8. kadencja, 49. posiedzenie, 2. dzień (11-10-2017)
Oświadczenia.
Poseł Krzysztof Maciejewski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Są takie wydarzenia w życiu osobistym, zawodowym, społecznym czy politycznym, które nie tylko pozostawiają trwały ślad w naszej pamięci, ale - co w mojej ocenie jest o wiele poważniejszą kwestią - w zdecydowanym stopniu decydują o przyszłości ludzi. O takich wydarzeniach nie wolno nam zapominać chociażby dla przestrogi, aby nigdy więcej się nie powtórzyły. O takich wydarzeniach należy pamiętać, by na ich doświadczeniach budować przyszłość. Polacy niestety nie mogą narzekać na brak przykrych doświadczeń. W naszej polskiej historii wiele jest takich dat, które mogły zdecydować o istnieniu państwa polskiego, więc naszym obowiązkiem jest ciągłe ich przypominanie.
Dzisiaj chcę przywołać datę 17 września 1939 r., w którym to dniu 78 lat temu - mimo ważnego paktu o nieagresji między Polską i Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich z 1932 r., mającego obowiązywać do 1945 r. - wojska sowieckie wkroczyły na wschodnie terytorium II Rzeczypospolitej. Decyzja o odstąpieniu od ustaleń zawartych w pakcie o nieagresji i o wkroczeniu na terytorium Rzeczypospolitej była konsekwencją podpisanego 23 sierpnia 1939 r. tzw. paktu Ribbentrop-Mołotow, na mocy którego de facto rozpoczął się czwarty rozbiór Polski i podział Europy Środkowej na strefy wpływów dwóch państw.
Mając dzisiaj sporą wiedzę na temat zachowań polityków Europy sprzed II wojny światowej, śmiało możemy powiedzieć, że radziecka agresja na Polskę w 1939 r. była zaplanowana dużo wcześniej. Świadczy o tym chociażby spotkanie 4 października 1938 r. w Moskwie - czyli kilka dni po podpisaniu traktatu monachijskiego - wiceministra spraw zagranicznych Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich Władimira Potiomkina z ambasadorem francuskim, na którym to spotkaniu przedstawiciel rządu rosyjskiego powiedział: nie widzę dla nas innego wyjścia aniżeli czwarty rozbiór Polski. Po takich słowach i lekceważącym traktowaniu zachowań polityków Niemiec i Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich przez państwa liczące się na rynku politycznym świata już wtedy należało się domyślać, że żadne porozumienia polityczne nie będą honorowane przez agresorów. Polska nie tylko miała zniknąć z map świata, ale też stać się na ziemiach między Wisłą a Bugiem polską socjalistyczną republiką radziecką.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wejście 17 września 1939 r. Armii Czerwonej na terytorium II Rzeczypospolitej i złamanie polsko-sowieckiego paktu o nieagresji było na tyle zaskakujące dla rządu polskiego, że ten mimo wszystko nie zdecydował się na wypowiedzenie wojny agresorowi. O podjęciu takiej decyzji nie przesądził również fakt przekazania o godz. 3 w nocy 17 września 1939 r. przez zastępcę ludowego komisarza - ministra - spraw zagranicznych Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich Potiomkina ambasadorowi Rzeczypospolitej w Moskwie Wacławowi Grzybowskiemu noty dyplomatycznej, w której strona rosyjska jednostronnie stwierdziła zaprzestanie istnienia państwa polskiego. Konsekwencją właśnie takiego absurdalnego założenia - jak zapisano, uzasadniając swoje zachowanie, w nocie - było wkroczenie na polskie ziemie wschodnie, by chronić mienie i życie zamieszkujących tam Ukraińców i Białorusinów.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Kampania wrześniowa skończyła się klęską Polski. Konsekwencje tej klęski znamy. W związku z powyższym stale przypominajmy o jej skutkach, bo przecież widzimy, jak bardzo podobnie władze rosyjskie uzasadniają każdą swoją dzisiejszą interwencję zbrojną przeciwko narodom chcącym rozwijać swoją niezależną od innych kulturę państwową. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia