8. kadencja, 48. posiedzenie, 1. dzień (27-09-2017)
5. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji Konwencji wielostronnej implementującej środki traktatowego prawa podatkowego mające na celu zapobieganie erozji podstawy opodatkowania i przenoszeniu zysku, sporządzonej w Paryżu dnia 24 listopada 2016 r. (druki nr 1776 i 1806).
Poseł Sprawozdawca Artur Soboń:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! 12 stycznia tego roku Eurostat podał, że Bermudy były trzecim krajem pod względem wielkości wchłoniętych bezpośrednio inwestycji zagranicznych Unii Europejskiej, i było to 353 mld euro. Na pierwszym miejscu znalazły się Stany Zjednoczone z kwotą ponad 2,5 bln euro, a na drugim Szwajcaria - 829 mld euro. W drugą stronę, czyli pod względem wielkości bezpośrednich inwestycji zagranicznych, które wpłynęły do Unii Europejskiej, Stany Zjednoczone zajmowały pierwsze miejsce - 2436 mld euro, na drugim miejscu Szwajcaria - 627 mld euro, a na trzecim ponownie Bermudy z kwotą 503 mld euro.
Te liczby pokazują, w jakim miejscu jesteśmy po Panama Papers. Po tych wszystkich skandalach raje podatkowe to wciąż stosowany na szeroką skalę sposób na unikanie podatków. OECD ocenia, że strata wynikająca z unikania opodatkowania wynosi od 100 do 240 mld dolarów amerykańskich rocznie. Najbardziej na tym tracą oczywiście najbiedniejsi, co jeszcze bardziej pogłębia nierówności. Obecnie 10 najbogatszych ludzi ma większy majątek niż biedniejsza połowa ludzkości, a 1% najbogatszych ma większy majątek niż 99% pozostałych. W tym samym czasie Apple w Irlandii płaci 0,005% podatku. Zasada, że podatki płacą małe i średnie przedsiębiorstwa, a międzynarodowe korporacje optymalizują podatki, prywatyzując zyski i uspołeczniając straty, jak np. banki podczas światowego kryzysu, notabene te same banki, które czwartą część dochodów w Europie osiągają w rajach podatkowych, to - jak trafnie mówił wielokrotnie wicepremier Mateusz Morawiecki - prawdziwe piekło dla społeczeństw, budżetów i państw.
Na czym w skrócie polega mechanizm rajów podatkowych? Albo zakładamy w raju podatkowym spółkę, do której wkładamy majątek lub np. wynagrodzenie, które jest nieopodatkowane bądź opodatkowane minimalnie, albo transferujemy pieniądze do spółek w rajach podatkowych, albo sprzedajemy towar przez spółkę zarejestrowaną w raju podatkowym, w ten sposób omijając podatek w kraju naszej działalności. Można zatem powiedzieć, że każdy krok zmierzający do przywrócenia zasady, że firmy płacą podatek tam, gdzie osiągają zyski, tam, gdzie faktycznie prowadzą działalność gospodarczą, to krok we właściwym kierunku.
Dlatego też podpisana 7 czerwca 2017 r. w Paryżu wielostronna konwencja, tzw. Multilateral Instrument, MLI, wypracowana w ramach projektu dotyczącego BEPS, prowadzonego przez OECD i G20, nazywana jest przez wielu ekspertów rewolucją w umowach o zasadach unikania podwójnego opodatkowania. Polska jest w gronie 68 pierwszych państw sygnatariuszy i od samego początku angażowała się w ten projekt. Obecnie konwencję podpisało już 71 państw, kolejne sześć zgłosiło chęć podpisania konwencji w najbliższym czasie. Łącznie ponad 111 jurysdykcji podatkowych przystąpiło do grupy ad hoc, która pracowała nad stworzeniem konwencji. Wśród państw, które podpisały konwencję, są prawie wszystkie państwa Unii Europejskiej. Konwencji nie podpisała jeszcze Estonia - podpisała jedynie list intencyjny. Konwencja została już ratyfikowana przez pierwsze państwo, Austrię. My mamy szansę być drugim państwem, które ratyfikuje tę konwencję.
Mam więc dzisiaj zaszczyt przedstawić Wysokiej Izbie sprawozdanie połączonych komisji: Komisji Finansów Publicznych i Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji Konwencji wielostronnej implementującej środki traktatowego prawa podatkowego mające na celu zapobieganie erozji podstawy opodatkowania i przenoszeniu zysku, sporządzonej w Paryżu dnia 24 listopada 2016 r., druk nr 1776. Połączone komisje wnoszą, aby Sejm raczył uchwalić projekt ustawy bez poprawek.
W proponowanej w konwencji preambule, która stanowi jej tzw. minimum standard, strony napisały: ˝Zauważając potrzebę zapewnienia, by istniejące umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania dochodu były interpretowane w celu wyeliminowania podwójnego opodatkowania w odniesieniu do podatków objętych tymi umowami bez tworzenia możliwości nieopodatkowania lub zmniejszonego opodatkowania poprzez uchylanie się od opodatkowania lub unikanie opodatkowania (w tym poprzez nabywanie korzyści umownych przez osoby nieuprawnione, treaty-shopping, mające na celu uzyskanie ulg przewidzianych w tych umowach pośrednio na korzyść osób mających miejsce zamieszkania lub siedzibę na terytoriach trzecich jurysdykcji); dostrzegając potrzebę stworzenia skutecznego mechanizmu implementacji uzgodnionych zmian w sposób zsynchronizowany i efektywny w ramach siatki istniejących umów o unikaniu podwójnego opodatkowania dochodu, bez potrzeby dwustronnego renegocjowania każdej z tych umów (...)˝ - tyle preambuła.
Oznacza to, że unikanie podwójnego opodatkowania nie może oznaczać unikania opodatkowania w ogóle i że jedynym sposobem, aby zapewnić określony standard jednocześnie w wielu państwach i żeby zmiana blisko 3 tys. umów dwustronnych nie trwała najbliższych 100 lat, najlepszym rozwiązaniem będzie konwencja. Z kilkunastu raportów OECD o koniecznych zmianach w prawie uszczelniających systemy podatkowe wybrano cztery obszary, tj.: struktury hybrydowe, nadużycia traktatowe, sztuczne unikanie powstawania zakładu osoby zagranicznej i usprawnienie mechanizmów rozwiązywania sporów. I z nich powstała właśnie konwencja MLI.
Na tym etapie OECD szacuje, że zmienia ona ok. 1100 umów, z czego Polska zgłosiła do zmiany 70 umów bilateralnych. Konwencja daje poszczególnym państwom możliwość wyboru zakresu jej przyjęcia. I tutaj Polska jest gotowa przyjąć konwencję w bardzo szerokim zakresie. Tylko oczywiście do tanga trzeba dwojga i tak np. Polska wskazała umowę z Kuwejtem, ale Kuwejt już nie. Takich umów, gdzie my mamy zgodę drugiej strony, Polska ma w tym momencie 46.
Warto też podkreślić, że choć konwencja ma charakter nadrzędny, to nie zastępuje umów dwustronnych i stosowana będzie albo w miejsce postanowień dwustronnych umów, albo będzie je modyfikować, albo działać bezpośrednio w przypadku ich braku.
Konwencja daje pewne opcje i przewiduje postanowienia obligatoryjne. Postanowieniem obligatoryjnym jest przyjęcie rozwiązania w postaci testu PPT - principal purpose test - który oznacza, że wprowadzenie do postanowień umownych klauzuli PPT uniemożliwi wykorzystanie przepisów traktatowych niezgodnie z ich przeznaczeniem oraz wykorzystanie ich w agresywnym planowaniu podatkowym. Klauzula zakłada brak przyznania korzyści traktatowych w przypadku, gdy uzyskanie tych korzyści było jednym z głównych celów utworzenia struktur i zawarcia transakcji. Przyjęcie klauzuli stanowi minimalny standard, zostanie zatem wprowadzona do wszystkich umów z państwami, które przystąpią do konwencji, w tym także z państwami, których jurysdykcje bywają nadużywane do agresywnych optymalizacji. Przykładowy skutek to możliwość zakwestionowania braku opodatkowania bądź zastosowania niższej stawki podatku u źródła, w Polsce od dywidend, odsetek, należności licencyjnych wypłacanych zagranicznej spółce, jeśli jednym z głównych celów stworzenia struktury było wykorzystanie korzystnych postanowień umowy.
Opcją przyjętą przez Polskę jest np. klauzula nieruchomościowa. Wprowadzenie klauzuli nieruchomościowej pozwoli na opodatkowanie w Polsce przychodu ze zbycia udziałów lub akcji, w przypadku gdy majątek w większości składa się z nieruchomości położonych w Polsce. Przykładowy skutek to możliwość opodatkowania w Polsce przychodu ze sprzedaży udziałów lub akcji w spółce przez jej zagranicznego wspólnika, jeśli majątek tej spółki składa się z ponad 50% nieruchomości położonych w Polsce.
Inne opcje wybrane przez Polskę to m.in. regulacje w zakresie: podmiotów transparentnych podatkowo - ograniczające wykorzystanie niezgodności hybrydowych, podmiotów o podwójnej siedzibie - ograniczające nadużywanie umów, uszczelnienia stosowania metod unikania podwójnego opodatkowania, uszczelnienia poboru podatku u źródła od dywidend czy zastrzeżenia prawa do opodatkowania własnych rezydentów.
Te zapisy tworzą całość z kolejnymi ukazującymi się periodycznie ostrzeżeniami pana ministra finansów o np.: unikaniu podatków od dochodów osiąganych za pomocą zamkniętych funduszy inwestycyjnych, fikcyjnych aportów wykorzystanych do zwiększenia wartości firmy i zarabiania na odpisach amortyzacyjnych, ale przede wszystkim przed fikcyjnym zarządzaniem założoną za granicą spółką kapitałową wykorzystywaną potem do optymalizacji podatkowych.
Konwencja uzupełnia także wprowadzoną przez nas, przez rząd pani premier Beaty Szydło, do krajowej Ordynacji podatkowej klauzulę obejścia prawa podatkowego.
Kiedy konwencja wejdzie w życie? Zakładając dokonanie ratyfikacji i innych procedur wymaganych przez prawo wewnętrzne przez przynajmniej pięć państw przystępujących do konwencji w październiku, listopadzie br., mamy 3 pełne miesiące na wejście w życie konwencji. Jednakże konwencja będzie miała zastosowanie od następnego roku, czyli pierwsze zmiany do umów podatkowych wywrą skutek najwcześniej na początku 2019 r.
Sam sposób wchodzenia w życie konwencji jest elastyczny, bo kraje mają cały czas możliwość zmian, do czasu ratyfikacji oraz rozszerzenia konwencji i po jej przyjęciu, i skomplikowany, bo inne terminy obowiązują dla podatku u źródła, a inne dla pozostałych podatków. Do tego, by konwencja zmieniła istniejącą umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, wymagana jest ratyfikacja konwencji przez obie strony umowy. Polska, jak już powiedziałem, jest jednym z pierwszych państw, które podjęły już procedury ratyfikacyjne.
Wreszcie na koniec obawy Polaków w Wielkiej Brytanii. Wiemy o petycji, która powstała i która jest skierowana do rządu. Mimo że konwencja dotyczy, jeszcze raz podkreślę, dużych, międzynarodowych koncernów, to wzbudza ona wątpliwości wśród Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii. Warto zatem podkreślić, że Polacy, którzy przenieśli się za granicę razem ze swoimi rodzinami i tam pracują, w ogóle nie są objęci opodatkowaniem w Polsce. Oznacza to, że jeśli ich ośrodek interesów życiowych, tzn. rodzinne i ekonomiczne powiązanie jest za granicą, nie będą płacić podatku od dochodów zagranicznych w Polsce. Jeśli natomiast ktoś wyjeżdża do pracy za granicę jedynie na krótki czas i wraca do Polski, gdzie np. mieszka jego rodzina, to może podlegać opodatkowaniu w Polsce, jednak może skorzystać z krajowego przepisu zwanego ulgą abolicyjną, który sprowadza wysokość podatku do takiej samej kwoty, jaka była przed zmianami wynikającymi z konwencji.
Generalnie rzecz biorąc, w konwencji chodzi o to, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której ktoś dwa razy unika opodatkowania, czyli nie płaci podatku ani w Wielkiej Brytanii, ani w Polsce. Po ratyfikacji MLI przez Polskę i Wielką Brytanię wszelkie wątpliwości będą Polakom na Wyspach wyjaśniane, a już dzisiaj mogę zapewnić, że w dziewięciu przypadkach na 10 przypadków konwencja nie będzie miała na Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii żadnego wpływu.
Jeszcze raz podkreślę - chodzi o to, aby ograniczyć agresywne optymalizacje podatkowe największych podmiotów gospodarczych w Europie i na świecie, a nie utrudnić w jakikolwiek sposób życie Polakom za granicą.
Bardzo dziękuję za możliwość sprawozdania w imieniu połączonych Komisji: Finansów Publicznych oraz Spraw Zagranicznych. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia