8. kadencja, 46. posiedzenie, 2. dzień (19-07-2017)
24. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (druki nr 1732 i 1746).
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski:
Pani marszałek, bardzo dziękuję za umożliwienie zabrania głosu.
Chcę przedstawić opinię klubu Prawa i Sprawiedliwości o projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, druk nr 1732.
Ta ustawa jest potrzebna, ponieważ dotychczasowe działania związane z plagą egipską XXI w., jaką jest afrykański pomór świń występujący w wielu krajach Europy, niestety od marca 2014 r. również w Polsce... Ta sytuacja wymaga dodatkowych działań. Podzielam zdanie, które tu padło, że może się okazać, że te działania jeszcze nie będą wystarczające i trzeba będzie w krótkim czasie podejmować działania dodatkowe, nadzwyczajne. Ale stopniując te nasze oczekiwania, proponujemy... rząd proponuje tę ustawę.
Nie chcę oceniać nieskuteczności działań naszych poprzedników, ale gdyby dokonano depopulacji dzików, kiedy ogniska wystąpiły na bardzo niewielkim terenie w pobliżu granicy białoruskiej, prawdopodobnie problem rozprzestrzeniania się choroby by nie wystąpił, choroba zostałaby skutecznie opanowana. Niestety tego nie wykonano, dlatego pojawiły się nowe ogniska. Jest jednocześnie pewne wyjaśnienie ze strony nauki weterynaryjnej roli dzików jako wektorów przenoszenia choroby. Na początku, kiedy to zjawisko w Polsce wystąpiło, ta opinia nie była tak do końca jednoznaczna, również w instytucie w Puławach. Wielu wybitnych fachowców, profesorów podawało w wątpliwość rolę dzików jako wektorów. W tej chwili chyba już wątpliwości nie mają. Dlatego ograniczenie ilości dzików, depopulacja na tych terenach, gdzie mogą przenosić chorobę, wydaje się całkowicie oczywista.
Żeby ograniczyć, a w konsekwencji zlikwidować afrykański pomór świń w Polsce, chorobę, która bardzo komplikuje hodowlę trzody chlewnej w Polsce, potrzebna jest współpraca rolników, Inspekcji Weterynaryjnej, myśliwych zrzeszonych w Polskim Związku Łowieckim, jak również potrzebne są odpowiednie środki budżetowe, które są w tym celu zabezpieczone. Ta ustawa wprowadza odpowiedzialność, po pierwsze, Inspekcji Weterynaryjnej, która wreszcie będzie dysponowała narzędziami do skutecznego zwalczania choroby; wprowadza odpowiedzialność zarządców dróg w zakresie wykładania i utrzymywania w stanie sprawności map dezynfekcyjnych, ponieważ do tej pory ta odpowiedzialność nie była jakoś precyzyjnie wyartykułowana; wprowadza też i rozszerza odpowiedzialność rolników w zakresie obowiązku bioasekuracji. Ja wiem, że zdecydowana większość rolników zajmujących się hodowlą trzody chlewnej rozumie, z jakim zagrożeniem może się wiązać przeniesienie choroby do ich stad. To nie jest tylko dla nich tragedia życiowa, ale również dla tych wszystkich, którzy na tym terenie hodowlą trzody chlewnej się zajmują. Dlatego nie wolno lekceważyć problemów bioasekuracji, ona musi być rozszerzona, a Inspekcja Weterynaryjna będzie dysponowała również odpowiednimi możliwościami nacisku.
Sprawą zasadniczą, którą ta ustawa reguluje, jest, wydaje się, skuteczne narzędzie oddziaływania na koła łowieckie, na zarządców bądź dzierżawców obwodów łowieckich, żeby skutecznie dokonali na polecenie Inspekcji Weterynaryjnej odpowiedniego odstrzału dzików. Właściwie tylko myśliwi są do tego przygotowani, tylko oni dysponują sprzętem, możliwościami i wiedzą, w jaki sposób tego odstrzału dokonać. Do tej pory wszyscy zwracaliśmy uwagę, że ten odstrzał w wielu regionach Polski, tam, gdzie był zarządzony, okazał się nieskuteczny i właściwie koła łowieckie nie ponosiły z tego tytułu żadnych konsekwencji, a wydaje się, że współpraca z władzami państwowymi w tym zakresie powinna być oczywista. Dlatego wprowadzamy kary. Kary finansowe mogą nie być do końca skuteczne.
Pojawił się wreszcie zapis, który pozwala uruchomić to, co w wypadku myśliwych byłoby chyba najbardziej skutecznym sposobem zachęcenia ich do odstrzału, mianowicie możliwość zabrania, obwodu łowieckiego. Wydaje się, że ten element powinien skutecznie przemówić do wyobraźni w kontekście obowiązków, które koła łowieckie powinny na siebie przyjąć.
Mam nadzieję, i taką nadzieję w imieniu naszego klubu prezentuję, że te działania, które rząd proponuje, będą działaniami wystarczającymi, bo one istotnie zwiększają możliwości Inspekcji Weterynaryjnej i możliwości oddziaływania na podmioty, od których ograniczenie i likwidacja ASF zależy. Jeżeli nie, to będziemy szukali następnych, dodatkowych działań. Wydaje się jednak, że te są na razie adekwatne. Dlatego będziemy oczywiście tę ustawę zdecydowanie popierali. (Dzwonek) Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia