8. kadencja, 45. posiedzenie, 1. dzień (05-07-2017)

17. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych, Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy Prawo wodne (druki nr 1529 i 1679).

Poseł Zbigniew Ajchler:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Panie i Panowie Posłowie! To najważniejsza ustawa w tym parlamencie, tak sądzę, gdyż bez wody nie żyjemy. Ustawa, projekt ustawy - 1757 stron z rozporządzeniami Rady Ministrów, bo bez nich ona nie ma tej klarowności. Widać wyraźnie nerwowe szukanie pieniędzy.

    Panie ministrze, dlaczego w produkcji ryb, karpi zmieniono kwalifikację wody zrzucanej jako ścieki? Czyżby ryby rosły w ściekach? Woda jest napowietrzana różnymi aeratorami, są zwiększone przepływy. Ja tu nie widzę, my nie kupujemy ryb ze ścieków. Podobnie wody opadowe na utwardzane podwórza. Wystarczy tylko skanalizowany odcinek, żeby tam woda nie zamarzała, i już jest inaczej ujęty w kategoriach np. ze względu na pochyłość. Inna opłata, inne pieniążki, pozwolenia wodnoprawne.

    Spółki wodne. Rozwiązania w tym projekcie w ogóle nie idą w kierunku poprawy sytuacji. Nie ma opłat, które rozwiążą ten temat, szybszych, gdyż spółki, zarządy spółek muszą czekać do rozpraw cywilnych. Wprowadzenie zgłoszenia przy stawianiu pomostów. To jest uproszczenie, ale to w jeziorach, w innych obiektach, akwenach spowoduje totalny bałagan. Stosowanie definicji (Dzwonek) tzw. wód popłucznych, gdzie w procesach uzdatniania wody nie stosuje się środków chemicznych - i jest to traktowane inaczej. Tutaj stosuje się napowietrzanie. Dlaczego tego typu definicje nie są stosowane, ale zalecane przez powołane do tego instytucje?

    Panie ministrze, ta ustawa o ogromnym znaczeniu jest naprędce zrobiona i to jest zła ustawa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia