8. kadencja, 47. posiedzenie, 2. dzień (13-09-2017)
11. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie ustawy o ustanowieniu Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej (druki nr 1537 i 1761).
Poseł Piotr Babinetz:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wobec poselskiego projektu ustawy o ustanowieniu Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej.
Męczeństwo wsi polskiej to olbrzymi obszar prześladowań, jakie spotkały ludność wiejską Rzeczypospolitej w okresie II wojny światowej. W sposób oczywisty naszym wspólnym obowiązkiem jest upamiętnienie ofiar tych zbrodni. Warto w tym miejscu przypomnieć także, bo w sierpniu minęła okrągła, 80. rocznica, bolszewicką operację polską, a właściwie antypolską, należałoby powiedzieć, przeprowadzoną na terenie Związku Sowieckiego, ale przecież polegającą na masowym mordowaniu Polaków, głównie ludności wiejskiej. Sowieci zamordowali wówczas, w latach 1937-1938, co najmniej 111 tys. Polaków. Niektórzy badacze idą nawet w kierunku liczby zbliżonej do 200 tys. Było to wielkie, a zapomniane ciągle do dzisiaj ludobójstwo.
Wracając do II wojny światowej i okupacji Rzeczypospolitej - okupant niemiecki przeprowadzał masowe pacyfikacje, po prostu mordy ludności setek polskich wsi. Było ich ponad 800 w obecnych granicach Rzeczypospolitej, a jeśli dodać do tego pacyfikacje niemieckie na Kresach Wschodnich, liczba wymordowanych polskich wsi może sięgać blisko tysiąca. Zaczęło się jeszcze w 1939 r., w odwecie za taktyczne sukcesy Wojska Polskiego w kampanii wrześniowej. Później Niemcy mordowali mieszkańców udzielających pomocy chociażby oddziałowi mjr. ˝Hubala˝ Dobrzańskiego. Wraz z rozwojem działań Polskiego Państwa Podziemnego i polskiego oporu społecznego, oporu polskiej wsi Niemcy zaczęli stosować regularne pacyfikacje wobec mieszkańców poszczególnych wsi współpracujących z partyzantką, czyli po prostu z formacjami niepodległościowymi, formacjami Polskiego Państwa Podziemnego.
Wobec mieszkańców polskich wsi ukrywających Żydów... Przecież chociażby rodzina Ulmów to mieszkańcy podkarpackiej wsi Markowa, którzy ponieśli męczeńską śmierć z rąk Niemców za to właśnie, że ukrywali Żydów i ratowali im życie. Pacyfikacje następowały także wobec mieszkańców wsi, którzy ratowali czy ukrywali zbiegłych jeńców wojennych. Ponadto były też pacyfikacje niemieckie wobec mieszkańców wsi, którzy nie wywiązywali się z obowiązkowych, narzuconych przez Niemców kontyngentów, dostaw żywności. Poza tym Niemcy od początku okupacji wysiedlali ludność polskich wsi z ziem bezpośrednio włączonych do III Rzeszy. Stało się tak w przypadku ok. 900 tys. gospodarstw. Z kolei z końcem 1942 r. rozpoczęło się masowe wysiedlanie Polaków z Zamojszczyzny. I wreszcie trzeba pamiętać o masowym wysiedlaniu czy wywożeniu na przymusowe roboty do Niemiec mieszkańców polskich wsi.
Jeżeli chodzi o tę konkretną zbrodnię w Michniowie, to było co najmniej 212 zamordowanych za pomoc mjr. Piwnikowi ˝Ponuremu˝. Ta sprawa została już omówiona przez wielu przedmówców. Ja tylko jeszcze dodam dwa inne przykłady. Wieś Lipniak-Majorat koło Długosiodła w północno-wschodnim Mazowszu - 448 osób zamordowanych w ostatnim dniu okupacji niemieckiej, już pod bokiem nadchodzącego następnego okupanta - Armii Czerwonej, dlatego nie było to później badane, ponieważ być może Armia Czerwona mogła pomóc tym ludziom, ale tego nie zrobiła. Tę sprawę przypomniała na posiedzeniu Komisji Kultury i Środków Przekazu pani minister Magdalena Gawin. Kolejny przykład to Aleksandrów w powiecie biłgorajskim - 580 zamordowanych przez Niemców mieszkańców tej wsi w trakcie wielu mordów, wielu pacyfikacji w ciągu II wojny światowej.
Ale też wspomnijmy, skoro tutaj była mowa o żołnierzach niezłomnych czy żołnierzach wyklętych - swoją drogą to pojęcie nie ma z tym nic wspólnego, nie zostało wymyślone w latach działalności Prawa i Sprawiedliwości, tylko dużo wcześniej i przez inne środowiska historyków - że to też przykład prześladowania polskiej wsi przez komunistów. W latach 40. i 50. na Podkarpaciu działał oddział byłego żołnierza Batalionów Chłopskich Józefa Cieśli ˝Topora˝. Za pomoc dla niego było prześladowanych ponad 200 mieszkańców polskich wsi.
I jeszcze jeden powód, dla którego mamy obowiązek uczcić Michniów. W lipcu 2008 r. był taki projekt PSL-u, aby uczcić 65. rocznicę pacyfikacji Michniowa, symbol martyrologii wsi polskiej. To przeszło pozytywnie, tzn. ten projekt uchwały, przez Komisję Kultury i Środków Przekazu, ale później najwyraźniej marszałek, bardzo znana postać Platformy Obywatelskiej (Dzwonek), związany, ale nie z wsią, tylko z WSI, zablokował ten projekt. I dlatego teraz, chociaż już po 9 latach, szczególnie mamy obowiązek uczcić ofiary niemieckiego ludobójstwa na mieszkańcach polskiej wsi.
Wicemarszałek Stanisław Tyszka:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Piotr Babinetz:
Klub Prawo i Sprawiedliwość popiera oczywiście tej projekt ustawy. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia