8. kadencja, 49. posiedzenie, 3. dzień (12-10-2017)
21. punkt porządku dziennego:
Informacja dla Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń-czerwiec 2017 r. (przewodnictwo Malty w Radzie Unii Europejskiej) (druk nr 1723) wraz ze stanowiskiem Komisji do Spraw Unii Europejskiej (druk nr 1804).
Poseł Konrad Głębocki:
Szanowna Pani Marszałek! Szanowny Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość mam przyjemność przedstawić nasze stanowisko dotyczące udziału Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń-czerwiec 2017 r.
Zacznę od kilku wybranych zagadnień - wybranych, siłą rzeczy, z uwagi na to, że mam 10 minut - a potem odniosę się do dwóch kwestii dotyczących przyszłości Unii Europejskiej, dwóch wydarzeń, czyli rocznicy traktatów rzymskich oraz opublikowania białej księgi dotyczącej przyszłości Unii Europejskiej.
W marcu 2017 r. Wielka Brytania zrealizowała normę wynikającą z art. 50 traktatu o Unii Europejskiej, czyli uruchomiła proces występowania z Unii Europejskiej. W toku prezydencji maltańskiej słusznie polski rząd stawiał na dwa priorytety: po pierwsze, na zagwarantowanie praw obywateli polskich w Wielkiej Brytanii, a po drugie, na wypełnienie zobowiązań finansowych, w szczególności dotyczących tej perspektywy finansowej. W Wielkiej Brytanii przebywa 1 mln polskich obywateli, a w sumie 3 mln obywateli Unii Europejskiej, ale też, o czym warto pamiętać, na terenie Unii Europejskiej mieszka na stałe 1 mln obywateli brytyjskich. Tak więc to są uzgodnienia, które będą wzajemnie wiążące. A kwestie finansowe są dla nas również niezwykle ważne. Chodzi o to, żeby fundusze strukturalne dla Polski nie zostały w bieżącym okresie finansowym ograniczone.
Prezydencja maltańska uznała za jeden ze swoich głównych priorytetów kwestie migracyjne. W lutym 2017 r. odbyło się nieformalne spotkanie szefów państw i rządów, podczas którego przyjęto deklarację maltańską. W celu rozwiązania problemów na głównym szklaku śródziemnomorskim zaproponowano m.in. współpracę z Libią i w ogóle krajami północnej Afryki, a także Afryki Subsaharyjskiej. Wydaje się zatem, że powoli w Unii Europejskiej dojrzewa refleksja, że na pierwszym planie powinna być nie kwestia automatycznej relokacji uchodźców czy właściwie w największej mierze migrantów pomiędzy państwa członkowskie, a właśnie kwestia ochrony granic, kwestia pomocy w państwach trzecich. Jeszcze kiedy Prawo i Sprawiedliwość było w opozycji, w 2015 r. we wrześniu prezes Jarosław Kaczyński mówił o tym właśnie, że migrantom trzeba pomagać w krajach trzecich, że najważniejsze jest bezpieczeństwo naszych obywateli, że powinniśmy realizować znaną w chrześcijaństwie zasadę ordo caritatis, czyli porządku miłosierdzia. Oczywiście trzeba chronić granice zewnętrzne Unii Europejskiej. Gdyby do dzisiaj rządziła Platforma Obywatelska z Polskim Stronnictwem Ludowym, mielibyśmy już tysiące migrantów w Polsce, zagrożenie migrantami muzułmańskimi w zdecydowanej większości i zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli.
(Poseł Stefan Niesiołowski: Ordo caritatis.)
(Poseł Sławomir Nitras: Myślę, że pan powinien różaniec na granicy zmówić.)
(Poseł Stefan Niesiołowski: Różaniec...)
(Poseł Dominik Tarczyński: Mirabelki.)
Pewnie także zostałby wprowadzony mechanizm automatyczny relokacji migrantów, ponieważ zawsze chcieliście płynąć w głównym nurcie i pewnie również w tej kwestii byście odpowiedzieli na główny nurt, który tego chciał, właśnie automatycznego mechanizmu relokacji.
Należy ocenić pozytywnie starania polskiego rządu na rzecz umocnienia jednolitego rynku europejskiego i przeciwdziałanie tendencjom protekcjonistycznym poszczególnych państw, także tym tendencjom, które wykorzystują hasło social dumping, czyli rzekomego socjalnego dumpingu.
Parę słów na temat dyrektywy o delegowanych pracownikach do wykonywania usług... (Gwar na sali, dzwonek)
(Poseł Stefan Niesiołowski: Nie machaj łapą, jenocie.)
Wicemarszałek Barbara Dolniak:
Panie pośle, proszę zająć miejsce.
(Poseł Stefan Niesiołowski: Jenot macha łapą, pani marszałek.)
(Poseł Dominik Tarczyński: Siadaj, Stefan.)
Panie pośle, proszę zająć miejsce.
(Poseł Stefan Niesiołowski: Przepraszam, ale ja się boję jenotów.)
Jak pan siądzie na swoim miejscu, to będzie dosyć daleko, więc proszę spokojnie usiąść.
(Poseł Stefan Niesiołowski: Ale niech jenot nie macha łapą.)
Poseł Konrad Głębocki:
Czy pan poseł może nie przeszkadzać? Potem będzie czas dla... (Gwar na sali)
(Poseł Stefan Niesiołowski: Bo cię porównam do meduzy...) (Gwar na sali)
(Poseł Anna Białkowska: Panie pośle Tarczyński, niech pan się uciszy.)
(Poseł Sławomir Nitras: Pani marszałek, póki nie było pana Tarczyńskiego, ta debata...)
Czy pani marszałek może opanować sytuację na sali?
Wicemarszałek Barbara Dolniak:
Panie i Panowie Posłowie! Na sali sejmowej tym obradom przyglądają się młodzi ludzie, więc może chociażby z tego tytułu proszę uspokoić emocje i pozwolić panu posłowi dokończyć. Będziecie mieli swój czas na komentarz do tego wystąpienia.
Teraz pan poseł kontynuuje, a pan, panie pośle, też spokojnie tego słucha.
Poseł Konrad Głębocki:
Polska popiera wszystkie rozwiązania, które służą rozwojowi jednolitego rynku, ponieważ ten rynek, ta budowla nie jest jeszcze dokończona. Dlatego np. e-karta dla usługodawców na rynku unijnym jest niezwykle ważna i rząd Polski jest tutaj bardzo mocno zaangażowany, był zaangażowany w trakcie prezydencji maltańskiej.
Ważne jest także zniesienie pod koniec prezydencji maltańskiej, w czerwcu 2017 r. roamingu. Polska od początku popierała to rozwiązanie.
W zakresie polityki energetycznej trudno zgodzić się z tym wszystkim, co zostało przedstawione w pakiecie zimowym. Przede wszystkim trudno się zgodzić z progiem 550 g CO2 przy produkcji kWh energii, ponieważ to długofalowo wyeliminuje produkcję energii z węgla. Byłoby to dla Polski skrajnie niekorzystne.
W toku prezydencji maltańskiej były także podejmowane kwestie dotyczące mechanizmu efektywnej solidarności energetycznej i przejrzystości zawieranych umów gazowych. To oczywiście leży w interesie polskim, żeby te umowy, żeby zostały wprowadzone odpowiednie przepisy w tym zakresie. I tu należy docenić wysiłek prezydencji maltańskiej, a także działanie rządu polskiego w tej kwestii.
Na koniec kilka uwag, w sposób bardzo skrótowy, co do przyszłości Unii Europejskiej. Najpierw jeśli chodzi o deklarację rzymską z okazji 60-lecia zawarcia traktatu - chodzi tutaj przede wszystkim o podstawowy traktat o Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej zawarty 25 marca 1967 r. - to Polsce udało się doprowadzić do zawarcia w tej deklaracji, do modyfikacji jej tekstu w taki sposób, żeby wybrzmiało tam kilka ważnych spraw. Zwrócę uwagę na jedną podstawową kwestię, czyli to, że na wniosek Polski w deklaracji rzymskiej pojawia się zapis o roli parlamentów narodowych w procesie decyzyjnym Unii, o tym, że ta rola powinna być zwiększona. Myślę, że to jest bardzo dobry kierunek. Moim zdaniem nie da się tego zrobić bez otwarcia traktatów. Wiemy, że coraz więcej państw mówi o potrzebie zmian traktatowych. Byłaby to okazja m.in. do wprowadzenia przepisów, dzięki którym parlamenty narodowe miałyby rzeczywistą rolę w procesie decyzyjnym, a nie absolutnie fasadową, jaka jest dzisiaj na podstawie traktatu lizbońskiego. Bo dzisiaj Komisja Europejska, ciało przecież nieposiadające bezpośredniej legitymacji demokratycznej czy nieposiadające legitymacji demokratycznej, może wrzucić do kosza, i to czyni np. w sprawie pracowników delegowanych do wykonywania usług. Może wrzucić do kosza uzasadnione opinie kilkunastu parlamentów narodowych. To jest, moim zdaniem, pozycja z punktu widzenia parlamentów narodowych wręcz upokarzająca. Trzeba by doprowadzić do rzeczywistych funkcji, do rzeczywistych kompetencji parlamentów narodowych, jeśli chodzi o proces decyzyjny, tak w zakresie inicjatywy, jak i w zakresie być może blokowania decyzji. To nie ma nic wspólnego z liberum veto. To jest zupełnie co innego, jeżeli duża część parlamentów narodowych, a nie jakiś jeden poseł, jak to było w przypadku liberum veto, może zablokować jakąś propozycję, która z punktu widzenia parlamentów narodowych byłaby niewłaściwa, jeśli chodzi o przepisy unijne.
Klub Prawo i Sprawiedliwość jest za przyjęciem informacji przedstawionej przez rząd o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń-czerwiec 2017 r. (Dzwonek), czyli w okresie prezydencji maltańskiej. Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Dominik Tarczyński: Brawo!)
Przebieg posiedzenia