8. kadencja, 44. posiedzenie, 3. dzień (22-06-2017)
24. punkt porządku dziennego:
Przedstawione przez ministra sportu i turystyki dokumenty: sprawozdanie z realizacji przedsięwzięć EURO 2012 (styczeń-grudzień 2015 r.) oraz sprawozdanie z realizacji przedsięwzięć EURO 2012 (styczeń-grudzień 2016 r.) (druki nr 389 i 1433) wraz ze stanowiskiem Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki (druk nr 1559).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Jarosław Stawiarski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przyznam, że jestem zaskoczony tą ilością pytań, to po pierwsze, bo ja tak naprawdę reprezentuję rząd, który na mocy ustawy o Euro ma być tzw. sprawozdawcą, tylko notariuszem. Pozbieraliśmy informacje od wszystkich zaangażowanych samorządów, od wszystkich ministerstw, które były zaangażowane w te przedsięwzięcia, i przedstawiliśmy je państwu. Państwo posłowie macie prawo pytać, bo taka jest rola organu konstytucyjnego, jakim jest Sejm - funkcja kontrolna, funkcja ustawodawcza - i tak naprawdę, panie pośle Duda, pytanie o opóźnienia w inwestycjach trzeba zadać poszczególnym potencjalnym inwestorom, czyli, tak jak mówię, samorządom i ministerstwom, które uczestniczyły w dofinansowywaniu poszczególnych inwestycji, czy to bezpośrednio z budżetu, czy też poprzez środki unijne, jakimi dysponowało Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Dlatego jeśli państwa to bardzo interesuje, to wystąpimy, minister wystąpi do tych beneficjentów, którzy są opóźnieni, o informacje, dlaczego tak się stało, że część tych inwestycji nie została zrealizowana.
Poseł Horała mówi o Gdyni, bo jest z Gdyni, mówi o ETS-ie, który rozstrzygnie, czy trzeba oddać 100 mln, czy nie. Wiemy, że prezydent Szczurek ma, że tak powiem, bardzo mocne poparcie na Wybrzeżu i postanowił sobie zbudować lotnisko chyba na złość panu prezydentowi Adamowiczowi. Nie udało mu się to i teraz Gdynia, najbogatsze miasto w Polsce, poniesie tego konsekwencje.
Chciałem tylko państwu powiedzieć, że tak naprawdę wśród tych inwestycji, które zostały wpisane, część była, zgadzam się, potrzebna, bo z pewnymi rzeczami się, że tak powiem, nie dyskutuje, ale część inwestycji było wpisanych na tej zasadzie, że a nuż przy okazji Euro 2012 wpiszemy te inwestycje i państwo nam pomoże, państwo po prostu dofinansuje, poprawimy przy okazji troszeczkę tej infrastruktury. Bo widać, że część inwestycji jest opóźnionych i czy one by były... Ich w zasadzie nie było na Euro, a Euro się odbyło i było wszystko w porządku, bo tak naprawdę na Euro najważniejsze były jednak stadiony, które zostały zbudowane za olbrzymie pieniądze. Ale mistrzostwa były udane, powiedzmy, organizacyjnie, udane sportowo.
Jeśli chodzi o inwestycje, pan poseł Chruszcz pyta, które inwestycje zostały właściwie zaplanowane, a które nie, i mówi, by wyciągnąć z tego wnioski. No pewnie, że należałoby się pokusić o taką globalną analizę tych inwestycji, które zostały zapisane w pakiecie Euro 2012, i można byłoby na przyszłość, gdybyśmy planowali taką imprezę, zrobić zestawienie i wyciągnąć wnioski, że nie można mieć li tylko pobożnych życzeń, tylko trzeba mieć realne podstawy do realizacji konkretnych rzeczy infrastrukturalnych, dotyczących określonych zawodów sportowych czy określonych wydarzeń społecznych, które być może za parę lat będą w naszym kraju po raz kolejny.
Czy Stadion Narodowy służy całemu narodowi, zarabia na siebie, pyta pani poseł Joanna Fabisiak. Tak, służy całemu narodowi, to na pewno. Nie zarabia na siebie. W tamtym roku obrachunkowym zarobił, ale tak naprawdę ze względu na szczyt NATO, bo to szczyt NATO przyniósł nam określone dochody. Ale przypomnę państwu, że Stadion Narodowy dopiero w listopadzie tak naprawdę został ukończony, bo w listopadzie podpisaliśmy ugodę między upadłym konsorcjum Zurich Insurance i ministerstwem sportu, gdzie kwota sporów wynosiła ok. 700 mln zł. I tak naprawdę budowa zakończyła się dopiero w listopadzie na mocy ugód, które podpisaliśmy i które zobowiązują do wykonania prac, które były reklamowane przez naszych inspektorów nadzoru budowlanego. Kwota za te prace - ok. 13 mln zł. Jedna z firm będących w tzw. upadłości układowej czy sądowej zobowiązała się te poprawki budowlane wnieść, bo było bardzo dużo niedoróbek. Dlatego pewnie jako symbol, jako miejsce, gdzie polska reprezentacja narodowa wygrywa w piłkę nożną, jest ono piękne, ale rzeczywistość jak zawsze skrzeczy i ciężko się bilansuje.
Pan poseł Lassota mówi o skoku cywilizacyjnym, mówi o tym, że Kraków też by na pewno taki skok osiągnął. Mieliście państwo już próbę zimowych igrzysk olimpijskich, nie udała się. I nie sądzę, żeby ten skok cywilizacyjny był tak duży, bo wybudowanie stadionu i paru estakad i remont przepustowości portu lotniczego to, śmiem twierdzić, nie byłoby to nic, co by Krakowowi dało wartość dodaną. Można mówić tutaj li tylko o marce, o rozpoznawalności, żeby jeszcze więcej Brytyjczyków, więcej Irlandczyków przyjechało do Krakowa i żeby w końcu ten Kraków - w cudzysłowie oczywiście mówię - zadeptało. Może dobrze się stało, że Kraków nie dostał wtedy Euro.
I na koniec pan poseł Suchoń mówił o Stadionie Śląskim, te dwa przetargi - nie mam wiedzy. Jeśli pan poseł pozwoli, to będę pytał urząd marszałkowski, jak u nich, w śląskim urzędzie marszałkowskim, mają się te dwa przetargi, o których pan mówił.
Czy ministerstwo dostało... Chyba tu sobie nie zapisałem...
(Poseł Mirosław Suchoń: Na przykład równie kosztowne inwestycje jak te 10...)
Nie, absolutnie nie znamy takiej kosztownej inwestycji, jak radosna zabawa w remont mekki piłki nożnej, bo kiedyś Stadion Śląski był tym, czym w tej chwili powoli staje się Stadion Narodowy, który dlatego wypycha Ślązaków z batalii o najwyższe trofea, jeśli chodzi o piłkę nożną i rozgrywki reprezentacji Polski. Jest to bardzo dziwna sprawa. Wiem tylko, że tam było bardzo dużo śledztw, bardzo dużo postępowań prokuratorskich i końca nie widać. Wydaje mi się, że to można pokazywać, panie pośle, jako przykład złej organizacji, złego planowania i po prostu przerostu formy nad treścią. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia