8. kadencja, 47. posiedzenie, 1. dzień (12-09-2017)

1. punkt porządku dziennego:

Informacja Rady Ministrów na temat działań podejmowanych w związku z sytuacją powstałą wskutek silnych wiatrów i intensywnych opadów atmosferycznych, które miały miejsce w sierpniu 2017 r.

Poseł Łukasz Schreiber:

    Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Mam wielki honor i jestem zobowiązany zabrać głos w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Na wstępie chciałbym odpowiedzieć na pytanie, które zapewne, tak jak ja słyszałem, my wszyscy słyszeliśmy w tych ostatnich dniach bardzo często: A kiedy pan był w Rytlu? Szanowni państwo, powiem szczerze, nie byłem w Rytlu, ale byłem w Borach Tucholskich, trochę na południe, w powiecie tucholskim, byłem na Krajnie, byłem na Pałukach i na ziemi bydgoskiej, czyli w północno-zachodniej części województwa kujawsko-pomorskiego, województwa, które zostało najbardziej doświadczone przez te nawałnice i które mam zaszczyt reprezentować jako poseł na Sejm. O skali tej tragedii mogą świadczyć oczywiście liczby, może świadczyć to, że w samym województwie kujawsko-pomorskim 4,5 tys. budynków mieszkalnych zostało uszkodzonych. To 5,5 tys. pomieszczeń, budynków gospodarczych, które zostały uszkodzone albo zniszczone. To ponad 8 tys. interwencji państwowej i ochotniczej straży pożarnej. To setki milionów złotych strat. Ale to w pewnym sensie oczywiście są liczby także abstrakcyjne. Dla mnie symbolem tej nawałnicy jest rolnik z Kęsowa, który na 24 ha zebrał już zboże z 20 ha, a w wyniku tych nawałnic wszystko zostało zniszczone. Ma zniszczoną stodołę, uszkodzony kombajn, ma uszkodzony dom. To oczywiście tylko jeden z setek, z tysięcy przykładów.

    Szanowni państwo, starcie z żywiołem to wielki sprawdzian. To wielki sprawdzian dla rządu, ale też dla samorządu. To wielki sprawdzian dla opozycji i dla mieszkańców. Chyba najłatwiej i najmilej mówić nam wszystkim o postawie mieszkańców, o tej wspaniałej postawie ludzi, która rzeczywiście... Można powiedzieć, że rosły serca. I to nie tylko chodzi o znakomitą postawę sołtysa Rytla. Dla mnie takim sołtysem będzie sołtys Szynwałdu w gminie Sośno, pani sołtys, która rzeczywiście pomagała wspaniale.

    Skala interwencji państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Nawet w gminie tak mało doświadczonej - można powiedzieć, że w porównaniu do innych gmin mało doświadczonej - tą nawałnicą jak Nowa Wieś Wielka w powiecie bydgoskim było ponad 50 wyjazdów interwencyjnych w ciągu tego tragicznego weekendu, a w wielu innych gminach było nawet kilkaset.

    Szanowni państwo, można mówić o postawie samorządu, ale myślę, że w tej Izbie dzisiaj ocenianie samorządów przeze mnie byłoby niestosowne. Ale można podawać przykłady samorządów i gratulować tym, którym się udało tak znakomicie to zorganizować jak w Nakle nad Notecią czy jak w Kęsowie. Tam trzeba było się zmagać nawet z takimi problemami jak brak prądu, brak dostępu do komputerów, jak to, że trzeba było wszystko robić ręcznie, a mimo wszystko pomoc szła.

    Można i trzeba mówić o postawie rządu, bo przecież od tego tutaj jesteśmy, na tej sali, ale nie tylko o postawie i zaangażowaniu ministerstwa spraw wewnętrznych, ale też o postawie Ministerstwa Finansów, o tym, że wprowadzono natychmiast 0-procentowy VAT od darowizny, jeżeli chodzi o materiały budowlane, czy ministerstwa obrony. Za pośrednictwem pana ministra i jego dwóch świetnych zastępców, ministrów Kownackiego i Dworczyka, ta pomoc wojska przecież była, i to nie tylko była tam, gdzie samorządy zwracały się o nią, to sami ministrowie dzwonili do starostów i pytali, czy mogą pomóc.

    (Głos z sali: Głupoty opowiadasz.)

    To także pomoc Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Nie dalej jak wczoraj było spotkanie z przedstawicielami gmin i powiatów, na którym rozmawiano o rozdzielaniu środków, materiałów budowlanych, które są zbierane. To wreszcie postawa oczywiście ministerstwa spraw wewnętrznych. Pan minister Błaszczak mówił już o tym dużo, ale ja powiem o rzeczy najważniejszej, która była. To kwestia rzeczoznawców, liczenia tych strat. Przecież, na przykładzie województwa kujawsko-pomorskiego, ich było tylko 60. Już w sobotę na tej wideokonferencji, która była wspomniana, pan minister wiedział o problemie i myślał, jak go rozwiązać. W poniedziałek złożył zapewnienie. W czwartek przesunięci inspektorzy budowlani chodzili i szacowali straty ludziom. To jest realna pomoc.

    Szanowni państwo, ale to także cisi bohaterowie, nie tylko strażacy i ich wspaniała postawa, ale również pracownicy Enei i Energi. Proszę państwa, jeżeli z samej tylko Enei ponad 400 km sieci energetycznych zostało zerwanych, ponad 2,5 tys. słupów było do wymiany, 130 tys. gospodarstw było bez prądu w samym województwie kujawsko-pomorskim, to to była skala wyzwań i to był największy dramat w pierwszych godzinach, dramat nie tylko dla zwykłych ludzi, ale i dla rolników, bo dzisiaj przecież tak wiele jest już urządzeń i wszystko jest zelektryfikowane.

    Szanowni państwo, i wreszcie chodzi o postawę wojewodów. To zostało spłycone do jednego niefortunnego zdania. Ale ja widziałem przecież postawę wojewody Bogdanowicza, który faktycznie fantastycznie pracował przez cały czas, od pierwszych godzin. O godz. 6 rano w sobotę był w urzędzie, o godz. 9 został zwołany sztab kryzysowy, o godz. 13 była ta wideokonferencja. Zaczął od rozdzielania pomocy ludziom, tej najważniejszej pomocy: agregatów prądotwórczych, żywności, plandek, pomocy, która...

    (Głos z sali: Żadna łaska.)

    ...powinna iść. Drugiego dnia już myślał o tym i rozpoczął szacowanie strat, wizyty w gminach. Trzeciego dnia pierwsi ludzie mieli pieniądze na swoich kontach - pierwsze 6 tys. zł. Szanowni państwo, czy to znaczy, że już dzisiaj jest wszystko fantastycznie, że wszystko zostało zrobione? Nie. Wciąż brakuje w mniejszym stopniu, ale też, materiałów budowlanych, w większym stopniu dekarzy i innych osób, które mogą pomóc naprawić domy. Wciąż w gminach i powiatach... One zostały wydrenowane ze środków na sytuację kryzysową. To na pewno jest problem. Są problemy z ubezpieczycielami. To są rzeczy do rozwiązania. Ale jak z tym wszystkim, szanowni państwo, mogą się czuć niektórzy na tej sali, którzy w sposób nie tylko nieuprawniony, ale bardzo krzywdzący pozwalali sobie na twierdzenia, że minister Błaszczak leżał 4 dni i opalał brzuch? Jak można było coś takiego mówić? Jak wam nie wstyd? (Gwar na sali)

    (Poseł Grzegorz Schetyna: Siedem.)

    Szanowni państwo, jeśli chodzi o ten absurd związany z atakowaniem rządu, z próbą upolitycznienia tej sprawy, tym absurdem zaraziliście także niektórych swoich wyznawców, którzy próbowali jakichś akcji w mediach społecznościowych. Ten absurd kazał wam, gdy pani premier była w Gostycynie, widzieć w osobie, która rzekomo w samej koszuli była i chwaliła, i dziękowała pani premier... Ktoś się dopatrzył, że to starosta, że to była ustawka. Problem w tym, że ten starosta był z Platformy Obywatelskiej.

    Szanowni państwo, może komuś...

    (Poseł Andrzej Halicki: Taki problem miałeś?)

    ...na tej sali się wydaje, że w taki sposób powinna działać opozycja, że w taki też sposób lider opozycji powinien funkcjonować. Chciałbym więc przypomnieć państwu inną sytuację, inną postawę i inne słowa lidera opozycji w przypadku takiego dramatu: Przemawiam do państwa...

    (Poseł Agnieszka Pomaska: Ale stanowisko klubu w tej sprawie masz przedstawiać.)

    ...w szczególnej sytuacji, my, Polacy, potrafimy być w bardzo trudnych sytuacjach razem, to jest nasza bardzo wielka siła, to jest nasza solidarność, która budowała wielkie chwile w naszej historii, która może być zapowiedzią naszej dobrej, wielkiej przyszłości. Najpierw musimy zwyciężyć powódź, to nieszczęście, które nas w tej chwili dotknęło. Dziś nie jest czas na polityczny wiec, dlatego oddaliśmy to miejsce na koncert charytatywny.

    To były słowa z rozpoczęcia kampanii wyborczej prezesa Jarosława Kaczyńskiego w roku 2010. I bardzo gorąco wierzę w to, że w takim duchu na tej sali, z tego miejsca za chwilę będą przemawiali przedstawiciele opozycji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia