowoloną, a najbardziej zawziętą minę ma pan poseł Arłukowicz. Panie pośle, panie ministrze, był pan ministrem, nic pan nie zrobił dla marihuany, więc nie ma pan moralnego prawa, żeby się na ten temat wypowiadać. Jest skandaliczne to, co pan wyrabia. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia