8. kadencja, 48. posiedzenie, 3. dzień (29-09-2017)
30. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie z działalności Najwyższej Izby Kontroli w 2016 roku (druk nr 1725) wraz z opinią Komisji do Spraw Kontroli Państwowej (druk nr 1823).
Poseł Elżbieta Stępień:
Panie Marszałku! Panie Prezesie! Wysoki Sejmie! Zaproszeni Goście! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna.
Konstytucja RP oraz ustawa o Najwyższej Izbie Kontroli nakładają na Izbę obowiązek przedstawienia Sejmowi RP corocznego sprawozdania ze swojej działalności. Dzięki temu każdy obywatel może się dowiedzieć m.in., czy państwo odpowiedzialnie gospodaruje majątkiem publicznym. I takie sprawozdanie za 2016 r., które pokazuje skuteczność i efektywność funkcjonowania organów władzy publicznej, niedawno dotarło do posłów. To materiał interesujący, wiarygodnie podsumowujący działanie państwa i jego instytucji, przede wszystkim dający prawo do podejmowania decyzji poprawiających funkcjonowanie naszego kraju.
Przypomnę, że w 2016 r. Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła i zakończyła aż 105 kontroli planowych, i to w obszarach mających decydujący wpływ na politykę, poziom życia obywateli oraz zrównoważony rozwój kraju. W tym NIK skontrolowała również tak istotną sprawę, jak wykonanie budżetu państwa w 2015 r. u dysponentów 109 części budżetu państwa i budżetu środków europejskich. NIK przeprowadziła również kontrole w jednostkach bezpośrednio wykorzystujących środki publiczne. Ale to nie wszystko. Trzeba podkreślić, że poza kontrolami planowanymi, kontrolą budżetową, przedstawiciele Najwyższej Izby Kontroli przeprowadzają bowiem także kontrole doraźne. To one umożliwiają szybkie reagowanie na występujące w kraju problemy. I tak jak wynika ze sprawozdania, w 2016 r. Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła łącznie 2263 kontrole jednostkowe w 1869 podmiotach. Zapytać można, jak to możliwe, że kontroli jest więcej niż sprawdzanych miejsc. Możliwe, bo w niektórych obszarach, szczególnie w ministerstwach i jednostkach centralnych, zaistniała konieczność przeprowadzenia kontroli więcej niż jeden raz.
I teraz tak. Tu podkreślić należy, że w związku z przeprowadzanymi kontrolami Najwyższa Izba Kontroli w 2016 r. przedłożyła Sejmowi 224 informacje dotyczące wyników kontroli, czyli nieco więcej niż w latach poprzednich, bo np. w 2015 r. przedłożono 205 takich raportów. Te cyfry mówią same za siebie. Kontrole NIK w 2016 r. dotyczyły przede wszystkim sfer życia, w których wydatkowano środki publiczne, zarówno jeśli chodzi o administrację rządową, jak i samorządową. Dzięki nim możliwe było przeprowadzenie nadzoru nad państwem. Ze względu na szczegółowość i obszerność sprawozdania Najwyższej Izby Kontroli za 2016 r. dokument ten oceniam jak najbardziej pozytywnie.
Podobnie sejmowe komisje zdecydowanie dobrze oceniły pracę Najwyższej Izby Kontroli. Przedstawiły one 28 opinii. Spośród nich 15, czyli ponad połowa, pozytywnie zaopiniowało sprawozdania NIK w odpowiednich częściach właściwych dla zakresu poszczególnych komisji, dziewięć zastosowało formułę niewnoszenia uwag, dwie poinformowały o niezajmowaniu stanowiska. Kolejne zastosowały formułę oceny wstrzemięźliwej i jedna negatywną. Natomiast tylko jedna spośród 15 komisji wprost sformułowała ocenę negatywną w stosunku do sprawozdania. Chodzi o Komisję do Spraw Kontroli Państwowej. Jednak w jej stanowisku brakuje merytorycznego uzasadnienia, i o tym przede wszystkim chcę powiedzieć. Jest to stanowisko w pełni negatywne, otwarcie kwestionujące pracę NIK. Tymczasem zamiast rzeczowych argumentów wskazujących na braki w wynikach kontroli posłowie posługują się argumentami pozamerytorycznymi, nastawionymi na tworzenie negatywnego wizerunku osób kierujących Najwyższą Izbą Kontroli, podważając ich autorytet. Głównym zarzutem stawianym przez posłów tej komisji jest bowiem fakt, że prokuratura skierowała przeciwko prezesowi NIK akt oskarżenia o tzw. czyny niedozwolone, związane ze sposobem powoływania osób na kierownicze stanowiska w tejże instytucji. Przecież ta sprawa nie ma żadnego związku z wynikami sprawozdań na temat działalności różnych podmiotów, przedstawionymi przez pracowników NIK.
Kilka słów poświęcę jeszcze komisji, która sformułowała obszerną ocenę wstrzemięźliwą, bo jej uzasadnienie mnie nie przekonuje. Mowa o komisji edukacji i nauki. Dlaczego źle ocenia pracę Najwyższej Izby Kontroli? Czytam z uzasadnienia: Mimo wysokiej jakości przygotowanych dokumentów mają one często charakter substytutu najistotniejszych problemów i spraw, które powinny koncentrować uwagę Najwyższej Izby Kontroli. Dalej opinia zawiera następujący zapis: Komisja dostrzega deficyt trafności tematycznej i istotności opracowań kluczowych współczesnych problemów wychowania i edukacji. W ten sposób podważyć można każdą kontrolę. Dobór tematyki jest bowiem kwestią indywidualnych wyborów. Przedstawiciel Najwyższej Izby Kontroli za najistotniejsze kwestie mógł uznać kwestie całkiem inne niż członek komisji edukacji i nauki.
Podobnie jest w przypadku negatywnej opinii komisji gospodarki, bo za kuriozalny należy uznać argument dotyczący nieprzeprowadzenia kontroli w Grupie Tauron przy budowie bloku energetycznego w Elektrociepłowni Stalowa Wola. Jest to po ludzku nieuczciwe i niesprawiedliwe, tym bardziej że ta kontrola została wpisana do planu pracy na rok 2018. Nie traktujmy instytucji jak łupów wojennych.
Z uwagi na szczegółowość, obszerność sprawozdania, zatwierdzony budżet, zatwierdzony i zrealizowany plan pracy Najwyższej Izby Kontroli, za zgodą również sejmowej Komisji do Spraw Kontroli Państwowej, klub Nowoczesna uważa, że jak najbardziej Najwyższa Izba Kontroli zasługuje na ocenę pozytywną, i jest za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Jednocześnie jesteśmy za odrzuceniem sprawozdania Komisji do Spraw Kontroli Państwowej, ponieważ nie zgadzamy się z tą opinią. Uważam także, że osobiste wycieczki pana posła Dziuby są dalece wybiegające i niestosowne.
Chciałabym również podkreślić i uszanować wkład pracy całej kadry pracowniczej, ze szczególnym uwzględnieniem pracy kontrolerów, bowiem nie tylko posłowie, samorządowcy korzystają z państwa rzetelnej i skrupulatnej, i dociekliwej pracy, ale tak naprawdę korzysta szerokie gremium społeczne. Nie mogę się zgodzić z opinią posłów Prawa i Sprawiedliwości i dodam, że dopóki nie ma wyroku, nie można mówić o skazaniu. Sam akt oskarżenia nie jest wyrokiem skazującym.
Zakończę, przytaczając treść art. 7 konstytucji, który dotyczy działania organów państwa: Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia