8. kadencja, 49. posiedzenie, 1. dzień (10-10-2017)

1. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2018 (druk nr 1876).

Poseł Artur Gierada:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Państwo Ministrowie! Mało dzisiaj słyszałem na tej sali o edukacji w odniesieniu do tego budżetu. Rzeczywiście, zazwyczaj bardzo wygadana pani minister Zalewska w tej debacie zniknęła, jak i zniknęła tematyka reformy, którą nie tak dawno państwo wprowadzaliście. Zanim jednak przejdę do kwestii edukacji, chciałbym przypomnieć hasło, które miało być znakiem rozpoznawczym dla pani premier Beaty Szydło, a które przedstawiła w swoim exposé: pokora, umiar i praca. A co mamy? Ani pokory, ani umiaru, a pracę, rzeczywiście - o czym mówił poseł Urbaniak - mamy dla wielu posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy przeszli do spółek Skarbu Państwa za miliony złotych. Mamy pracę - i to są bardzo spektakularne sukcesy - dla części państwa rodzin, tak, rodzin posłów, pracę dla szarańczy, członków PiS-u, którzy zrobili najazd na administrację publiczną. A w tym wszystkim mamy pana premiera i zarazem ministra finansów, który z tej mównicy dzisiaj się cieszy, że ze spółek Skarbu Państwa jest o wiele mniejsza dywidenda, niż była w latach poprzednich. Tak, jeszcze trochę tak naprawdę takich ekspertów, jakich dajecie do tych spółek Skarbu Państwa, jeszcze trochę takich afer jak afera billboardowa i nie będzie dywidendy w ogóle, a ze Skarbu Państwa będzie trzeba dopłacać do tych spółek. (Oklaski)

    (Poseł Jerzy Materna: Majątek równo 100 mld zł.)

    Tak, pan poseł Rzońca chwalił się tutaj przed chwilą i mówił o tym, że zablokowaliście prywatyzację PKP Cargo. A może przypomnicie, jakie wyniki PKP Cargo uzyskiwało w roku 2007, właśnie wtedy gdy Platforma Obywatelska przejmowała władzę, a jakie otrzymuje teraz i otrzymywało, gdy tę władzę oddawaliśmy? Pracę macie, i to dobrze płatną, dla swoich, ale nie macie tej pracy na pewno dla młodych lekarzy, którzy dzisiaj zdesperowani muszą strajkować, i to poprzez głodówkę, jedną z najbardziej restrykcyjnych form strajku. Pracy nie macie dla 6,5 tys. nauczycieli, którym obiecaliście, że nic się nie stanie od 1 września, a właśnie tylu nauczycieli straciło pracę (Oklaski), dla 18,5 tys. nauczycieli, którzy muszą łączyć miejsca swojej pracy, bo też dzisiaj taką reformę im zafundowaliście. Jeszcze gorzej będzie od przyszłego roku, i wy to wiecie. Dzisiaj powinniście z góry przy tym budżecie przeprosić tych nauczycieli, ale również samorządowców, którzy muszą 8 mld zł dopłacać do edukacji właśnie dlatego, że nie daliście pieniędzy na tę edukację, a także rodziców za to, że ich dzieci muszą się uczyć w gorszych warunkach, bo jest więcej dzieci w mniejszej liczbie szkół. Zlikwidowaliście kilka tysięcy szkół w skali całego kraju. Dzieci uczą się przede wszystkim dłużej, później kończą lekcje, mają również mniej zajęć pozalekcyjnych, a kolejna sprawa: lekcje WF zostały przeniesione z sal gimnastycznych na korytarze. I to jest wasza zasługa.

    Często mówicie z tej mównicy: 8 lat. A może powiecie, ile przez te 8 lat zrobiła Platforma za czasów Donalda Tuska i rządów Ewy Kopacz? Jeśli nawet mówimy dzisiaj o wynagrodzeniach dla nauczycieli, którym proponujecie 5%, to czy pamiętacie, że ci nauczyciele przez pierwsze 4 lata rządów Platformy Obywatelskiej dostali 50% podwyżki? (Oklaski) Czy pamiętacie, że jak przejmowaliśmy władzę, były - dokładnie wam przytoczę - 373 żłobki, a kiedy oddawaliśmy, było 1789 żłobków? (Oklaski) Gdzie dzisiaj są pieniądze na przedszkola, które obiecała pani Beata Szydło? Nie ma. Tak naprawdę dzisiaj nie spełniacie obietnic dotyczących edukacji, które składaliście.

    Chwalicie się państwo wieloma rzeczami, mówicie nawet o 5% wzrostu, ale nie mówicie o tym, jaka jest dzisiaj inflacja. Inflacja, która zaskoczyła również pana premiera Morawieckiego, bo zakładał ją na poziomie 1,8% w tym budżecie, a wiemy, że już w tym roku jest 2,2%. Jak to się ma np. do wzrostu rent i emerytur na poziomie 2,7% czy do pensji dla nauczycieli? Wydaje się, że nikt tego nie przewidział. Przewidziała to jednak, zwróćmy uwagę, pani premier Beata Szydło, bo zwiększyła pieniądze na swoją kancelarię. To jest, przypomnę, 31,6% wzrostu w stosunku do poprzedniego roku i 40,1% wzrostu w stosunku do budżetu, jaki miała pani premier Ewa Kopacz. To jest wasza pokora? Czy to jest pokora? Czy to jest umiar? Ja tego nie widzę. (Oklaski)

    Kwestia szkolnictwa wyższego. Akurat pan poseł Szlachta próbował nam udowadniać, jak to będzie dobrze. Wystarczy spojrzeć na ten budżet, by zobaczyć, że za reformą, o której mówi pan minister, nic nie idzie. A chyba najlepszym przykładem tego jest wzrost nakładów na IPN, i to, szanowni państwo, do 397 mln, przy czym dla PAN zostawiacie rok do roku takie same pieniądze, o 5 razy niższe niż te przewidziane dla IPN. To co ma budować polską naukę? IPN czy Polska Akademia Nauk? (Oklaski)

    Szanowni Państwo! Kiedy słuchałem ministra Morawieckiego przemawiającego z tej mównicy, to nie słyszałem dzisiaj ani pokory, ani umiaru, ani pracy. Słyszałem niezmierną pychę. I mam nadzieję, że ta pycha kroczy przed upadkiem. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia