8. kadencja, 47. posiedzenie, 1. dzień (12-09-2017)
Oświadczenia.
Poseł Grzegorz Piechowiak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wapno to niewielka pałucka miejscowość położona w województwie wielkopolskim, w powiecie wągrowieckim. To właśnie tutaj 40 lat temu doszło do największej w historii PRL katastrofy górniczej. Niewielu z nas pamięta dzisiaj o tej straszliwej tragedii, mimo że jej skutki są dla mieszkańców Wapna nadal silnie odczuwalne.
Aby lepiej zrozumieć dzisiejsze Wapno, musimy cofnąć się nieco w czasie. Wapno swoją sławę zawdzięcza kopalni gipsu i soli. Początki wydobycia gipsu datowane są na rok 1871, a odkrycie złóż soli - na 1911 r. W tym też czasie rozpoczęła się budowa kopalni soli. Tym samym otworzył się nowy rozdział w historii Wapna. Do miejscowości przybyło wielu nowych ludzi w poszukiwaniu pracy, powstawały nowe osiedla.
Po II wojnie światowej kopalnia przeszła z rąk prywatnego kapitału zagranicznego na własność państwa. Wydobycie zaczęło systematycznie wzrastać. Wapno i okolica zawdzięczały kopalni niemal wszystko. Rozwój miejscowości był ściśle związany z rozwojem kopalni. Zakład odgrywał pozytywną rolę na płaszczyźnie społecznej, dawał zatrudnienie kilkuset pracownikom i zapewniał utrzymanie ich rodzinom. Kopalnia finansowała budowę wielu obiektów mieszkalnych i użyteczności publicznej oraz działalność kulturalną, sportową i edukacyjną. Kopalnia soli w Wapnie przez wiele lat była największym producentem soli w Polsce. W latach 50. i w I połowie lat 60. produkcja wapieńskiej kopalni stanowiła ponad połowę wydobytej w Polsce soli kamiennej. Doskonałej jakości sól rozprowadzano po całej Polsce i eksportowano do Czechosłowacji, na Węgry, do Szwecji, Finlandii, Norwegii, Wielkiej Brytanii, Danii i Nigerii. W 1975 r. zanotowano największe wydobycie w historii kopalni, wynoszące ponad 462 tys. t soli.
Rozwój kopalni i Wapna przerwała katastrofa w nocy z 4 na 5 sierpnia 1977 r. Doszło wówczas do przerwania półki solnej, co spowodowało zalanie kopalni wodami gruntowymi. Wlewająca się woda spowodowała tąpnięcie ziemi wokół kopalni. Zniszczone zostało niemal całe centrum Wapna. Zapadały się bloki, znikały drogi, osuwały się i pękały ściany. Swoje domy musiało opuścić blisko 1500 osób. Całą wioskę otoczył kordon milicji i przez wiele miesięcy nie wpuszczano do niej nikogo. Ukrywana przed opinią publiczną w okresie PRL katastrofa do dziś pozostaje największą naziemną katastrofą w historii polskiego górnictwa.
W 2007 r. i 2010 r. w Wapnie doszło do kolejnych pęknięć i osunięć ziemi. Ewakuowano wówczas na krótko mieszkańców okolicznych budynków. Po kilku dniach wrócili oni jednak do swoich domów.
Dzisiaj ta zapomniana przez wielu miejscowość wymaga naszego wsparcia. Naukowcy podkreślają, że pomimo iż obecnie teren jest stabilny, to jednak nie można wykluczyć dalszych uszkodzeń w przyszłości. Mieszkańcy Wapna nie wyobrażają sobie jednak, aby musieli opuścić ukochane przez nich miejsce, z którym związali całe swoje życie.
Losy Wapna zostały nierozerwalnie związane z losami kopalni. Tak więc wraz z jej zamknięciem nastąpił koniec pewnego etapu historii tej miejscowości. Pomimo trudnych doświadczeń mieszkańcy nie stracili zapału do pracy i dalej pragną odbudowywać swoją małą ojczyznę.
Sytuacja Wapna jest trudna. W gminie brakuje poważnych inwestorów, którzy chcieliby tam ulokować swój kapitał. Pozycji wsi nie poprawia fakt, że nadal na znacznym obszarze istnieje zakaz budowy nowych budynków. Ciężka sytuacja na rynku pracy zmusza mieszkańców do wyjazdu do większych ośrodków miejskich w pogoni za chlebem. Problem dotyczy również braku połączeń komunikacyjnych.
Z uwagi na to, iż w miejscowości ciągle występuje realne zagrożenie kolejnymi osunięciami, sytuacja wymaga stałego monitorowania oraz przeprowadzania dalszych badan geologicznych, a to wiąże się ze znacznymi kosztami. Potrzebne jest też ogrodzenie zagrożonych miejsc.
Gmina Wapno bez realnego wsparcia z zewnątrz nie jest w stanie sobie poradzić. Kiedyś państwo polskie zaciągnęło dług wobec Wapna i górników tam pracujących, którzy każdego dnia ryzykowali swoje życie i zdrowie. Dzisiaj ten niewielki skrawek ziemi pałuckiej woła o naszą pomoc. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia