8. kadencja, 47. posiedzenie, 3. dzień (14-09-2017)

23. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik:

    Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Szanowni Państwo! Bardzo dziękuję za to pytanie. Od kilku miesięcy trwa taka ożywiona debata dotycząca uprowadzeń rodzicielskich, ale także spraw opiekuńczych.

    Chciałbym na początku bardzo serdecznie podziękować komisjom, które pochylały się nad tą kwestią, m.in. Komisji Łączności z Polakami za Granicą i Komisji do Spraw Petycji. My o tych sprawach rozmawialiśmy. To są sprawy delikatne. Wiadomo, jesteśmy wrażliwi. Chodzi o kwestię dobra dzieci.

    Chcę na początku powiedzieć tak. Po kilkunastu miesiącach mojego funkcjonowania w Ministerstwie Sprawiedliwości, kiedy dostałem polecenie zdiagnozowania tego problemu i przygotowania rozwiązań, chcę dzisiaj państwa poinformować, że przygotowaliśmy projekt zmian, a właściwie tak naprawdę projekt ustawy, która nigdy nie zafunkcjonowała. To jest największy paradoks tej całej sprawy, że nigdy nie było ustawy o organie centralnym, czyli o Ministerstwie Sprawiedliwości. Paradoks polegał na tym, że od lat sprawy, które wpływały do Ministerstwa Sprawiedliwości, były rozstrzygane w sposób zwyczajowy przez całe lata, pomimo że w tle chodziło o dobro dzieci i sprawy bardzo delikatne, pojawiały się kwestie cywilne, karne, międzynarodowe.

    Przygotowaliśmy projekt ustawy o organie centralnym, czyli o Ministerstwie Sprawiedliwości, żeby bardzo dokładnie określić procedurę, co się z wnioskiem powinno dziać w momencie, kiedy taka sprawa do naszego ministerstwa wpływa. Byliśmy jednym z ostatnich państw w Europie, które nie miało takiej regulacji.

    Chcę także powiedzieć, że jeszcze do niedawna tymi sprawami - to niewiarygodne - w Ministerstwie Sprawiedliwości zajmowały się zaledwie dwie osoby. Dzisiaj mamy specjalny wydział, który się tym zajmuje. To jest wydział, który funkcjonuje w ramach departamentu spraw międzynarodowych. Ten wydział obejmuje 17 osób, ale wydaje się, że tam powinno nastąpić jeszcze wzmocnienie kadrowe za przyczyną wzrostu liczby spraw. Było właśnie pytanie, o ile wzrosła ta liczba. O 30% - o tyle wzrosła liczba spraw. Dlaczego? Bo zaczęliśmy wreszcie mówić o tym, że państwo ujmie się za obywatelem, że państwo będzie stawać za obywatelem, ale oczywiście w tle zawsze będzie dobro dziecka. Bo nie zawsze jest tak, że rację ma obywatel Polski. Trzeba też pamiętać o tym. Ale nasi obywatele często poprzez to, że państwo nie stawało za nimi, przegrywali w sporze z obywatelami obcych państw.

    Przygotowaliśmy projekt, który zakłada cztery podstawowe elementy. Pierwszym z nich jest specjalizacja. Powstaną specjalistyczne sądy. Chodzi nie o ponad 300 sądów rejonowych, a o 11 sądów okręgowych. 11 sądów okręgowych. Rozpatrywanie tych spraw przenosimy szczebel wyżej i tworzymy sądownictwo specjalistyczne. Chodzi nie o 45 sądów odwoławczych, a o 1 sąd odwoławczy. Chodzi nie o sądy okręgowe, tylko o 1 sąd apelacyjny. Powstanie specjalny wydział w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. Co to oznacza? Oznacza to, że nie kilka tysięcy sędziów będzie zajmowało się tymi sprawami, tylko 30-40 osób, 30-40 wyszkolonych, przeszkolonych sędziów w skali kraju. Przygotowujemy całe szkolenia w ramach Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, tak żeby to byli ludzie wyposażeni w wiedzę.

    Dodatkowo dajemy nowe narzędzia prokuratorowi generalnemu. To jest skarga kasacyjna. Są sprawy niezwykle skomplikowane, trudne i czasami budzące sprzeciw społeczny w momencie, kiedy sprawa zakończy się prawomocnym rozstrzygnięciem. Do tej pory prokurator generalny nie miał możliwości interweniowania. Dziś będzie miał skargę kasacyjną - nadzwyczajny środek odwoławczy. Będzie miał do tego prawo.

    Kolejną sprawą, która budziła wątpliwości, jest wydawanie dzieci po pierwszej instancji. Rozstrzygnięcie w pierwszej instancji oznaczało, że już następnego dnia dziecko mogło opuścić terytorium naszego kraju. Wprowadzamy nową regulację: zakaz wydawania dzieci do momentu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy. Jest to bardzo ważne i nawiązuje do standardów europejskich.

    Wreszcie chodzi tu też o sprawę tzw. przymusu adwokackiego, czego delikatnie już dotknąłem. Jest nasz obywatel. Stan faktyczny jest taki, że przyjmuje, że wygra sprawę, bo ma rację. To, że ma rację, to jest jedno, ale tę rację trzeba umieć też obronić. Dlatego nasi obywatele często przegrywają, bo zderzają się z machiną, można powiedzieć, adwokatów z innych krajów. W związku z tym będzie obowiązywał przymus adwokacki - obowiązek uczestniczenia obrońców w takich sprawach. A to oznacza, że jeżeli osoby nie stać na takiego obrońcę, to taki pełnomocnik będzie mógł być jej przydzielony z urzędu. I to jest też istotna rzecz.

    Promujemy także kwestię dotyczącą mediacji. Już w październiku odbędzie się specjalne seminarium z udziałem przedstawicieli ministerstwa sprawiedliwości Niemiec. Chcemy, żeby większość czy wiele spraw było rozstrzyganych w drodze mediacji. To jest instrument, który nie był do tej pory tak wykorzystywany.

    Na koniec chcę także bardzo serdecznie podziękować prokuraturze, prokuratorom Święczkowskiemu i Hernandowi z Prokuratury Krajowej i zastępcom prokuratora generalnego. Pierwsze, co zrobiliśmy, to była prośba o to, żeby prokuratorzy brali udział we wszystkich tych sprawach. I tak się dzisiaj dzieje. W sprawach uprowadzeń biorą udział polscy prokuratorzy. W tym zakresie zostały wydane specjalne wytyczne. (Dzwonek) Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia