8. kadencja, 45. posiedzenie, 3. dzień (12-07-2017)
24. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Narodowym Instytucie Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (druk nr 1713).
Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Adam Lipiński:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prawdę mówiąc, jestem zdziwiony wieloma pytaniami, bo albo ja nie znam tej ustawy, albo osoby, które zadają te pytania, nie znają tej ustawy.
Może zacznę od rzeczy najbardziej oczywistej: centralizacja. Wiedziałem, że będzie taki zarzut. Do tej pory FIO dysponowało kwotą 60 mln. Teraz ta kwota ma przejść do centrum. Jeżeli chodzi o podmiot, to nic się nie zmienia: i tu był podmiot rządowy, i tu jest podmiot rządowy. O ile wiem, nie narzekaliście państwo na to, co robi FIO, to dlaczego antycypujecie, że to centrum będzie robiło rzeczy naganne? Bo to jest antycypacja. Jeżeli nie zrobiliśmy rzeczy nagannych w FIO, to dlaczego uważacie, że będziemy robili rzeczy naganne w centrum? Tego nie rozumiem.
Teraz odpowiem na konkretne pytania, część konkretnych pytań. W komitecie pożytku publicznego nie ma przedstawicieli organizacji, bo wynika to z konstytucyjnych reguł komitetu, funkcji komitetu, jest to organ władzy publicznej, natomiast są przedstawiciele w radzie centrum, jest ich pięciu. W początkowej fazie chcieliśmy mniej, w wyniku konsultacji wprowadziliśmy pięciu.
(Poseł Monika Wielichowska: Ale to nie gra żadnej roli, panie ministrze.)
Jeżeli chodzi o priorytety FIO, będzie większy udział mniejszych organizacji, które działają lokalnie. Istotnie to był jeden z głównych postulatów zgłaszanych w czasie konsultacji, które prowadziliśmy. Zresztą nie wiem, dlaczego państwo mówicie, że nie było tych konsultacji. Były 23 spotkania w całym kraju, wzięło w nich udział kilkaset organizacji, wzięło udział mnóstwo działaczy organizacji pozarządowych, więcej, zgłosili oni mnóstwo poprawek, część z tych poprawek wprowadziliśmy do ostatecznej wersji dokumentu. Ostateczna wersja różni się od tej, którą konsultowaliśmy z tymi organizacjami, ponieważ część wprowadziliśmy do tego dokumentu.
Dalej - szukam tych najbardziej istotnych uwag - finanse. Koszt instytutu dla budżetu państwa to 3,5 mln zł rocznie. Pierwsze konkursy rozpoczną się w 2018 r., czyli w następnym roku. Jest postulat, czy nie lepiej skusić się na zniesienie barier prawnych, niż tworzyć nową instytucję. Oczywiście, należy robić i to, i to. W ramach strategii wspierania społeczeństwa obywatelskiego pracuje zespół do spraw minimalizacji barier prawnych, niedługo zresztą ten dokument będzie dostępny.
Uwagi Caritasu odnosiły się do zapisów, które zostały wykreślone, dotyczyły one przyznawania dotacji inaczej niż na podstawie ustawy o działalności pożytku publicznego. Tego typu instytucja działa w wielu krajach Europy, to nie jest nasz pomysł, jakieś takie nasze marzenie, które się nigdzie nie spełniło. Działa w Niemczech, w Szwecji, w Kanadzie, w Estonii, w Chorwacji i w wielu innych krajach.
Decyzje o przyznawaniu dotacji - to jest najbardziej bolesne dla niektórych - będą podejmowane w oparciu o zapisy ustawy o działalności pożytku publicznego. Tu się nic nie zmienia, dlatego dziwię się tym wątpliwościom. Jest ustawa o pożytku publicznym, tam dokładnie jest opisane, jak się przydziela te środki, jest podmiot rządowy jeden i drugi - z jednego wzięliśmy do drugiego, tu też się nic nie zmienia. W sumie zarzuty o jakąkolwiek centralizację są kompletnie nieuzasadnione.
Przy pełnomocniku działa sześć zespołów eksperckich, najbardziej aktywny zespół kończy pracę nad programem rozwoju wolontariatu Polski Korpus Solidarności. W ciągu najbliższych kilkudziesięciu dni - już nie chcę podawać konkretnej daty, bo za 2 miesiące pani poseł mi powie: znowu pan kłamał - za kilka tygodni będzie program rozwoju wolontariatu Polski Korpus Solidarności...
(Poseł Monika Wielichowska: Panie ministrze, jak pan kłamie, to pan kłamie, to mówię.)
...a także zespół, który przygotowuje - drugi z tych sześciu - założenia programu wsparcia uniwersytetów ludowych.
Jeżeli chodzi o funkcję pełnomocnika rządu do spraw społeczeństwa obywatelskiego, to w momencie powołania Komitetu do spraw Pożytku Publicznego - tak jest zapisane, ale to będzie decyzja pani premier na wniosek pana przewodniczącego komitetu - pełnomocnik będzie wiceprzewodniczącym tego komitetu, czyli będzie ujednolicona struktura decyzyjna.
Jeżeli chodzi o Radę Działalności Pożytku Publicznego, to oczywiście te dokumenty były konsultowane, też nie wiem, skąd powstał zarzut, że nie były. Antycypowanie, żeby ludzie dzielili organizacje na dobre i złe - wiecie państwo, mam takie spostrzeżenie, że tu chyba nie chodzi nawet o to, jakie są zapisy w tej ustawie, tylko o to, że my w ogóle cokolwiek zmieniamy, bo jeżeli cokolwiek zmieniamy, to jest od razu pretekst do ataku na rząd, że faszyzujemy życie publiczne, że chcemy zniszczyć organizacje pozarządowe, że nie doceniamy ich roli. Jest wręcz przeciwnie, więc kompletnie nie rozumiem tego zarzutu. Rada Działalności Pożytku Publicznego ma być ciałem doradczym przewodniczącego komitetu.
O tym, że były konsultacje, już mówiłem. O tym, że chcemy zachować dorobek FIO, wszystkie umowy zawarte w ramach FIO będą kontynuowane, zmieni się jedynie operator funduszu. Cała kwota 60 mln nie ulegnie zmniejszeniu, dodatkowo wprowadzimy nowe rządowe programy wsparcia NGO, tj. Fundusz Grantów Instytucjonalnych, przeznaczymy na to co najmniej dodatkowych 40 mln z wpływów z dopłat do gier hazardowych. To tyle.
Jeszcze raz apeluję o to, żeby nie zakładać a priori, że mamy złą wolę, i nie wykorzystywać każdego tematu do tego, żeby atakować Prawo i Sprawiedliwość, bo dojdziemy do jakiegoś totalnego absurdu w tym parlamencie. Wszystko, co robi Prawo i Sprawiedliwość, nawet najbardziej drobna rzecz, drobna inicjatywa, służy do totalnego ataku, że my kogoś niszczymy, że kłamiemy, że powinniśmy się wstydzić.
(Głos z sali: A wcale nie.)
Ja się wcale nie wstydzę tego dokumentu i nie mam zamiaru się wstydzić, uważam, że to jest bardzo dobry mechanizm wspierania społeczeństwa obywatelskiego i organizacji pozarządowych. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia