8. kadencja, 47. posiedzenie, 1. dzień (12-09-2017)
1. punkt porządku dziennego:
Informacja Rady Ministrów na temat działań podejmowanych w związku z sytuacją powstałą wskutek silnych wiatrów i intensywnych opadów atmosferycznych, które miały miejsce w sierpniu 2017 r.
Poseł Grzegorz Schetyna:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tak czasami bywa, że przychodzą takie dni, kiedy wysłuchujemy informacji rządowej. Wtedy opozycja ma prawo opisać, ocenić tę sytuację. Taka debata się zdarza. Chodzi o to, żebyśmy mówili w niej prawdę. Generalnie chodzi o to, żeby mówić prawdę w polityce. (Oklaski) A dzisiaj usłyszeliśmy stek kłamstw.
Ale zanim o tych kłamstwach, to chciałem przede wszystkim przywitać samorządowców, którzy są z nami, którzy dzielnie walczyli 11 sierpnia i w następnych dniach i ciągle walczą. (Oklaski) To jest wicestarosta chojnicki Marek Szczepański, witamy...
(Posłowie Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska wstają)
...Zbigniew Szczepański, wójt gminy Chojnice, i Leszek Waszkiewicz, starosta bytowski. Witamy serdecznie. Symbolicznie dla was, dla samorządowców, na wasze ręce i w waszej obecności, chcemy przekazać podziękowanie za to zaangażowanie samorządu. Trzeba podziękować mieszkańcom, przede wszystkim tym, którzy w tych najtrudniejszych godzinach, w tych pierwszych momentach w heroiczny sposób reagowali na tę sytuację, na tę ogromną, straszną nawałnicę. Mówię o tym, mówiłem o tym wcześniej. Byłem tam trzy razy, panie ministrze Błaszczak, inaczej niż pan, żeby to zobaczyć i żeby mieszkańcom pomóc. A więc chciałem podziękować mieszkańcom, tym, którzy ratowali, chciałem podziękować wolontariuszom, którzy tam są do dzisiaj i pomagają (Oklaski), którzy przyjechali z całej Polski bezinteresownie - to setki, setki, we wszystkich województwach, usuwających zatory, drzewa, które blokowały Brdę i jej dopływy. Chcę podziękować strażakom, tak, strażakom. Dziękuję państwowej i ochotniczej straży pożarnej. (Oklaski) Wasz wysiłek był bezcenny.
I nie damy się wpisać w scenariusz mówienia o wszystkim, bo tu słyszymy, że ciągle mówicie o sobie, poseł Schreiber, o politykach, o was. Minister Błaszczak - wie pan, pan już nawet nie jest śmieszny (Oklaski), bo pan przyjął taką... Znaczy to, że pan kłamie, to już to rozumiem, już panu kiedyś tu mówiłem, jak pan skończy z tym kłamstwem. Ale to, co pan robi, to jest po prostu żerowanie na krzywdzie ludzkiej, i to jest obrzydliwe. (Oklaski) Ja to panu mówię. To jest obrzydliwe, co pan robi...
(Poseł Agnieszka Pomaska: Hańba!)
...i za to pan zapłaci nie tylko politycznie. Też publicznie mówię stąd.
(Głos z sali: Nie groź pan...)
(Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak: Niech pan mi nie grozi, proszę pana.)
Zajmą się tobą ci, którzy się powinni zająć, za to, co robisz. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
I teraz jest tak, żebyśmy dobrze wiedzieli, o czym mówimy: Rządowe Centrum Bezpieczeństwa - które jest w chaosie, zmieniacie siedzibę - to jest instytucja powołana przez nas po tych wielkich powodziach, po trąbach powietrznych 2007 r. i 2008 r. Ta instytucja nie działa. Wiadomo było po godz. 13, że idzie wielka nawałnica, że nie wiadomo, jakie będą jej konsekwencje, ale wiadomo było, że takiego zagrożenia jeszcze w Polsce nie było, nie było takiego huraganu. I co zrobiliście wtedy? Ja panu powiem co. Przewodniczący Neumann powiedział, że pan się opalał wtedy. Ja to rozumiem i szanuję to, że pan ma prawo do odpoczynku...
(Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak: Niech pan nie kłamie.)
...ja to rozumiem, tylko nie zrobiliście nic, bo się przygotowywaliście do długiego weekendu.
(Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak: Kłamie pan.)
Do wypoczynku się przygotowywaliście. (Oklaski) Tak wam ciężko było. Rozumiem to. Ale jeżeli pan chce wypoczywać - widzieliśmy, były w gazetach zdjęcia z pańskiego wypoczynku, powodzenia - jeżeli pan jedzie wypoczywać, to musi pan zostawić kogoś, kto się tym zajmuje. A wy po prostu nikogo... Nikt nie był w stanie zareagować na informacje, które przychodziły, na ostrzeżenia meteorologiczne. (Gwar na sali)
(Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak: Samorządy.)
Ale może nie przeszkadzać? Co to jest? (Gwar na sali, dzwonek) To nie jest MSW. Co to jest? To nie jest klub PiS-u, nie jesteś na Nowogrodzkiej, człowieku.
Wicemarszałek Joachim Brudziński:
Mam do pana przewodniczącego i do wszystkich uczestników tej dyskusji prośbę, żeby...
(Poseł Sławomir Nitras: Ale o czym ty mówisz? Przeszkadza.)
Pana posła Nitrasa również proszę...
Poseł Grzegorz Schetyna:
Dobra, to proszę zatrzymać czas.
Wicemarszałek Joachim Brudziński:
Ale pozwólcie państwo, żebym wyraził swoją prośbę kierowaną do was wszystkich. Rozumiem, że pana posła Nitrasa nie ma sensu o cokolwiek prosić, ale proszę pana przewodniczącego Schetynę, aby wykorzystał ten czas...
(Poseł Sławomir Nitras: Ty nie musisz?)
...jaki dał regulamin Sejmu, żeby zadać pytanie skierowane do rządu, a nie obrażać przedstawicieli rządu.
Bardzo proszę.
Poseł Grzegorz Schetyna:
Pan jest przedstawicielem rządu?
(Poseł Ewa Kopacz: Właśnie.)
Czy ja do pana mówię? Jest pan w rządzie?
(Poseł Sławomir Nitras: To jest skandal!)
To nie jest czas na pytania. Pan nie będzie mi tutaj organizował mojej wypowiedzi. To już się skończyło. (Oklaski)
Chcę wam powiedzieć bardzo wyraźnie: są informacje z RCB, ale nie reagujecie na to, bo przygotowujecie się do długiego weekendu. Więcej, było kilka godzin. Nawałnica rozpoczynała się w Wielkopolsce, potem przeszła przez kujawsko-pomorskie i na północ przez cztery powiaty pomorskie. Nie zrobiliście nic. (Oklaski) Nie zrobiliście nic i jeszcze pan bezczelnie oskarża samorządowców ze starostwa w Chojnicach. Naprawdę, przecież to, co pan robi, jest nieprzyzwoite. Zostawiam to.
Mówiłem o wielkim kataklizmie, o pierwszej reakcji. Trzeba to docenić. Strażacy, Państwowa Straż Pożarna i ochotnicza straż pożarna w związku z brakiem koordynacji zamiast drogi krajowej wybrały drogę do Suszka 4 km przez powalone drzewa. Dlatego zajęło im to tyle czasu. Przecież pan musi to wiedzieć, pan jest ministrem spraw wewnętrznych. Pan nie ma podstawowej wiedzy o tym, więc ja panu powiem, jak było. Przez 1,5 godziny z Lotynia i z Nowej Cerkwi 12 osób z piłami i siekierami biegło ratować harcerzy. Taka jest prawda. Po 1,5 godzinie tam dotarli, 6 osób wróciło, żeby przygotować świetlicę do przyjęcia rannych harcerzy. Taka jest prawda. Dlaczego pan tego nie mówi? Dlaczego pan nie jest w stanie podziękować ludziom? Dlaczego o ludziach pan zapomniał? (Oklaski)
To co się zdarzyło w sobotę... Co zrobiliście w sobotę? Ustawkę. Rozumiem panią premier, że była na urlopie, rozumiem, że była w Juracie, ale to jest czysta ustawka. Czego ma dotyczyć ustawka z konferencjami, z wideokonferencją wojewodów? Czego pan chciał się dowiedzieć od wojewody opolskiego czy podkarpackiego w sprawie nawałnic na Pomorzu? (Wesołość na sali, oklaski) Czy pan sobie zdaje sprawę z tego, co pan robi? To jest śmieszne, to jest po prostu śmieszne, co pan robił. I to wszystko jest ustawione. Jest sobota. Pani premier wraca do Juraty dalej wypoczywać, pan jest w Warszawie...
(Głos z sali: Pan kłamie.)
Proszę mi nie przerywać.
...po powrocie z urlopu, a wojewoda Drelich jedzie w sobotę do arcybiskupa Głódzia na urodziny i pojawia się z powrotem po tych urodzinach w poniedziałek.
(Głos z sali: Hańba!)
Taka jest prawda o waszych reakcjach kryzysowych. (Oklaski) Przecież wszyscy o tym wiedzą. Gazety o tym pisały.
Teraz mówię, żeby też wiedzieć... Nie robicie nic. W sobotę, niedzielę przyjeżdżają wolontariusze tak naprawdę z całej Polski, sprawy koordynuje marszałek Struk z samorządowcami, zaczyna organizować pomoc, bo was po prostu nie ma, wojewody nie ma. Wymienia pan daty. Wojewoda wynurza się po urodzinach w poniedziałek. Przecież tak nie może być. Przecież musicie wyciągnąć konsekwencje z takiej bierności.
Więcej, są następne dni, 15 sierpnia - Święto Wojska Polskiego. I 15 sierpnia pojawia się minister obrony narodowej. Przecież to jest kompromitacja. Minister obrony narodowej, który przylatuje helikopterem, i przyjeżdża kolumna sześciu samochodów, żeby go dowieźć 240 m z lądowiska do namiotu antykryzysowego. Widzieliście, jak to wygląda? Jaś Fasola by tego nie wymyślił, naprawdę. (Wesołość na sali, oklaski)
Brak koordynacji, brak pomocy. Wojsko przyjechało, 65 żołnierzy stanęło nad brzegiem rzeki, nad brzegiem Brdy i mówili, że przyjechali, żeby dokonać rozpoznania. Taka była prawdziwa aktywność pierwszych godzin. Ale to nie dlatego, że nie chcieli pomagać. Dlatego że nie było koordynacji. Wy nie potraficie tego robić. To jest pański obowiązek, panie ministrze Błaszczak. To jest pański obowiązek. Pan jako minister miał tam być w sobotę od rana. Pan miał reagować, a pana nie było. I to jest pana odpowiedzialność. (Oklaski)
Teraz chcę powiedzieć o odszkodowaniach. Nie 6 tygodni, tylko 12 tygodni czeka Komisja Europejska na wasz wniosek. Odniosłem się do tego, że nie chcecie pomóc ludziom. Te straty, które są, to nie są... Przygotowaliście 58 mln zł. Chwała wam za to. Straty wynoszą ponad 3 mld zł. Taka jest tam skala zniszczeń.
Pani Premier! Naprawdę zapraszam, żeby pani to zobaczyła, ten księżycowy krajobraz, te zniszczenia. Rekultywacja puszczy będzie trwała od 60 do 70 lat. (Dzwonek) To jest ogrom strat. O tym chcemy dzisiaj mówić, jak zrobić... Dlatego byłem tam w piątek z eurodeputowanymi, z wiceszefową Parlamentu Europejskiego McGuinness, z szefową komisji środowiska i z wiceszefem komisji budżetu, żeby właśnie pomogli. I byli w szoku, gdy zobaczyli taką skalę zniszczeń. To trzeba wykorzystać. A pan mi tłumaczy, że to jest 6 tygodni i że myśmy nie ogłosili stanu klęski żywiołowej. Nie ogłosiliśmy, żeby załatwić 105 mln euro w 2010 r. z Funduszu Solidarności, 105 mln euro właśnie dla ofiar powodzi, ogromnej powodzi. (Oklaski)
Wicemarszałek Joachim Brudziński:
Panie przewodniczący, proszę zmierzać do końca.
Poseł Grzegorz Schetyna:
A więc chcę tylko powiedzieć tak. Jeżeli mówicie, że tak się pochylacie i to jest dla was takie ważne, to chciałbym panią premier poprosić. Jak pani pomyśli o tych ofiarach, jak pani to zobaczy, jak pani porozmawia z tymi ludźmi, to chciałbym, żeby pani wiedziała, że z takiej ludzkiej przyzwoitości nie powinno robić się tego, co zrobiła pani z tymi 19 mln zł, kiedy przekazała ich publiczne pieniądze na bezsensowną PiS-owską akcję. Naprawdę.
Wicemarszałek Joachim Brudziński:
Dziękuję panu przewodniczącemu.
Poseł Grzegorz Schetyna:
Mieszkańcy potrzebują pomocy i pani obecności. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia