8. kadencja, 47. posiedzenie, 4. dzień (15-09-2017)
Oświadczenia.
Poseł Jan Kilian:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przed nami kolejna rocznica zbiorowej zbrodni niemieckiej na Kociewiu w nieodległym od Starogardu Gdańskiego Lesie Szpęgawskim. Po wybuchu II wojny światowej i zajęciu połowy terytorium przedwojennej Rzeczypospolitej Niemcy przystąpili do oczyszczania korytarza pomorskiego z przedwojennej inteligencji Kociewia i Pomorza. Na długo przed wybuchem wojny były przygotowywane listy proskrypcyjne, na których znaleźli się przedstawiciele elit intelektualnych: księża, nauczyciele, działacze niepodległościowi, harcerze, ludzie różnych stanów i zawodów. Ich jedyną winą było bycie Polką i Polakiem. Na miejsce zbrodni Niemcy wybrali ustronne miejsce w Lesie Szpęgawskim należącym do Niemca Joachima von Paleske. Myśleli, że ich zbrodnie nie wyjdą na jaw.
Niemiecka fabryka śmierci pracowała od września 1939 r. do stycznia 1940 r., kiedy to na rozkaz Berlina zaprzestano masowych egzekucji warstw przywódczych. Pierwszymi ofiarami o godz. 2 w nocy z 12 na 13 września stali się mieszkańcy miasta Starogard Gdański z ul. Gdańskiej, a wśród nich młody harcerz, druh Józef Grzybek. Kolejnymi ofiarami byli duchowni parafii kociewskich z powiatów starogardzkiego i tczewskiego. Szczególnym dniem była pelplińska niedziela, 16 października 1939 r., kiedy to Niemcy rozstrzelali w Szpęgawsku całą kapitułę diecezji chełmińskiej oraz kadrę profesorską Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie. Systematycznie aresztowali na plebaniach miejscowych księży i przywozili ich najpierw do starogardzkiego więzienia, do Baszty Gdańskiej, a od 19 września, po wymordowaniu miejscowych Żydów, także do synagogi.
W Lesie Szpęgawskim, droga Izbo, Niemcy zamordowali ponad 7 tys. Polaków. Intencją okupanta niemieckiego co do tej części Rzeczypospolitej było wymazanie ze zbiorowej pamięci i świadomości Polaków tego, że byli Polakami oraz że na Pomorzu też była i jest Polska.
Wysoka Izbo! To już 78 lat od tamtych tragicznych wydarzeń. My, ludzie żyjący tu i teraz, mamy moralny obowiązek pielęgnowania pamięci o naszych rodakach, którzy za Polskę oddali swoje życie, niekiedy bardzo młode. Byli wśród nich przedstawiciele różnych zawodów, wielu wybitnych specjalistów, którzy budowali z powodzeniem II Rzeczpospolitą. Gdyby ich nie wymordowano, w Polsce rozwijałaby się gospodarka, w życie byłyby wdrażane śmiałe i nowatorskie technologie. To oznacza, że nasz kraj mógłby być dziś w zupełnie innym miejscu, pod każdym względem. Zamiast iść do przodu, musieliśmy na nowo budować państwo, ze wszystkimi jego aspektami. Zasadne jest więc dziś podejmowanie tematu reparacji wojennych od Niemiec wobec Polski.
W latach 60. ZBOWiD wydał książeczkę zatytułowaną ˝Szpęgawsk˝, w której zamieszczona została imienna lista ofiar, niekompletna. Należałoby upamiętnić imiennie ofiary, które udało się zidentyfikować, i poświęcić im osobną publikację, a opublikowaną tam listę ofiar zbrodni niemieckich na narodzie polskim potraktować jako cezurę wyjściową, z zamiarem jej systematycznego uzupełniania. Odchodzą od nas świadkowie, ludzie wojny i okupacji. Nie przegapmy tej ostatniej chwili, kiedy jest jeszcze szansa na zrobienie czegoś dobrego dla rodzin ofiar, a także na to, by przechować tę pamięć dla obecnego i przyszłych pokoleń.
Jako poseł ziemi starogardzkiej podejmę działania w celu stworzenia wystawy tu, na terenie Sejmu Rzeczypospolitej, poświęconej ofiarom niemieckiego mordu na inteligencji Kociewia. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia